Reklama
Reklama
Reklama

Chiny idą na noże z Japonią. Te sektory mogą ucierpieć najbardziej

Całkiem niedawno nowa premier Japonii, Sanae Takaichi napomknęła, że w razie chińskiej agresji na Tajwan nie wyklucza reakcji Japonii. Choć do rozwoju takiego scenariusza jest bardzo daleko, Państwo Środka potraktowało tę sprawę śmiertelnie poważnie, uznając takie słowa za zniewagę. Chiny właśnie przeprowadzają gospodarczy odwet za tą deklarację, który może wyraźnie uderzyć w konkretne japońskie sektory.

Chiny idą na noże z Japonią. Te sektory mogą ucierpieć najbardziej
CanvaPro
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Chińczycy zrezygnują z japońskiego sushi
    1. Chińczycy na urlop do Japonii nie pojadą
      1. Na tym nie koniec

        Chińczycy zrezygnują z japońskiego sushi

        Oczywiście Chińczycy nie są narodem, który specjalnie lubuje się w sushi, gdyż ich kuchnia ma inne atuty. Niemniej ci, którzy dotychczas smakowali się w owocach morza sprowadzanych z Kraju Kwitnącej Wiśni, będą musieli dać sobie na wstrzymanie. Azjatyckie media od rana informują, że Państwo Środka już podjęło decyzję o nałożeniu embarga na import owoców morza z Japonii.

        Jeszcze do niedawna aż 20% japońskiego eksportu dotyczącego owoców morza trafiało właśnie na chiński rynek. Całkowite zatrzaśnięcie drzwi ze strony Państwa Środka okaże się więc wyraźnym ciosem dla całego sektora. A to niejedyna branża, która ucierpi ze względu na zemstę Chińczyków.

         

        Czytaj także: Rząd pracuje nad podatkiem katastralnym? I tak i nie. Skrajnie różne komunikaty ze strony rządzących

         

        Chińczycy na urlop do Japonii nie pojadą

        Poważny cios dostał też inny, prężnie działający w Japonii sektor. Mowa o turystyce, która odpowiada za około 7% PKB kraju. Wiele z firm operujących w tej branży zarabiało głównie na wycieczkach organizowanych dla Chińczyków. Ich liczba może teraz spaść nawet do zera. Według medialnych doniesień Państwo Środka miało bowiem wyraźnie zasugerować swoim obywatelom, by ci ze względu na zniewagę dyplomatyczną zrezygnowali z wyjazdu do Japonii.

        Reklama

        Pierwsze skutki tej decyzji już widać. Dla niektórych są wyjątkowo dotkliwe. Agencja Reuters informuje, że jedno z tokijskich biur podróży straciło 80% rezerwacji do końca roku. To akurat skrajny przypadek, ale podobnych przedsiębiorstw, które tracą znaczny odsetek klientów, jest znacznie więcej.

        Jeśli ten konflikt się utrzyma, konsekwencje dla całego sektora turystycznego w Japonii mogą być naprawdę dotkliwe. Nomura Research Institute już przeprowadził wstępne wyliczenia strat. Jeśli obecny, konfliktowy stan rzeczy się utrzyma, cała branża straci do końca roku ponad 14 mld USD.

         

        Na tym nie koniec

        Jeśli obie strony nie rozwiążą tego nieporozumienia, konflikt może rozlewać się na kolejne sektory. Już pojawiają się informacje o tym, że stratni na całej sytuacji będą artyści. Występy Japończyków, które w najbliższym czasie miały mieć miejsce na chińskiej ziemi, w dużej części już zostały odwołane. Dodatkowo mówi się także o wycofywaniu premier japońskich filmów z chińskich kin. 

         

        Czytaj także: Tylko jedna gospodarka w UE urośnie w 2026 roku bardziej od polskiej. Później czeka nas spowolnienie

        Reklama

        Michał Fitz

        Michał Fitz

        Z wykształcenia geodeta, z pasji dziennikarz. W swoich tekstach stawia na profesjonalizm i przystępność


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane