Podstawowe produkty spożywcze nigdy nie były tak drogie dla obywateli Stanów Zjednoczonych. Ceny niektórych dóbr od pandemii podskoczyły o kilkadziesiąt procent. To nie są dobre czasy dla amerykańskiego konsumenta.
Jak wynika z danych Biura Statystyki Pracy, od pandemii ceny nawet tych najbardziej podstawowych produktów wyraźnie skoczyły. Za najprostsze zakupy spożywcze Amerykanie muszą teraz zapłacić o 29% więcej, niż w lutym 2020 roku. Jak podkreśla analityk Adam Kobeissi, ceny żywności nigdy wcześniej w historii USA nie były takie wysokie.
A drożyzna nie tyczy się tylko ich, jeszcze mniej opłacalne jest teraz jedzenie na mieście. To bowiem w tym samym przedziale czasowym podrożało o 33%. Nawet bardziej po kieszeni uderzyły koszty transportu. Te przez 5 lat wzrosły aż o 36%.
Jak tłumaczy wyżej wspomniany analityk, to efekt kumulacji głównie dwóch czynników. Pierwszym z nich jest słabnący od jakiegoś czasu dolar, a drugim spowolnienie wzrostu płac.
Inflacja z kolei w ostatnim czasie przez wielu fachowców zza Oceanu określana jest mianem "śliskiej". Jej stopa w ujęciu rocznym co prawda wyraźnie spadła między styczniem a kwietniem, ale od tamtego czasu znów konsekwentnie rośnie. Najświeższy odczyt mówił o stopie inflacji na poziomie 2,9%.
To, że Amerykanom coraz ciężej, widać także po indeksie nastrojów konsumenckich, który bada Uniwersytet z Michigan. Jego wartość od trzech miesięcy konsekwentnie spada i obecnie jest na poziomie 55,1 pkt. W kontekście historycznym to wartość wyjątkowo niska. Dla porównania jeszcze w grudniu ubiegłego roku indeks był na poziomie 74 punktów.
Indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan
✕Źródło: Trading Economics
Wrześniowy odczyt jest też jednym z najniższych z ostatniej dekady. Nieco gorzej było w kwietniu i maju tego roku, a dołek przypadł na czerwiec 2022 roku. Wówczas licznik zatrzymał się na 50 punktach.
Jeszcze przed dekadą konsumenci zupełnie inaczej postrzegali warunki ekonomiczne. Między 2016 a 2020 rokiem wartości indeksu przeważnie nie spadały poniżej 90 punktów. Z dzisiejszej perspektywy są to poziomy nieosiągalne.
Bankrutujące firmy pokazują, że Amerykanów stać tylko na podstawowe rzeczy
Podstawowe produkty drożeją, więc Amerykanie wydają coraz większą część swoich budżetów właśnie na nie. Przez to mniej zostaje im na dodatkowe atrakcje i tzw. dobra luksusowe. Dobitnie widać to po kondycji korporacji zapewniających właśnie takie dobra i usługi.
Wnioski o bankructwo pośród dużych firm z USA w danym roku
✕Źródło: S&P Global
Przez pierwsze półrocze wniosek o bankructwo złożyło 446 dużych firm z USA. To najgorszy wynik od 15 lat, czyli od końcówki globalnego kryzysu ekonomicznego, wywołanego w 2008 roku. Tak słabego półrocza nie odnotowano nawet w trakcie pandemii. Najwięcej z tych bankrutów operowało właśnie w sektorze dóbr luksusowych.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję