Śledząc tylko informacje z mediów głównego nurtu, można odnieść wrażenie, że Stany Zjednoczone są finansowym mocarstwem, w którym pieniądze są ostatnim, czego może zabraknąć. W rzeczywistości sytuacja jest jednak dużo bardziej skomplikowana. USA już teraz mierzy się z dużym długiem publicznym, a prognozy dotyczące jego wzrostu mogą być odbierane przez Amerykanów jako wyjątkowo niepokojące.
Całkiem niedawno Biuro Budżetowe Kongresu, czyli CBO podzieliło się raportem, który przedstawiał, jak dług publiczny USA może prezentować się za 10 lat. Padające w nim kwoty dla większości obywateli są wręcz niewyobrażalne. Mało tego, pod uwagę nie wzięto istotnych zmian, które mogą w tym czasie zajść, a które również dług pogłębią. Jak źle może być?
Dług publiczny USA szaleje
Na chwilę obecną dług publiczny USA wynosi już ponad 36 bilionów USD. To przekłada się na ponad 120% PKB tego kraju. Z uwagi na tak duże rozmiary długu jego obsługa pochłania 14% rocznego budżetu USA. Warto przy okazji napomknąć, że takie parametry to standard, ale przeważnie w krajach trzeciego świata. Z takimi parametrami fiskalnymi Stany Zjednoczone byłyby daleko do spełnienia wymogów wejścia do strefy euro. Do tego oczywiście nie dojdzie, ale to hipotetyczne porównanie pokazuje skalę problemu.
Stosunek długu publicznego USA do PKB
✕Źródło: Zero Hedge
Nie tylko sama kwota robi wrażenie, ale także dynamika jej wzrostu. Jeszcze na początku ubiegłego roku jego wartość wynosiła około 34 bilionów USD. Przez półtora roku dług powiększył się o 4,5 biliona USD.
Reklama
Za takie tempo wzrostu poniekąd odpowiedzialna jest administracja Joe Bidena. Ten w czerwcu 2023 roku podpisał bowiem ustawę o zniesieniu limitu zadłużenia. Jak wówczas tłumaczył Departament Skarbu, decyzja ta, choć trudna, była absolutnie konieczna, bo w przeciwnym razie amerykański rząd stałby się niewypłacalny w przeciągu kilkunastu dni.
Sam limit zresztą był przez amerykańskich prezydentów podnoszony wielokrotnie. Dość powiedzieć, że przez ostatnie 65 lat zrobiono to aż 78 razy.
Wszystko wskazuje na to, że dług będzie tylko rósł. Wspomniane wyżej CBO w swojej prognozie podaje horrendalne wręcz kwoty. Biuro spodziewa się, że do 2035 roku dług publiczny może wzrosnąć o niemal kolejne 24 biliony USD. Mówimy tu więc o wzroście rzędu 66% w dekadę.
Reklama
Jeśli ten scenariusz się spełni, deficyt budżetowy USA będzie wówczas wynosił ponad 6% PKB tego kraju. Jak zaznaczono w raporcie, to znacznie więcej od standardu, do którego przyzwyczaiły nas historyczne dane. Przez ostatnie 50 lat średni stosunek deficytu budżetowego do PKB nie przekraczał 4%.
Co gorsza, ten nieciekawy scenariusz i tak nie zakłada urzeczywistnienia się pewnych czynników, które na chwilę obecną są jak najbardziej prawdopodobne. Chodzi bowiem o ulgi podatkowe, o których tak dużo przed objęciem urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych mówił Donald Trump. Jeśli te faktycznie wejdą w życie, mogą dług jeszcze pogłębić. Według szacunkowych wyliczeń przez takie zmiany wzrósłby on o kolejne 4 biliony.
Warto nadmienić, że dynamicznie rośnie nie tylko dług publiczny Amerykanów, ale także ich zadłużenia konsumpcyjne, przede wszystkim te wynikające z płatności kartą kredytową. Jak wynika z danych FRED (Federal Reserve Economic Data), zadłużenie całego społeczeństwa z tytułu użytkowania takich kart szacuje się na wartość 1,09 biliona dolarów.
Reklama
Dług Amerykanów z tytułu kart kredytowych
✕Źródło: FRED/ Opracowanie: KobeissiLetter
W tym wypadku również niepokoi nie tylko sama wartość, ale też dynamika wzrostu. W ubiegłym roku powiększył się on o 51 miliardów dolarów. A to i tak nieco lepszy wynik, niż w latach ubiegłych. Przez 4 lata zadłużenie z kart kredytowych wzrosło o 344 miliardy dolarów. To daje nam średnią 86 miliardów rocznie. Żeby tego było mało, średnie oprocentowanie tego długu absolutnie nie jest symboliczne. Na chwilę obecną wynosi około 22%.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 rok temu
Teraz maja Elona Muska w zarzadzie, to szbko sie uporaja z tym dlugiem.Skupia crypto i potem sprzedadza .....