Londyn zmienia zasady gry
JPMorgan Chase & Co, jeden z liderów sektora bankowości inwestycyjnej, zmienił dotychczasowe podejście do pracy zdalnej i tymczasowo wycofał obowiązek pełnego powrotu do biur dla pracowników w Londynie.
Powodem tej decyzji, jak poinformowało anonimowe źródło cytowane przez agencję Bloomberg, miała być fala rekordowych upałów, która dotknęła Europę w ubiegłym miesiącu.
Zgodnie z dostępnymi informacjami spadek frekwencji w londyńskich biurach należących do banku okazał się mniejszy niż oczekiwano i wyniósł 15%.
Niemniej zwrot nastąpił w trudnym momencie, gdy londyńczycy zmagali się z zamknięciem szkół oraz zakłóceniami w funkcjonowaniu transportu publicznego.
Co istotne, większość prywatnych domów w Wielkiej Brytanii nie jest wyposażona w klimatyzację, a mieszkania wybudowane w ciągu ostatnich dwóch dekad, jak podkreśla Bloomberg, stają się „pułapkami”.
Dla porównania, w Wielkiej Brytanii klimatyzacja występuje jedynie w około 7% gospodarstw domowych, podczas gdy kolejne 8% posiada tańsze i mniej wydajne urządzenia przenośne.
Tymczasem w stanie Nowy Jork około 90% gospodarstw domowych korzysta z określonego rodzaju instalacji chłodzących.
„Aby mieszkańcy i przedsiębiorstwa mogli dobrze radzić sobie podczas fali upałów, konieczna byłaby modernizacja całej infrastruktury miasta”, przekazała Frances Brown, kierowniczka ds. sektora miejsc pracy Cundall.
Uwagę zwraca również perspektywa możliwych transformacji w pracy biurowej w przyszłości, które mogą zostać wymuszone przez zmiany klimatu.
„Przykład ten pokazuje, jak rosnące temperatury wpływają na zawody, których zazwyczaj nie kojarzy się z fizycznymi skutkami ekstremalnych upałów”, przekazał Bloomberg.
„Od dawna wiadomo, że rolnicy, budowlańcy i inni pracownicy, których praca wymaga przebywania na świeżym powietrzu, potrzebują odpowiedniej ochrony w coraz cieplejszym świecie”, czytamy.
Dziennikarze, powołując się na najnowszy raport ING Group NV, podkreślają, że w miarę pobijania kolejnych rekordów temperatur, rośnie ryzyko zakłóceń gospodarczych w różnych sektorach.
Rzecznik prasowy JPMorgan, który zatrudnia w Londynie około 13 000 pracowników w biurach w Canary Wharf i Victoria Embankment, odmówił komentarza, o który poprosił Bloomberg.
Czytaj także: Keir Starmer podał się do dymisji. Wielka Brytania traci premiera
Zobacz również: Zarobki Polaków w UK pod presją? Ekspert: „Stało się nieuniknione”. Polityczny wstrząs wpłynie na kurs funta
„Obecne trudności będą się tylko pogłębiać”, ostrzegają eksperci
Śladem JPMorgan Chase & Co poszła również korporacja Citigroup, choć jej pracownicy już wcześniej mieli większą swobodę w wyborze miejsca wykonywania pracy.
W Paryżu, gdzie w ubiegłym miesiącu temperatura przekroczyła 40°C, banki złagodziły zasady dotyczące ubioru oraz wprowadziły możliwość opieki nad dziećmi w miejscu pracy po zamknięciu szkół z powodu ekstremalnych upałów.
Wśród korporacji, które wprowadziły większą elastyczność, można wymienić również Societe Generale SA, BNP Paribas SA i Credit Agricole SA.
Tymczasem we Frankfurcie pracownicy Deutsche Bank AG sprzeciwili się decyzji zarządu, który ograniczył dostęp do wydajnych instalacji chłodzących po jednym z remontów.
Firma umożliwiła jednak pracę zdalną pracownikom, których stanowiska nie wymagały obecności w biurze.
„Obecne trudności będą się tylko pogłębiać, ponieważ za dziesięć lat fale upałów będą osiągać temperatury powyżej 40°C”, powiedziała Sarah Kapnick, szefowa działu doradztwa klimatycznego JPMorgan i była naukowczyni w amerykańskiej Narodowej Służbie Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA).
„Ten trend będzie się utrzymywał”, dodała.
Czytaj także: Pęknięcie na brytyjskim rynku pracy. Firmy szykują masowe zwolnienia
Zobacz również: Pęknięcie na rynku nieruchomości. „Rok 2026 zapowiada się jako dobry na zakup mieszkania”
Źródło: Bloomberg.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję