Największy wpływ na rozczarowujący rezultat miała słaba sprzedaż samochodów i niższa od prognozowanej sprzedaż żywności. Analitycy PKO Research, którzy zakładali wzrost sprzedaży detalicznej o 2,8%, uważają, że mizerny wynik za luty to efekt odreagowywania rynków po wyjątkowo dobrym styczniu 2025 roku.
Sprzedaż detaliczna nieoczekiwane spadła
W poprzednich latach luty wskaźnik sprzedaży detalicznej przeważnie szedł w górę po styczniowym spowolnieniu, wynika z informacji GUS. Tym razem sytuacji się odwróciła, a lutowy wynik jest gorszy nie tylko od tego sprzed roku, ale też od styczniowego. W ujęciu miesiąc do miesiąca sprzedaż detaliczna w cenach stałych spadła aż o 6%.

Źródło: GUS
Jednocześnie w przypadku sprzedaży detalicznej w cenach bieżących w ubiegłym miesiącu odnotowano wzrost o 0,6% w ujęciu rok do roku. To kolejny wynik znacznie odbiegający od konsensusu PAP, który zakładał wzrost o 5%.
Czytaj także: Wynagrodzenia rosną, ale tempo nie powala. Tak wyglądają nowe dane z rynku pracy
Co wpłynęło na gorszą sprzedaż detaliczną?
Wśród czynników, które miały decydujący wpływ na lutowy wynik, wskazuje się przede wszystkim spowolnienie dynamiki sprzedaży samochodów, która w styczniu wzrosła o 22,1%, a w lutym o 5.1% w porównaniu rok do roku - podaje PKO Research. Tendencję spadkową odnotowano również w przypadku sprzedaży paliw.
Polski Instytut Ekonomiczny zwraca uwagę, że końcowy wynik jest częściowo związany z niekorzystną różnicą dni handlowych. Rok 2024 był bowiem rokiem przestępnym, co automatycznie generuje większą bazę. Dodatkowo w swoim komentarzu podkreśla, że mimo spadków w poszczególnych kategoriach, w lutym nadal rozwijała się sprzedaż sprzętu RTV/AGD, a także - choć wolniej niż przewidywano - samochodów, co dobrze rokuje na kolejne miesiące.
Czytaj także: Lata szybkich zysków z inwestowania w mieszkania za nami? Ceny realnie spadają, rentowność najmu kuleje
Analitycy mówią o zmienności sprzedaży
Wpływ na optymistyczne prognozy Polskiego Instytutu Ekonomicznego ma także aktualne tempo wzrostu wynagrodzeń i słabsza niż przed rokiem potrzeba odbudowy oszczędności. Tym samym konsumpcja w Polsce powinna rosnąć o około 3,5%, co będzie wynikiem zbliżonym do tego, który osiągają pozostałe państwa Europy Środkowo-Wschodniej - podał PIE.
„Spodziewamy się, że marzec przyniesie słabe tempo wzrostu. Wyniki będą umiarkowane z uwagi na inny układ aktywności związany ze świętami Wielkanocnymi, między innymi spadną wydatki na zakupy spożywcze. Bardzo mocny wzrost zobaczymy dopiero w kwietniu” - przekazał Jakub Rybacki, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego, cytowany przez „Puls Biznesu”.

Źródło: GUS
Podobnie wyglądają prognozy analityków z mBank Research, którzy uważają, że konsumpcja w wartościach dynamicznych zmierza do poziomu 3%. Co więcej, analizując najnowsze wyniki GUS, zauważają, że sprzedaż detaliczna jest po prostu bardzo zmienna, co oznacza, że regularne będą zarówno jej wzrosty, jak i spadki.
W tych kategoriach sprzedaż była wyższa
Powody do optymizmu daje fakt, że w niektórych kategoriach sprzedaż detaliczna w lutym wzrosła. GUS wymienia wśród nich farmaceutyki, kosmetyki i sprzęt ortopedyczny (wzrost o 7,4%), tekstylia odzież i obuwie (wzrost o 6%) oraz meble, RTV i AGD (wzrost o 5,8%).
Ponadto w raporcie odnotowano wzrost sprzedaży detalicznej przez Internet o 5,2%. Jednocześnie udział sprzedaży kanałami online w sprzedaży ogólnej zwiększył się z 8,6% do 9% w ujęciu rok do roku. Największy pojedynczy wzrost zanotowano w przypadku kategorii tekstylia odzież i obuwie - z 24,8% przed rokiem do 28% w poprzednim miesiącu.
Czytaj także: Uważaj! Spółka znika z GPW już za 2 dni
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję