Wojna Stanów Zjednoczonych z Iranem przestała być jedynie lokalnym konfliktem zbrojnym, a stała się potężnym hamulcem dla światowej gospodarki.
Wszystkie tropy prowadzą do Cieśniny Ormuz
Kluczowym punktem zapalnym jest podwójna blokada Cieśniny Ormuz. Warto zaznaczyć, że przez ten wąski przesmyk przepływają nie tylko tankowce z ropą, ale przede wszystkim komponenty niezbędne do funkcjonowania nowoczesnego rolnictwa - olej napędowy oraz nawozy.
Ograniczenie podaży tych zasobów natychmiastowo podbiło koszty operacyjne rolników. Produkcja rolna staje się coraz droższa, co zmusza producentów do ograniczania zasiewów lub szukania oszczędności tam, gdzie ich nie ma. Skutkiem takich roszad jest wzrost indeksu FAO w kwietniu o 1,6% w porównaniu do poprzedniego miesiąca.
Co istotne, w skali roku oznacza to wzrost o 2,5% i choć te liczby mogą wydawać się skromne, tak w skali makroekonomicznej oznaczają miliardowe straty i widmo drastycznych podwyżek na półkach sklepowych.
Wykres. Indeks cen żywności (FAO)

Źródło: Trading Economics.
Zobacz również: Ceny żywności znów się rozpędzają, wzrastały najmocniej od roku
Biopaliwa i oleje roślinne także drożeją
Rykoszetem dostał także sektor olejów roślinnych, którego indeks skoczył o 5,9% w zaledwie jeden miesiąc, osiągając najwyższy pułap od lipca 2022 roku. Mechanizm ten jest brutalnie prosty - niepewność na rynku ropy naftowej napędza popyt na biopaliwa.
Gdy ropa drożeje, świat zwraca się ku alternatywom, co z kolei wysysa zapasy olejów roślinnych z rynku spożywczego. Taka sytuacja tworzy niebezpieczne sprzężenie zwrotne. Zamiast trafić do produkcji żywności, surowce spalane są w silnikach, co dodatkowo winduje ceny bazowe.
Przemysł rolno-spożywczy, zdaniem głównego ekonomisty FAO Máximo Torero, wykazuje obecnie resztki odporności, ponieważ wciąż operuje na zapasach wyprodukowanych przed eskalacją konfliktu. Niemniej ta poduszka bezpieczeństwa znika w błyskawicznym tempie. Gdy koszty energii i logistyki zostaną w pełni przeniesione na produkt końcowy, to konsument poczuje to z siłą uderzenia młota.
Ceny steków i pieczywa są teraz wysokie i raczej nie mogą iść już w górę? Dane z kwietnia skutecznie studzą optymizm i wszelkie nadzieje na poprawę sytuacji. Indeks cen mięsa wzrósł o 1,2%, ustanawiając historyczny rekord. Z kolei ceny zbóż podskoczyły o 0,8%, czego przyczyną nie jest tylko i wyłącznie wojna, ale także obawy pogodowe i zmiany strategii rolników. W obliczu niedoborów i astronomicznych cen nawozów (które także podróżują przez Cieśninę Ormuz), rolnicy planują ograniczenie nasadzeń pszenicy w 2026 roku.
Zamiast wymagających upraw, wybierają rośliny wykazujące się mniejszym apetytem na nawóz. Jeżeli konflikt przekroczy barierę 90 dni, a mediacje USA spalą na panewce, to prawdopodobieństwo pełnoskalowego kryzysu żywnościowego w latach 2026-2027 drastycznie wzrośnie.
Warto pamiętać, że indeksy FAO monitorują surowce, a nie ceny detaliczne. Płynie z tego bardzo ponury wniosek - obecna panika na parkietach dotrze do hipermarketów z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Ceny żywności będą systematycznie rosły, o czym przekonamy się przy każdym kolejnym rachunku w hipermarkecie.
Zobacz również: Marzenia o domku na wsi mogą zamienić się w koszmar. A to już wkrótce może być zgodne z polskim prawem
Źródło: Bloomberg.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
2 miesiące temu
nie wiem czy jest jakieś miejsce na świecie gdzie jest relatywnie tanio dla mieszkańców. w sklepach ciągle ceny rosną, jest masakra ogólnie.mi jeszcze zostało do tego spłacenie długu w kruku, zobaczymy jak mi pójdzie...na razie powoli i z oporami ale jak spłacę to będzie lżej