ThyssenKrupp to potentat na rynku stali, który wyraźnie zyskuje ostatnich zmianach politycznych w Niemczech. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia akcje spółki podrożały o prawie 30%.
Problemy ThyssenKrupp
W listopadzie 2024 roku ThyssenKrupp ogłosił wielki plan restrukturyzacyjny. Zawarto w nim między innymi zwolnienie 11 tys. pracowników (40% załogi), zamknięcie dwóch fabryk w Niemczech oraz sprzedaż części aktywów. Tak drastyczna polityka była efektem rosnących kosztów i coraz większej konkurencji ze strony azjatyckich podmiotów.
„Nasz biznes musi stać się bardziej zyskowny. Ostre cięcia są niezbędne. Sytuacja rynkowa w ciągu ostatnich miesięcy ponownie się pogorszyła i niestety nic nie wskazuje na to, że się polepszy” - mówił we wrześniu Dennis Grimm, członek zarządu firmy ThyssenKrupp Steel Europe, w wywiadzie dla "Westdeutsche Allgemeine Zeitung”.

Źródło: TradingView
Nowy rok przyniósł przełom, co widać po cenie akcji. Na początku stycznia za jeden walor firmy płacono 4 EUR, a dziś to prawie 10 EUR. To zwyżka o około 150%.
Tylko na przestrzeni ostatnich kilku dni akcje zyskały na wartości blisko 30%.
Czytaj także: Tysiące pracowników trafi na bruk. Branża motoryzacyjna w kryzysie
TKMS, czyli perła w koronie ThyssenKrupp
Najcenniejszym aktywem ThyssenKrupp jest dziś ThyssenKrupp Marine Systems (TKMS), czyli największy europejski producent okrętów i łodzi podwodnych. Po niedawnych reformach w niemieckiej polityce fiskalnej i zwolnieniu z tzw. „hamulca zadłużenia” wydatków na obronność, które wynoszą więcej niż 1% PKB, holding ma przed sobą bardzo dobre perspektywy. Oliver Burkhard, CEO TKMS, spodziewa się, że w dzięki zmianom holding kilkukrotnie zwiększy swoje udziały w rynku.
„Oczekujemy, że osiągalny rynek elektroniki, dronów, okrętów nawodnych i łodzi podwodnych podwoi się, a nawet potroi do końca tej dekady […] Jeśli chodzi o budżet na obronność, nie ma już mniej więcej żadnych limitów” - powiedział Burkhard.
Rosnący popyt i rozszerzenie realizowanych projektów sprawiły, że TKMS, chcąc zwiększyć swoją zdolność produkcyjną, kupił nową w mieście Wismar. Dodatkowo holding rozpoczął współpracę ze stoczniami w Indiach, w których będą wykonywane zamówienia złożone przez indyjski rząd.
Od sprzedaży do debiutu na giełdzie
Bardzo dobre perspektywy, które rozciągają się przed TKMS, prawdopodobnie poskutkują wydzielaniem holdingu z ThyssenKrupp i debiutem na giełdzie we Frankfurcie. Oliver Burkhard ma nadzieję, że proces uda się zamknąć jeszcze w bieżącym roku kalendarzowym.
To o tyle ciekawe, że jeszcze kilka miesięcy temu bardzo realna była sprzedaż TKMS. W październiku 2024 roku niemal pewną transakcję z udziałem amerykańskiego koncernu Carlyle Group nieoczekiwanie zablokował niemiecki rząd. Jako powód podano strategiczne znaczenie TKMS w zakresie budowy okrętów nawodnych i łodzi podwodnych. Na początku roku zainteresowanie zakupem wyrażały kolejne podmioty, również niemieckie, ale ostatecznie ThyssenKrupp zmienił plany, stawiając na rozwój i niezależność TKMS.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję