Wynajem krótkoterminowy stał się alternatywą dla pobytu w hotelach, które często są znacznie droższe i oferują o wiele mniejszą przestrzeń. Oferty znajdujące się na takich platformach, jak między innymi Airbnb i Booking w dużej części dotyczą mieszkań, które za niską cenę można wynająć na dowolną liczbę dni. W wielu miejscach, zwłaszcza bardziej popularnych turystycznie wynajem krótkoterminowy stał się o wiele bardziej opłacalny niż długoterminowy, z którego właściciel nieruchomości ma stałe dochody. Wkrótce na właścicieli tego typu lokali zostaną nałożone nowe obowiązki, a to może sprawić, że część z nich zniknie z rynku.
Czytaj też: Wojna za granicą, a ceny nieruchomości wciąż rosną. Zaskakujący trend na wschodzie Polski
Rejestracja lokali i konieczność płacenia podatków
Wynajem krótkoterminowy mieszkań popularny jest obecnie na całym świecie. Mimo, że to popularny sposób na znalezienie noclegu w wielu miejscach, zwłaszcza turystycznych, to rodzi on także duży problem, polegający na dostępie do mieszkań. Wiele osób zaczęło w ten sposób zarabiać na życie, inwestując w mieszkania i udostępniając je w wynajmie krótkoterminowym. To sprawiło, że w wielu miastach dostęp wolnych mieszkań na sprzedaż znacznie zmalała. To problem, z którym borykają się między innymi duże turystyczne miasta. Unia Europejska od lat zapowiada uregulowanie tej kwestii. Do 20 maja 2026 roku wszystkie lokale przeznaczone do najmu krótkoterminowego na terenie “wspólnoty” będą musiały widnieć w specjalnym rejestrze. Polska jest w trakcie przygotowań, aby się do tej zmiany dostosować.
Wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys poinformował, że w najbliższych 2 tygodniach zostanie zaprezentowany projekt ustawy, który będzie wprowadzał niezbędne przepisy w naszym kraju. Na razie nie wiadomo dokładnie, jak będą wyglądały zmiany. Wiadomo jedynie, że zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej wszystkie lokale będą musiały być rejestrowane. Prawdopodobnie ich wynajem od momentu wejścia w życie nowych przepisów będzie mógł być prowadzony wyłącznie przez osoby prowadzące działalność gospodarczą, co będzie wiązało się wprost z odprowadzeniem podatku od każdego udostępnienia lokalu. Piotr Borys na razie nie określił jaki czas wynajmu będzie traktowany, jako krótkoterminowy. Wiele wskazuje na to, że będzie to udostępnienie lokalu w czasie do 30 dni.
Zastanawiające jest także to, czy osoba, która prowadzi tego typu działalność będzie musiała uzyskać zgodę sąsiadów? O to postulowało kilka organizacji zajmujących się rynkiem najmu, ale wciąż nie ma oficjalnego stanowiska resortu w tej sprawie.
Co ważne, wiceminister Sportu i Turystyki zapowiada wysokie kary dla właścicieli mieszkań oferowanych na krótkoterminowy wynajem w przypadku, gdyby nie dostosowali się oni do nowych wymogów.
Bez rejestracji brak możliwości wynajmu
Nowe przepisy, nad którymi pracuje Unia Europejska, w tym także Polska, które będą dotyczyły konieczności rejestracji wszystkich lokali udostępnianych na krótkoterminowy wynajem będzie wiązała się z tym, że bez tego takie “apartamenty” znikną z ofert takich portali, jak Airbnb i Booking. Wszystko przez to, że to po ich stronie będzie wymóg weryfikacji, czy proponowany lokal został zarejestrowany w systemie. Będzie można to zrobić na podstawie specjalnego numeru, który zostanie nadany każdej nieruchomości znajdującej się w systemie.
Lobby hotelarzy czy regulacja rynku?
Mieszkania oferowane na krótkoterminowy wynajem stały się dużą konkurencją dla hotelarzy, więc nie dziwi, że organizacje skupiające właścicieli hoteli robią wszystko, aby ograniczyć swobodę konkurencji, zgłaszając problem do unijnych organów. Ten dostrzegany jest także przez organizacje zajmujące się mieszkalnictwem. Jak twierdzą aktywiści, wynajem krótkoterminowy zaburza w dużej części dostęp do wolnych mieszkań oferowanych na wolnym rynku na sprzedaż lub wynajem długoterminowy.
To problem, z którym zmaga się cały świat. W Europie wiele miast nie czekając na przeciągające się unijne procedury w tej sprawie, próbowało uregulować rynek wprowadzając lokalne przepisy. Obowiązek rejestracji lokali na wynajem krótkoterminowy wprowadzony został już między innymi w: Berlinie, Barcelonie i Amsterdamie. W wielu miejscach wprowadzono strefy, w których tego typu działalność jest zakazana. Chodzi choćby o centra miast, w których dostępne są bazy hotelowe.
W Nowym Jorku wprowadzono całkowity zakaz najmu krótkoterminowego. Przepis był “martwy” do momentu wprowadzenia wysokich kar za jego nieprzestrzeganie.
Jak przepisy będą wyglądać w Polsce? O tym przekonamy się już za kilka tygodni.
Zobacz również: W Warszawie mają “betonowe sztabki złota”. Podatek od nieruchomości w tym mieście wzrośnie trzydziestokrotnie?
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję