Dzieci powinny bawić się, uczyć i korzystać z beztroski. Niestety, dla milionów z nich rzeczywistość jest zupełnie inna. Nadal duży odsetek nieletnich z całego świata musi pracować. Mało tego, prawie 40% z nich pracuje w zawodach niebezpiecznych. Gdzie sytuacja jest najgorsza?
Wydawać by się mogło, że widok dzieci, chodzących do zakładów pracy razem z rodzicami to absolutny przeżytek, znak czasów, które miały miejsce ponad 100 lat temu. Społeczeństwa zachodnie mogą tak uważać, co nie oznacza, że problem ten nie ma miejsca w innych rejonach świata. Ma i to pomimo faktu, że przed dekadą postanowiono rozwiązać tę kwestię. Jak się okazuje, bezskutecznie, a progres osiągnięty w tym czasie jest jedynie minimalny.
Ten szalenie istotny pod względem społecznym wątek został szerzej poruszony na łamach najnowszego Tygodnika Gospodarczego Polskiego Instytutu Ekonomicznego:
W 2015 r., w ramach Agendy na rzecz Zrównoważonego Rozwoju (SDG), społeczność międzynarodowa zobowiązała się do całkowitego wyeliminowania pracy dzieci do 2025 r. Jednak, jak wskazują szacunki ILO i UNICEF, pomimo stopniowego ograniczania tego zjawiska, praca dzieci wciąż stanowi poważny problem - czytamy na łamach Tygodnika
Jak prezentują się dokładne dane? Przez dekadę, w trakcie której problem miał zniknąć, niekorzystną sytuację dzieci udało się poprawić jedynie nieznacznie. W 2016 roku szacowano, że liczba pracujących na całym świecie dzieci wynosi około 152 miliony. W 2024 roku było to 138 milionów. To oznacza, że w ubiegłym roku 8% wszystkich nieletnich musiało podejmować pracę.
✕Źródło: Tygodnik Gospodarczy PIE
W statystykach uwzględniono także odsetek tych dzieci, które podejmują się pracy niebezpiecznej. Zdrowy rozsądek podpowiada, że to absolutnie nie powinno mieć miejsca, tymczasem w procederze tym wciąż biorą udział 54 miliony dzieci z całego świata!
Jako niewielkie pocieszenie można wskazać fakt, że problem ten udało się wyraźniej zniwelować względem pierwszej dekady tego wieku. Jeszcze w 2000 roku aż 246 milionów dzieci na całym świecie wykonywało pracę zarobkową, z czego 171 milionów pracowało w niebezpiecznych warunkach.
Jak wynika z raportu, sytuacja jest najgorsza w obszarze Afryki Subsaharyjskiej. Okazuje się, że aż 22% dzieci z tego regionu podejmuje pracę zarobkową. A że jest ich tam dużo, to stanowią 2/3 wszystkich nieletnich z całego świata, którzy muszą pracować.
Problem jest większy tam, gdzie kraje nie są rozwinięte, a dochód na jednego mieszkańca jest niski. To nie oznacza jednak, że całkowicie omija on wysoko rozwinięty Zachód. Jak wynika z raportu, w Ameryce Północnej i Europie wciąż pracuje 1,3 miliona dzieci.
W państwach o niskich dochodach pracuje 24 proc. żyjących tam dzieci, podczas gdy w krajach o wysokich dochodach – zaledwie 1 proc. W państwach o niskim poziomie rozwoju społeczno-ekonomicznego pracuje co piąte żyjące tam dziecko (20 proc.), w krajach o średnim poziomie rozwoju – co dwudzieste (5 proc.), a w krajach o wysokim i bardzo wysokim poziomie rozwoju odpowiednio 4 proc. oraz niespełna 2 proc - czytamy w Tygodniku Gospodarczym
Przykre jest również to, że prawdopodobnie każdy z nas nieświadomie dorzuca niewielką cegiełkę do tego procederu, kupując produkty wytwarzane przez dzieci. Nie można bowiem wykluczyć, że część dóbr, które trafiają także na polski rynek, jest wytwarzana przy użyciu pracy dzieci. Wśród nich wymienia się kakao, olej palmowy oraz odzież.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję