Polska przez ostatnie 30 lat była jedną z najdynamiczniej rozwijających się gospodarek świata. Wciąż mało który kraj na Starym Kontynencie tak prężnie się rozwija, jak robi to właśnie Polska. Pod tym względem średnią dla strefy euro zostawiamy daleko w tyle.
Jak wynika z raportu UniCredit, nie tylko Polska, ale generalnie Europa Wschodnia i Centralna rozwijają się pod względem gospodarczym dynamiczniej, niż Europa Zachodnia. Kto oprócz nas bryluje w tym towarzystwie?
Wzrost gospodarczy Polski w 2024 roku
Wzrost PKB Polski w 2024 roku wyniósł 2,9%. Nie są to co prawda najlepsze wyniki z ostatnich lat, bo po 2021 roku mówiliśmy o wzroście rzędu 6,9%. W tym wypadku istotny jest nie tyle kontekst historyczny, co geograficzny. Trudno bowiem znaleźć inne kraje z regionu, które w minionym roku pod względem gospodarczym rozwijały się lepiej od Polski.
Tak naprawdę w regionie centralno-wschodniej Europy są tylko 2 takie państwa. Największy wzrost PKB, rzędu ponad 3,5% zaliczyła Serbia. O niewiele mniej urosła gospodarka Chorwacji. Polska zamyka podium. To nie oznacza jednak, że tuż za nią jest strefa euro. Większy wzrost od niej zaliczyły też Słowacja, Słowenia, a nawet Bułgaria oraz Rumunia.
Czy jest szansa na to, że polska gospodarka dalej będzie się prężnie rozwijała? A może zeszłoroczny wzrost na tle Europy to po prosty szczęśliwy przypadek wynikający ze zbieżności kilku czynników? Trudno tu mówić o zrządzeniu losu. Analitycy z różnych instytucji zgodnie przewidują, że Polska pod względem gospodarczym dalej powinna się rozwijać bardzo dynamicznie. Tak wynika chociażby z prognoz ONZ.
Reklama
Prognoza wzrostu gospodarczego
✕Źródło: ONZ
Wyżej przytoczona instytucja sporządziła raport, w którym spróbowano przewidzieć, jakie wartości może przyjąć wzrost PKB w ciągu dwóch najbliższych lat w wielu państwach świata. Wynika z niego, że mało które państwo będzie tak rosło gospodarczo jak właśnie Polska. Według przewidywanego scenariusza, pod względem wzrostu w tyle mamy zostawić nawet światowe mocarstwa, w tym Stany Zjednoczone.
ONZ przewiduje bowiem, że PKB Polski zarówno w 2025, jak i 2026 wzrośnie o 3,6%, co oznaczałoby jeszcze zwiększenie dynamiki względem obecnego wzrostu. W Unii Europejskiej intensywniej gospodarczo rosnąć ma tylko Malta. Średnia prognozowana dla całej wspólnoty jest za to wyjątkowo niska w porównaniu z tą, którą przewiduje się dla Polski. Mowa bowiem o kolejnych wzrostach rzędu 1,3% oraz 1,5%.
Nawet PKB Stanów Zjednoczonych ma nie rosnąć w tym czasie tak dynamicznie jak polska gospodarka. Dla USA prognozuje się wartości rzędu 1,9% oraz 2,1%
Analitycy UniCredit pokusili się także o swoją prognozę dotyczącą tego, jak rozwój gospodarczy może kształtować się w całej Europie. Wskazano także czynniki, które mogą się okazać szczególnie kluczowe dla tej kwestii:
Chociaż wzrost w Europie Środkowo-Wschodniej (CEE) w latach 2025 i 2026 prawdopodobnie nadal będzie napędzany głównie przez popyt krajowy, dla jego trwałości konieczne będzie ożywienie eksportu. Wzrost konsumpcji może nieco spowolnić, ponieważ realne wynagrodzenia będą rosły wolniej, a rządy mają ograniczone możliwości fiskalne ze względu na wysokie deficyty budżetowe. Pozytywnym sygnałem jest natomiast stabilizacja niemieckiego sektora przemysłowego, co jest korzystne dla eksportu regionu. Ponadto prywatne inwestycje mogą wzrosnąć, jeśli eksport się ożywi, podczas gdy inwestycje publiczne będą nadal wspierane przez fundusze unijne.
Eksperci z UniCredit wymienili także trzy największe zagrożenia dla wzrostów gospodarczych w tym regionie. Pierwszym z nich jest przedłużająca się słabość sektora przemysłowego. Drugim są cła, których widmo wciąż wisi nad Unią Europejską. Trzecim jest ryzyko geopolityczne. Po wizycie Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu ten ostatni czynnik niestety szczególnie może działać na niekorzyść wzrostów gospodarczych w tym regionie.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 rok temu
Farmazony