Reklama
Reklama

Co spowalnia światową gospodarkę w 2025 roku? Bank Światowy i MFW podają konkretne powody

W tym roku tempo wzrostu globalnej gospodarki może być najniższe od 2008 roku (pomijając lata recesyjne). Główne przyczyny to rosnąca niepewność geopolityczna oraz szalona wojna celna prezydenta USA, ale nie jedyne.

Co spowalnia światową gospodarkę w 2025 roku? Bank Światowy i MFW podają konkretne powody
materiał własny na podstawie SAM PANTHAKY/AFP/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Czemu tak może się stać?
    1. Co spowalnia światową gospodarkę
      1. Bank Światowy wskazał na narastające napięcia handlowe
        1. Na czym dokładnie polega szkodliwość wysokich ceł?
        2. Kolejnym wyzwaniem jest wysoka inflacja
        3. Również prywatne firmy analityczne nie są zbyt optymistycznie nastawione co do przyszłości światowej gospodarki
      2. Co może odwrócić niekorzystne trendy gospodarcze
        1. Poza tym, aby przyspieszyć wzrost gospodarczy, emerging martkets będą musiały poprawić ogólny klimat biznesowy
        2. „Globalna gospodarka przeszła z okresu stabilnego wzrostu i spadającej inflacji na bardziej niepewną ścieżkę”
      3. Trudno będzie rozwiać ciemne chmury znad globalnej gospodarki
        1. Gdzieś w tle majaczą inne potencjalne problemy makroekonomiczne
          1. I to jeszcze nie wszystko
          2. No i last but not least, rośnie częstotliwość i dotkliwość klęsk żywiołowych

        Rok 2025 to może być rok o najniższym tempie wzrostu światowego PKB od 17 lat, czyli od 2008 roku. Tak przynajmniej twierdzi Bank Światowy, który niedawno obniżył prognozę na ten rok z 2,7% do 2,3%. Oczywiście, takie spojrzenie pomija recesyjne lata 2009 (gdy globalny PKB zmalał o -1,3%) oraz pandemiczny 2020 (-2,8%).

        Czemu tak może się stać?

        Oczywiście pierwsze co przychodzi na myśl, to rosnąca niepewność geopolityczna, z uwagi na zarzewie konfliktu na Bliskim Wschodzie, oraz trwającą wojnę na Ukrainie. A także, szalona wojna celna prezydenta USA Donalda Trumpa. Co prawda stanowisko administracji rządowej USA jakby nieco łagodnieje i zaczyna się ona dogadywać z najważniejszymi partnerami handlowymi na w miarę rozsądne rozwiązania w zakresie taryf, ale tym niemniej podwyższone koszty handlu międzynarodowego to jednak nie jest to, o czym rynek marzył wchodząc w 2025 rok po poprzednich, niezbyt spokojnych latach.

        Jednak niepewność geopolityczna i trumpowskie cła to nie jedyne czynniki, które wpływają negatywnie na światową gospodarkę. Postanowiliśmy zebrać je w jednym tekście i wziąć pod lupę. Wygląda to bowiem wszystko nieciekawie i niezbyt dobrze wróży na kolejne lata…

        Poziom efektywnych ceł USA (w proc.)

        Obraz zawierający tekst, Czcionka, linia, WykresZawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.Obraz zawierający tekst, Czcionka, linia, WykresZawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.

        Źródło: MFW

        Co spowalnia światową gospodarkę

        Jeszcze na początku 2025 roku Bank Światowy zakładał, że gospodarka światowa w tym roku urośnie o 2,7% (to jest długoterminowa średnia dla tempa wzrostu globalnego PKB), po wzroście o 2,9% w 2023 i 2024 roku. To oznaczałoby utrzymanie tempa, po niezwykle udanych latach 2021 (6,4%) i 2022 (3,4%) w których doszło do post-pandemicznego odbicia. Jednak w połowie czerwca Bank Światowy zaczął patrzeć na światową gospodarkę bardziej pesymistycznie.

        Można więc powiedzieć, że Bank Światowy poszedł w ślady Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), który już w połowie kwietnia obniżył prognozę do 2,8% w 2025 roku i 3% w 2026, z 3,3%. Także Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) obniżyła swoje szacunki wzrostu globalnego PKB na 2025 rok z 3,1% do 2,9%. Dlaczego najważniejsze międzynarodowe instytucje finansowe widzą światową gospodarkę jako coraz słabszą?

        Prognozy PKB – Bank Światowy

        Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, menu, numer

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, menu, numer

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.

        Źródło: Bank Światowy

        Prognozy PKB - MFW

        Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, numer, oprogramowanie

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, numer, oprogramowanie

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.

        Źródło: MFW

        Prognozy PKB - OECD

        Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, numer

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, numer

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.

        Źródło: OECD

        Bank Światowy wskazał na narastające napięcia handlowe

        spowolnienie w głównych gospodarkach oraz ogólną niepewność polityczną jako główne czynniki wpływające negatywnie na gospodarkę globalną. Oczywiście, główną przyczyną rewizji prognozy w dół jest fala ceł nakładanych przez administrację prezydenta USA na zarówno przeciwników, jak i przyjaciół. Niemal wszyscy partnerzy handlowi USA zostali objęci stawką 10%, a niektórzy o wiele wyższą. Bank Światowy obawia się, że jeśli USA będą nieugięte, to wywołają proporcjonalne działania odwetowe, co doprowadzi do dalszego pogorszenia się perspektyw dla globalnej gospodarki. Za tym idzie postępujące osłabienie wymiany handlowej – średni wzrost światowego handlu towarami spadł z 5% rocznie w latach dwutysięcznych, przez 4,5% w latach 2010-20 do zaledwie 3% w obecnie trwającej dekadzie. 

        Na czym dokładnie polega szkodliwość wysokich ceł?

        MFW w swoim raporcie wyjaśnił, że wysokie cła oddziałują negatywnie nie tylko na kraje na które są nakładane, bo działają jak szok podażowy również dla krajów, które je nakładają, a to obniża produktywność i zwiększa koszty. Dzieje się tak gdyż zasoby w środowisku wysokich ceł są realokowane w kierunku produkcji mniej konkurencyjnych towarów obłożonych niższymi cłami, co skutkuje utratą sumarycznej produktywności i wyższymi cenami produkcji. Poza tym kraje objęte wysokimi cłami stają w obliczu negatywnego szoku popytowego – maleje on wywierając presję na obniżenie cen. Niepewność obrotu handlowego nakłada więc na całą gospodarkę swego rodzaju „warstwę szoku popytowego” – a przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe na jego skutek odsuwają w czasie inwestycje i wydatki. Zdaniem analityków MFW negatywny wpływ rosnących barier handlowych będzie widoczny w krótkim i średnim okresie, i wpłynie negatywnie na konkurencyjność i innowacyjność.

        Kolejnym wyzwaniem jest wysoka inflacja

        W obliczu napięć handlowych i geopolitycznych wskaźniki CPI poszyły w górę i nie spadają znacząco. Wedle MFW globalna inflacja ma wynieść 4,3% w tym roku i 3,6% w przyszłym, przy rewizjach w górę dla rynków rozwiniętych i rewizjach w dół dla rynków wschodzących. Bank Światowy chce działań stabilizujących – zmiany polityki wydatkowej, wzmacniania odporności fiskalnej i przeciwdziałania wzrostowi cen. Wedle MFW gospodarki rozwinięte powrócą w okolice celu inflacyjnego 2% gdzieś w 2026 roku, ale wiele zależy od tego czy pojawiają się cła odwetowe na wysokim poziomie.

        Również prywatne firmy analityczne nie są zbyt optymistycznie nastawione co do przyszłości światowej gospodarki

        To „czarnowidztwo” nie jest jakimś instytucjonalnym błędem. „W 2025 r. światowa gospodarka odnotuje najwolniejszy wzrost od czasu pandemii Covid. Nowa polityka handlowa Stanów Zjednoczonych wywołała strukturalny wstrząs w światowej gospodarce, a niepewność spowodowana wyższymi cłami ograniczyła popyt na całym świecie. Gospodarka światowa będzie rosła w tempie 2,9% w 2025 r. i 2,8% w 2026 r., co stanowi spadek z 3,3% w 2024 r. Scenariusz ten zakłada, że Stany Zjednoczone będą kontynuować negocjacje handlowe, ale nie zniosą całkowicie ceł” – napisali niedawno w prognozie analitycy Morgan Stanley Research. Agencja Fitch co prawda pod koniec czerwca podniosła prognozę globalnego wzrostu PKB do 2,2% w związku z łagodzeniem napięć handlowych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, jednak spodziewa się spowolnienia gospodarczego wywołanego najpoważniejszą wojną handlową od lat 30. XX wieku.

        Indeks Otwartości Gospodarki Światowej

        Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, Czcionka, Wykres

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, Czcionka, Wykres

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.

        Źródło: Bank Światowy

        Indeks Niepewności w Handlu Globalnym

        Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, Czcionka, linia

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, Czcionka, linia

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.

        Źródło: Bank Światowy

        Indeks Fragmentacji Geopolitycznej

        Obraz zawierający tekst, Czcionka, zrzut ekranu, linia

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.Obraz zawierający tekst, Czcionka, zrzut ekranu, linia

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.

        Źródło: Bank Światowy

         

        Indeks Warunków Makrofinansowych

        Obraz zawierający tekst, Czcionka, linia, zrzut ekranu

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.Obraz zawierający tekst, Czcionka, linia, zrzut ekranu

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.

        Źródło: Bank Światowy

        Co może odwrócić niekorzystne trendy gospodarcze

        Czy jest jakiś ratunek dla globalnej gospodarki? Raport Banku Światowego stwierdza, że w obliczu rosnących barier handlowych kraje rozwijające się powinny dążyć do liberalizacji poprzez nawiązywanie strategicznych partnerstw handlowych i inwestycyjnych z innymi gospodarkami oraz dywersyfikację handlu (np. poprzez umowy regionalne). „Biorąc pod uwagę ograniczone zasoby rządowe i rosnące potrzeby rozwojowe, decydenci powinni skupić się na mobilizacji dochodów krajowych, priorytetowym traktowaniu wydatków budżetowych na rzecz najbardziej wrażliwych gospodarstw domowych oraz wzmocnieniu ram fiskalnych” – uważają analitycy Banku Światowego.

        Poza tym, aby przyspieszyć wzrost gospodarczy, emerging martkets będą musiały poprawić ogólny klimat biznesowy

        i promować zatrudnienie poprzez dodatkowe szkolenia oraz stworzenie warunków sprzyjających efektywnemu dopasowaniu pracowników do firm na rynku pracy – zwracają uwagę analitycy Banku Światowego. „Kluczowe znaczenie dla wsparcia najbardziej wrażliwych gospodarek rozwijających się będzie miała globalna współpraca, w tym poprzez wielostronne interwencje, finansowanie na preferencyjnych warunkach oraz - w przypadku krajów uwikłanych w aktywne konflikty - pomoc i wsparcie w sytuacjach kryzysowych” – przekonują analitycy Banku Światowego.

        „Globalna gospodarka przeszła z okresu stabilnego wzrostu i spadającej inflacji na bardziej niepewną ścieżkę”

        mówił kilka miesięcy temu sekretarz generalny OECD Mathias Cormann. „Nasze najnowsze prognozy gospodarcze pokazują, że obecna niepewność polityczna osłabia handel i inwestycje, zmniejsza zaufanie konsumentów i przedsiębiorstw oraz ogranicza perspektywy wzrostu gospodarczego. Rządy muszą współpracować ze sobą, aby pozytywnie i konstruktywnie rozwiązywać wszelkie problemy w globalnym systemie handlowym poprzez dialog – utrzymując otwarte rynki i zachowując korzyści gospodarcze wynikające z opartego na zasadach globalnego handlu dla konkurencji, innowacji, wydajności, efektywności i ostatecznie wzrostu gospodarczego” - wskazywał.

        Wedle ekonomistów OECD zniesienie nowych barier handlowych oczywiście poprawiłoby perspektywy globalnego wzrostu gospodarczego i zmniejszyło inflację, a pokojowe rozwiązanie konfliktu na Ukrainie oraz trwających konfliktów na Bliskim Wschodzie podniosłoby chęć do inwestycji. Ich zdaniem banki centralne powinny zachować czujność, ale jeśli oczekiwania inflacyjne pozostaną stabilne, a napięcia handlowe nie nasilą się, powinny one kontynuować obniżki stóp procentowych. „W obliczu presji związanej z wydatkami rządy muszą zapewnić długoterminową stabilność finansów i zachować zdolność do reagowania na przyszłe wstrząsy. […] Znaczna niepewność geopolityczna i umiarkowane perspektywy wzrostu gospodarczego wzmacniają potrzebę ambitnych reform polityki strukturalnej, które poprawią standard życia i zwiększą konkurencyjność. Należy położyć silny nacisk na politykę mającą na celu ożywienie inwestycji przedsiębiorstw, innowacyjności i wydajności” – stwierdzają analitycy OECD.

        Trudno będzie rozwiać ciemne chmury znad globalnej gospodarki

        Zarówno Bank Światowy, jak i MFW nie są zbyt optymistycznie nastawione nie tylko co do roku 2025, ale i również co do najbliższej przyszłości światowej gospodarki. Wedle aktualnych prognoz Banku Światowego globalny wzrost gospodarczy w latach 2020-2027 ma wynosić średnio zaledwie 2,5% rocznie. Gdyby tak się stało, byłoby to najwolniejsze tempo rozwoju od lat 60-tych XX wieku. Wedle MFW globalny PKB urośnie w 2026 o 3,3%, a handel światowy wzrośnie o 2,5% po wzroście o 1,7% w 2025.

        Bank Światowy zakłada, że to gospodarki rozwinięte będą zawodziły jeśli chodzi o tempo wzrostu, ale rynki wschodzące boleśniej odczują spowolnienie i aż 60% z nich zmierzy się z wysoką niestabilnością rynków, w tym rynków surowcowych. Efekt? W 2027 roku w krajach rozwijających się PKB per capita będzie o 6% niższy, niż przewidywano jeszcze przed pandemią. W opinii Banku Światowego jedynym dobrze radzącym sobie krajem będą Chiny, a reszta emerging markets będzie potrzebowała 20 lat by odrobić straty z obecnej dekady. Przypomnijmy, że tempo wzrostu rynków wschodzących maleje: w latach dwutysięcznych wynosiło 6% średniorocznie, w latach 2010-20 średnio 5%, a w obecnej dekadzie spadło poniżej 4%. 

        Gdzieś w tle majaczą inne potencjalne problemy makroekonomiczne

        , które mogą osłabiać w przyszłych latach światową gospodarkę. MFW wskazuje że rosnąca niepewność geopolityczna może skutkować coraz większą zmiennością na rynku forex, a nawet wywołać trwałe zmiany w międzynarodowym systemie walutowym, a to z kolei może mieć negatywne konsekwencje dla stabilności makrofinansowej – przecież w gospodarce i w systemie finansowym wszystko jest systemem naczyń połączonych i łatwo o „efekt domina”. Widać już dziś, że następuje odwrót od globalizacji (integracji gospodarczej) na rzecz deglobalizacji, a to może spowodować nieoptymalną alokację sił produkcyjnych i technologiczny decoupling (zerwanie współpracy i łańcuchów dostaw) – a to w dłuższej perspektywie będzie miało z pewnością negatywne skutki dla wzrostu gospodarczego.

        I to jeszcze nie wszystko

        Gdzieś tam wysoko nad światową gospodarką od dawna wisi potężna, ciemna chmura długu publicznego. MFW prognozuje, że dług USA wzrośnie z 121% PKB w 2024 r. do minimum 130% w 2030 r., a w strefie euro z 88% PKB do 93% PKB w 2030 r., natomiast w krajach rozwijających się wzrośnie z obecnego poziomu 70% PKB do 83% do 2030 r. Analitycy MFW podkreślają, że co prawda nie ma pewności negatywnego wpływu zwiększonych wydatków publicznych, a co za tym idzie zadłużenia, na gospodarkę globalną jako całość, jednak sugerują między wierszami, że nie ma też pewności iż nie wywoła to jakichś turbulencji.

        No i last but not least, rośnie częstotliwość i dotkliwość klęsk żywiołowych

        Stanowi to zagrożenie dla życia, ale też dla globalnej gospodarki. „Prawdopodobnie częstotliwość i nasilenie ekstremalnych zjawisk pogodowych, w tym klęsk żywiołowych, będzie nadal rosnąć wraz z globalnym ociepleniem. […] Bezpośrednie skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych mogą przejawiać się na różne sposoby: utrata życia, zniszczenie kapitału fizycznego i infrastruktury, przesiedlenia lub migracja siły roboczej oraz zakłócenia aktywności gospodarczej. Chociaż empiryczne szacunki kosztów ekonomicznych ekstremalnych zjawisk pogodowych są bardzo zróżnicowane, wykazano, że zjawiska te mają znaczący wpływ na aktywność gospodarczą. W dłuższej perspektywie klęski żywiołowe związane ze zmianami klimatu mogą osłabić inwestycje i tendencję wzrostu wydajności, a także utrudnić rozwój kapitału ludzkiego, wywierając długotrwały wpływ na gospodarstwa domowe znajdujące się w trudnej sytuacji” – ostrzegają ekonomiści Banku Światowego. Szczególnie narażone na żywioły są gospodarki emerging markets. Średnie roczne straty spowodowane klęskami żywiołowymi w krajach rozwijających się wynoszą 1-9 pp. PKB w latach 2000-15, a są potęgowane przez słabe zdolności instytucjonalne oraz ograniczoną przestrzeń fiskalną.

        Globalna gospodarka nie zmierza dziś ku recesji. Jednak jeśli obecne tendencje się utrzymają, trzecia dekada XXI wieku może okazać się epoką najbardziej powolnego globalnego wzrostu gospodarczego od ponad 60 lat. A ciemne chmury zbierają się nad globalną gospodarką i nie dadzą się łatwo i szybko rozpędzić, nawet jeśli zaczęłyby wiać pomyślne wiatry powrotu do globalizacji i niskiej inflacji…

         

        Reklama

        Piotr Rosik

        Piotr Rosik

        Redaktor portalu FXMAG. Publicysta m.in. portalu Obserwator Finansowy. Wcześniej był m.in. wicenaczelnym portalu Strefa Inwestorów (2017-2022), redaktorem naczelnym dwutygodnika „Pieniądze&Inwestycje” (2014-16), dziennikarzem w "Gazecie Giełdy Parkiet" oraz "Rzeczpospolitej" i "Dzienniku Gazecie Prawnej".

        Obserwuj autoraTwitter


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze
        rafal

        11 miesięcy temu

        Odpowiedz
        vote_img0
        vote_img0

        https://www.youtube.com/watch?v=Lgjbo4Qznf4

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane