Reklama
Reklama
Reklama

Pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony do 171 tys. zł? Do Sejmu trafiła petycja w tej sprawie

Polacy mówią dość drożyźnie i dają rządzącym gotowe rozwiązanie, które pozwoliłoby na pozostawienie większej sumy pieniędzy w portfelach. Chodzi o próg podatkowy, który w obecnym kształcie - zdaniem pomysłodawców - jest odrealniony, dlatego należy go podwyższyć ze 120 do 171 tys. zł.

Pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony do 171 tys. zł? Do Sejmu trafiła petycja w tej sprawie
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News, Pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony do 171 tys. zł? Do Sejmu trafiła petycja w tej sprawie
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Korzyść dla milionów Polaków
    1. Decyzja po stronie rządzących

      Choć głosów ze strony społeczeństwa dotyczących tego, że wysokość pierwszego progu podatkowego jest zbyt niska słychać od miesięcy wiele, rządzący wydają się nic sobie z tego nie robić. Część obywateli powiedziała “dość” takiej sytuacji i złożyła petycję do Sejmu (sygnatura BKSP-153-X-788/25) w sprawie podwyższenia pierwszego progu podatkowego ze 120 do 171 tys. zł, co w ocenie autorów dokumentu doprowadzi do tego, że Polakom zostanie więcej pieniędzy w portfelach, dzięki czemu łatwiej będzie im sobie poradzić z wszechobecną drożyzną

       

      Czytaj też: Fiskus sięgnie po pieniądze Polaków. Z każdym miesiącem sytuacja robi się coraz trudniejsza

       

      Korzyść dla milionów Polaków

      Obecnie w Polsce obowiązują trzy wysokości progu podatkowego, które zostały ustalone 4 lata temu w momencie wprowadzania “Polskiego Ładu”. Kwotą wolną od podatku pozostaje 30 tys. zł. W pierwszym progu podatkowym znajdują się osoby, które w ciągu roku zarabiają między 30 a 120 tys. zł. Wówczas wysokość podatku od dochodu wynosi 12%. W przypadku dochodów przekraczających 120 tys. zł, podatnicy w trakcie roku mogą trafić do drugiego progu podatkowego, gdzie podatek od zarobionych pieniędzy wynosi aż 32%

      Zdaniem autorów petycji wysokość pierwszego progu podatkowego jest odrealniona, ponieważ przed 4 lata, czyli od momentu podwyższenia progu do obecnej wartości wiele się zmieniło. Wszechobecna drożyzna powoduje, że Polacy muszą płacić więcej za zakupy, a przy wzroście pensji, które nastąpiły w tym czasie, często wpadają w drugi próg podatkowy, co wprost oznacza, że przez wyższe opodatkowanie realnie zostaje im w portfelach dużo mniej pieniędzy. 

      Reklama

      Pomysłodawcy zmiany proponują, aby limit w pierwszym progu podatkowym stanowiła dwukrotność rocznej mediany zarobków. Według danych przytoczonych w petycji, mediana zarobków w 2025 roku wyniosła 7 138 zł miesięcznie, co rocznie dało 85 656 zł. Proponowana zmiana pozwoliłaby osobom o średnich zarobkach uchronić się przed wpadnięciem w drugi próg podatkowy, co wprost oznacza, że ich pensje opodatkowane byłyby nadal podatkiem w wysokości 12%, a nie 32%. 

       

      Decyzja po stronie rządzących

      Według wyliczeń ekspertów po zmianie wysokości pierwszego progu podatkowego ze 120 tys. do 171 tys., co proponują autorzy petycji, pozwoliłoby to zaoszczędzić Polakom ponad 10 tys. zł w skali roku. Przy zarobkach rzędu 171 tys. zł nie zapłaciliby 27 120 zł podatku, tylko 16 920 zł. 

      Na podwyższenie pierwszego progu podatkowego - co trzeba zaznaczyć - od miesięcy czekają Polacy. Można powiedzieć, że pomysł autorów petycji jest gotowym rozwiązaniem, z którego mógłby skorzystać rząd. Ale czy tak będzie? To nie wykluczone, bo nastroje społeczne spowodowane tym, że siła nabywcza Polaków, nawet mimo wzrostu pensji maleje, a ceny w sklepach pozostają na wysokim poziomie, mogą wywrzeć presję na parlamentarzystach, którzy będą w końcu musieli pochylić się nad tym problemem. Póki co petycja trafiła do sejmowej  Komisji do Spraw Petycji. Od jej członków będzie zależało, czy zostanie ona przyjęta i przedstawiona posłom do zapoznania rozpoczynając proces legislacyjny, czy zostanie odrzucona i na tym temat tej konkretnej petycji się zakończy. 


      Zobacz również: Podwyższenie progów podatkowych o wskaźnik inflacji? Ekspert: “To byłoby uczciwe rozwiązanie”


      Kamil Markiewicz

      Kamil Markiewicz

      Z mediami związany od 20 lat. Zaczynał od relacjonowania lokalnych wydarzeń w regionalnych gazetach ukazujących się w województwie świętokrzyskim. Najdłużej, bo ponad dekadę pisał o sporcie na łamach dziennika Echo Dnia. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej zajmował się nie tylko sportem. Przez ponad sześć lat współpracował z Telewizją Polską, gdzie zajmował się tematami społecznymi, gospodarczymi, politycznymi oraz sportowymi. Laureat nagrody "Talent Mediów 2022" przyznanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej za rzetelność i wszechstronne dziennikarstwo telewizyjne. Przez blisko pięć lat współprowadził audycję "Interwencja" na antenie Polskiego Radia Kielce. Pracę w magazynie FXMAG łączy z pracą w telewizji. Gospodarz programu publicystycznego "Uważam, że..." na antenie Lokalna TV. Oprócz pracy w mediach prowadzi także szkolenia z autoprezentacji.


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane