Sygnały z USA w centrum uwagi rynków. Niespodzianka w wynikach wyborów we Francji


W tym tygodniu rynki finansowe, w tym nasz lokalny, najpewniej będą podlegać wpływowi wydarzeń z otoczenia polskiej gospodarki. W niedzielę we Francji odbyła się druga tura wyborów do Zgromadzenia Narodowego, której wynik okazał się niespodzianką. Zwycięzcą okazał się sojusz partii lewicowych, który, według wstępnych wyników, ma wprowadzić do Zgromadzenia 188 osób. Drugie miejsce zajęła partia założona przez obecnie urzędującego prezydenta E.Macrona (161 mandatów), a dopiero trzeci wynik uzyskał nacjonalistyczny Front Narodowy (141 mandatów).
Jest to niespodzianka, gdyż ugrupowanie to wyraźnie wygrało I turę wyborów. Ewentualne zwycięstwo tej partii były postrzegane jako czynnik ryzyka dla globalnej polityki i gospodarki. Pomimo ostatecznego zwycięstwa lewicy niepewność co do kształtu francuskiej polityki utrzymuje się, gdyż żadna z partii nie uzyskała samodzielnej większości i ugrupowania z najlepszymi wynikami nie budowały wcześniej między sobą układów koalicyjnych. Tym samym, rynki będą analizować proces wyłaniania się większości dla zbudowania rządu oraz planów politycznych. Nadal jednak nie jest jasne, czy uda się zbudować większość w Zgromadzeniu, a jeśli tak to na jakich warunkach i jak długo proces ten potrwa. Scenariuszy dla kształtu francuskiej polityki jest wiele, w tym możliwość pozostawienia składu obecnego rządu lub stworzenia tzw. rządu technokratów.
W ub. tygodniu byliśmy świadkami istotnych wydarzeń istotnych dla polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. Przewodniczący Fed podczas wystąpienia na forum bankowości centralnej w Sintrze wypowiadał się w łagodniejszym tonie niż po posiedzeniu 12 czerwca. J.Powell m.in. ocenił, że w cenach powrócił trend dezinflacji, jednak Fed musi być bardziej pewny, że inflacja zbiegnie co celu inflacyjnego (2,0% r/r). Co więcej, indeks ISM dla usług, największego sektora amerykańskiej gospodarki po raz drugi w ostatnich 3 miesiącach spadł poniżej neutralnego poziomu 50 pkt. Trend obniżającej się temperatury na rynku pracy potwierdziły natomiast w piątek dane o liczbie etatów, dynamice płac i stopie bezrobocia.
W konsekwencji rynki finansowe w wycenie instrumentów finansowych zwiększyły ocenę prawdopodobieństwa (do 72,2% z 59,8% na początku ub. tygodnia), że do pierwszej obniżki stóp proc. dojdzie we wrześniu br. Ten tydzień będzie weryfikował rynkowe oczekiwania. Na wtorek i środę zaplanowane są wystąpienia przewodniczącego J.Powella, który co pół roku składa w Kongresie sprawozdanie z polityki pieniężnej. Zapewne powtórzy on retorykę z ub. tygodnia wskazując, że inflacja jest na drodze co celu, choć potrzeba czasu by być jeszcze bardziej o tym przekonany. Natomiast w czwartek o godz. 14:30 poznamy wyliczenie za czerwiec inflacji CPI w USA, która według konsensusu prognoz ma obniżyć się do 3,1% r/r z 3,3% r/r w maju. W przypadku wskaźnika bazowego (CPI bez żywności i energii) oczekuje się stabilizacji na 3,4% r/r. Realizacja tych oczekiwań oraz utrzymanie narracji przez J.Powella wspierałaby scenariusz pierwszego cięcia stóp proc. we wrześniu.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję