Prezydent Zuzana Čaputová ogłosiła 20 czerwca, że nie będzie ubiegać się o reelekcję w wyborach wiosną 2024 r. W wydanym oświadczeniu zaznaczyła, że „pod względem zawodowym i ludzkim” ma za sobą cztery najcięższe lata życia i nie znajduje w sobie sił, by z pełnym zaangażowaniem piastować najwyższy urząd w państwie w kolejnej kadencji. O możliwej rezygnacji ze starania się o reelekcję zaczęto mówić po tym, gdy decyzja w tej sprawie została odłożona z kwietnia na termin późniejszy. Spekulacje nasiliły się w ubiegłym tygodniu, a bliskie głowie państwa media liberalne próbowały jeszcze wpłynąć na zmianę przez nią zdania, apelując, by „nie zabierała ludziom nadziei”. Čaputová zajmuje obecnie pierwsze miejsce w rankingu zaufania społecznego do liderów politycznych (43% opinii pozytywnych, choć także 50% negatywnych).
Komentarz
- Decyzja Čaputovej ma zapewne związek z niezwykle ostrymi atakami na nią, szczególnie ze strony skrajnej prawicy oraz Smeru Roberta Ficy. Przykładowo na jednym z dużych spotkań z jego udziałem działacze lewicy podburzali tłum do skandowania wulgarnych haseł pod adresem prezydent i regularnie określali ją mianem „kukiełki sterowanej z ambasady USA”. Čaputová skarżyła się, że w związku z tym dostawała liczne listy ze skierowanymi do niej i jej rodziny pogróżkami. Źle znosiła też zainteresowanie tabloidów życiem jej córek. Zarazem od kilku miesięcy media europejskie (m.in. Politico) spekulowały, że nazwisko słowackiej przywódczyni znajduje się na szerokiej liście kandydatów na przyszłego sekretarza generalnego NATO. Prezydent ma jednak niewielkie szanse na wybór i nie deklarowała takich ambicji. Niemniej kariera w organizacjach międzynarodowych wydaje się teraz najbardziej prawdopodobną dalszą ścieżką jej kariery....
Czytaj dalej na osw.waw.pl
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję