Taka sekwencja wydarzeń wyraźnie zwiększa ryzyko dalszego wzrostu cen ropy naftowej. Oznacza to znaczące ryzyko w górę dla naszej zaktualizowanej prognozy inflacji w Polsce (patrz niżej). Innymi słowy, gdyby w tym tygodniu ceny ropy wzrosły istotnie i utrzymały się na takim podwyższonym poziomie, to inflacja ukształtowałaby się jeszcze wyżej niż w naszym zrewidowanym scenariuszu.

Dzisiaj opublikowane zostaną dane o sprzedaży detalicznej w Polsce. Oczekujemy, że dynamika sprzedaży w cenach stałych zwiększyła się do 5,5% r/r w lutym wobec 4,4% w styczniu. Przyspieszenie wzrostu sprzedaży detalicznej wynikało naszym zdaniem przede wszystkim z oddziaływania korzystnych efektów kalendarzowych, niskiej bazy sprzed roku oraz utrzymującej się relatywnie dobrej koniunktury konsumenckiej.
Dodatkowym czynnikiem wspierającym aktywność w handlu detalicznym było ustąpienie niekorzystnych warunków pogodowych obserwowanych na początku roku. Nasza prognoza kształtuje się poniżej konsensusu rynkowego (5,9%), a więc jej materializacja byłaby lekko negatywna dla kursu złotego i rentowności obligacji.

We wtorek opublikowane zostaną wstępne odczyty indeksów PMI dla strefy euro oraz Niemiec. Zgodnie z konsensusem rynkowym oczekiwany jest spadek zagregowanego indeksu PMI dla strefy euro do 51,1 pkt. w marcu z 51,9 pkt. w lutym, przy jednoczesnym pogorszeniu koniunktury w przetwórstwie przemysłowym i usługach. W przypadku Niemiec rynek oczekuje spadku indeksu PMI w przetwórstwie do 49,4 pkt. z 50,9 pkt.
Dane te będą szczególnie istotne, ponieważ będą stanowić pierwszą publikację odzwierciedlającą wpływ eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz towarzyszącego mu wzrostu cen ropy naftowej na aktywność gospodarczą w Europie.
Start podwyżek dopiero w I kw. 2027 r?
W ubiegłym tygodniu odbyło się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, na którym stopy procentowe zostały pozostawione bez zmian. Komunikat i konferencja prasowa po posiedzeniu miały lekko jastrzębi wydźwięk. EBC podkreślił gotowość do reakcji na wzrost cen surowców i nie sugerował już, jak miało to miejsce w 2022 r., że zbliżający się wzrost inflacji będzie miał wyłącznie przejściowy charakter.
Oczekiwana ścieżka inflacji, zwłaszcza bazowej, została zrewidowana w górę w marcowej projekcji makroekonomicznej, przy jednocześnie relatywnie niewielkiej zmianie perspektyw wzrostu gospodarczego. Jednocześnie EBC nie zasygnalizował gotowości do natychmiastowej podwyżki stóp, co sugeruje, że zacieśnienie polityki pieniężnej na najbliższym posiedzeniu pozostaje scenariuszem coraz bardziej prawdopodobnym, ale nie przesądzonym.
Obecnie rynek wycenia rozpoczęcie cyklu zacieśniania polityki pieniężnej już w II kw. br. oraz łącznie około trzy podwyżki po 25 pb do końca 2026 r., po których w 2027 r. miałyby pojawić się pierwsze obniżki stóp. Nasz scenariusz pozostaje bardziej ostrożny i zakłada rozpoczęcie podwyżek dopiero w I kw. 2027 r., choć dostrzegamy rosnące prawdopodobieństwo wcześniejszego zaostrzenia polityki pieniężnej.
Fed nie zaskoczył
Zgodnie z oczekiwaniami Fed pozostawił stopy procentowe bez zmian (docelowy przedział wahań dla stopy funduszy federalnych na poziomie 3,50-3,75%), a komunikat po posiedzeniu został jedynie nieznacznie zmodyfikowany. Wystąpienie prezesa J. Powella miało umiarkowanie jastrzębi wydźwięk.
Podkreślił on, że bank centralny ma mocne argumenty na rzecz utrzymywania stóp na niezmienionym poziomie przez dłuższy czas, a ewentualne dalsze łagodzenie polityki pieniężnej wymagałoby wyraźniejszego postępu w obniżaniu inflacji. Jednocześnie Fed nie sprawiał wrażenia szczególnie zaniepokojonego dotychczasowym wpływem wojny w Iranie na aktywność gospodarczą, wskazując raczej na podwyższoną niepewność niż na konieczność szybkiej reakcji.
Zrewidowane projekcje makroekonomiczne przyniosły wyraźne podwyższenie prognoz inflacji na 2026 r., jedynie niewielkie korekty w górę na 2027 r. oraz brak zmian w horyzoncie 2028 r., przy równoczesnej lekkiej rewizji w górę ścieżki wzrostu gospodarczego i niemal niezmienionych prognozach stopy bezrobocia. Przedstawiona w projekcji mediana oczekiwań członków FOMC nadal przewiduje dwie obniżki stóp po 25 pb (jedną w 2026 r. i jedną w 2027 r.), przy czym rozkład indywidualnych oczekiwań członków FOMC przesunął się bardziej w jastrzębią stronę. Podtrzymujemy nasz scenariusz zakładający stabilizację stóp procentowych w 2026 r. i jedną obniżkę o 25 pb w 2027 r.

Dane NBP o bilansie płatniczym Polski za styczeń wskazały na wyraźną poprawę salda rachunku bieżącego. Nadwyżka na rachunku bieżącym wyniosła 1153 mln EUR wobec deficytu w wysokości 1698 mln EUR w grudniu, czemu towarzyszyła poprawa salda obrotów towarowych. Jednocześnie roczna dynamika eksportu obniżyła się do -1,8% r/r w styczniu z 9,7% w grudniu, a importu do -6,1% z 10,1% w grudniu. Spadki odnotowano we wszystkich głównych kategoriach eksportowych, najsilniej w przypadku dóbr inwestycyjnych, towarów zaopatrzeniowych oraz środków transportu. Z kolei do wyraźnego spadku importu przyczyniły się niższe ceny ropy naftowej oraz efekt bazy, a najsilniej obniżyła się wartość importu paliw, towarów zaopatrzeniowych i dóbr inwestycyjnych.
Spadek produkcji w branżach eksportowych
Opublikowane w ubiegłym tygodniu dane o aktywności gospodarczej i sytuacji na rynku pracy w lutym miały wyraźnie słabszy od oczekiwań wydźwięk. Produkcja przemysłowa zwiększyła się o 1,5% r/r wobec spadku o 1,5% w styczniu, kształtując się poniżej naszej prognozy (2,5%) i zgodnie z konsensusem rynkowym, przy czym po odsezonowaniu wzrosła o 0,6% m/m. Na szczególną uwagę zasługuje zaskakujący spadek produkcji w branżach eksportowych, który nastąpił mimo korzystnych efektów kalendarzowych oraz poprawy koniunktury w strefie euro i w Niemczech (por. MAKROpuls z 19.03.2026). Jednocześnie produkcja budowlano-montażowa obniżyła się o 13,7% r/r w lutym wobec spadku o 12,5% w styczniu, a po odsezonowaniu spadła o 3,8% m/m, osiągając poziom najniższy od pięciu lat.
Dane z rynku pracy również miały umiarkowanie pesymistyczny wydźwięk: dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw utrzymała się na poziomie -0,8% r/r, a nominalna dynamika wynagrodzeń ustabilizowała się na poziomie 6,1% r/r, sygnalizując dalsze osłabienie presji płacowej.
W rezultacie lutowe dane, w połączeniu ze słabymi odczytami ze stycznia, stanowią wsparcie dla naszej zrewidowanej w dół prognozy wzrostu PKB w I kw. 2026 r. (3,5% r/r) oraz w całym 2026 r. (3,3%). Nasz nowy scenariusz makroekonomiczny prezentujemy poniżej.
Relacja długu publicznego do PKB będzie stopniowo rosła
W ubiegłym tygodniu agencja Moody’s dokonała okresowego przeglądu ratingu Polski, pozostawiając ocenę wiarygodności kredytowej na poziomie A2 oraz utrzymując jej negatywną perspektywę. W komunikacie agencja podkreśliła, że negatywna perspektywa odzwierciedla wyraźne pogorszenie perspektyw fiskalnych, związane z ryzykiem niewystarczającej konsolidacji finansów publicznych, utrzymującą się presją wydatkową oraz napięciami politycznymi pomiędzy rządem a prezydentem, które mogą ograniczać skuteczność polityki gospodarczej.
Jednocześnie Moody’s wskazał, że fundamentem obecnej oceny pozostaje silna pozycja gospodarcza Polski, wspierana przez relatywnie wysokie tempo wzrostu gospodarczego, umiarkowane obciążenie długiem publicznym oraz korzystne wskaźniki obsługi zadłużenia.
Na uwagę zasługuje również rewizja w górę prognozy wzrostu PKB w 2026 r. do 3,7% z 3,2%, co agencja wiąże z solidnym popytem krajowym oraz inwestycjami finansowanymi ze środków unijnych. Jednocześnie Moody’s podtrzymał ocenę, zgodnie z którą w najbliższych latach deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych pozostanie wysoki, a relacja długu publicznego do PKB będzie stopniowo rosła.

W minionym tygodniu sytuacja na rynkach finansowych nadal była zdominowana przez doniesienia z Bliskiego Wschodu i towarzyszące im wahania cen ropy. Początek tygodnia przyniósł częściowe uspokojenie nastrojów. Wraz z oczekiwaniami na ograniczenie zakłóceń w transporcie przez cieśninę Ormuz cena ropy Brent obniżyła się do ok. 100-103 USD za baryłkę, złoty lekko się umocnił, a rentowności polskich obligacji i stawki IRS wyraźnie spadły. Poprawa okazała się jednak krótkotrwała - po ponownej eskalacji konfliktu i atakach na infrastrukturę energetyczną ropa znów silnie podrożała,
się umocnił (EURUSD spadł poniżej 1,15), a złoty osłabił się, przy dalszym wzroście rentowności krajowych obligacji i stawek IRS.
Piątek nie zmienił zasadniczo tego obrazu - mimo spadku ceny Brent poniżej 110 USD za baryłkę po informacjach o działaniach mających zwiększyć podaż i udrożnić cieśninę Ormuz, nastroje rynkowe pozostały słabe, a inwestorzy nadal obawiali się, że wojna z Iranem będzie się przedłużała. W nadchodzącym tygodniu głównym czynnikiem kształtującym sytuację na rynkach finansowych pozostanie rozwój konfliktu na Bliskim Wschodzie. Uważamy, że dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej w Polsce, które naszym zdaniem ukształtują się poniżej konsensusu, będą lekko negatywne dla złotego i stawek IRS.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję