Reklama
Kurs euro:  4.29
Kurs dolara:  4
Kurs funta:  5.08
Kurs franka:  4.47
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.39
Cena ON:  6.39
Cena węgla:  1100
Kurs euro:  4.29
Kurs dolara:  4
Kurs funta:  5.08
Kurs franka:  4.47
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.39
Cena ON:  6.39
Cena węgla:  1100

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

ile wynosi pkb polski

Nie przyczyni się do szybszego wprowadzenia stóp procentowych, może pogorszyć parametry fiskalne Polski i ocenę agencji ratingowych, a finansowo najbardziej wspomoże tych, którzy cechują się niską skłonnością do oszczędzania. Czy realizacja założeń nowego rządowego programu Polski Ład wspomoże złotego w odrabianiu pandemicznych strat?

Zaprezentowany w sobotę program Polski Ład i wchodzące w jego skład reformy systemu podatkowego nie mogą pozostać bez wpływu na fundamenty notowań złotego. 

W 2022 r. PKB Polski złamie barierę 5 proc

W dużym uproszczeniu rząd chce m.in., by finansowo zyskali emeryci z najniższymi uposażeniami oraz najmniej zarabiający zatrudnieni kosztem pracowników z najwyższymi pensjami.

Innymi słowy, na największe zwiększenie dochodu rozporządzalnego mogą liczyć te grupy społeczne, które cechuje stosunkowo niska skłonność do oszczędzania. Co to oznacza? Bodziec dla zwiększenia konsumpcji, a to z kolei perspektywę wzrostu PKB. Już w tym roku, po dość łagodnym przejściu polskiej gospodarki przez trzecią falę zachorowań na COVID-19, rozwój może zbliżyć się do 5 proc. Jest niemal pewne, że w 2022 r. bariera ta zostanie złamana, a wówczas najważniejszy atut złotego, czyli szybki wzrost gospodarczy, dodatkowo się wzmocni twierdzi Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.

Reklama

Istotna wydaje się kwestia, że bodziec dla konsumpcji zwiększa prawdopodobieństwo scenariusza, w którym miejsce impulsów podażowych windujących wskaźniki inflacji zajmą czynniki popytowe. W rezultacie, dynamika cen nie będzie szybko powracać do celu – wbrew obecnemu nastawieniu Rady Polityki Pieniężnej, które jest typowe dla większości banków centralnych na świecie, z Rezerwą Federalną na czele. 

Odległy cel inflacyjny, ale ważniejsze wychodzenie z kryzysu

Oddziaływanie zwiększającej się konsumpcji na inflację powinno być najbardziej ewidentne w przypadku wskaźnika bazowego, który już teraz – zamiast obniżać się – uparcie pozostaje blisko ryzykownie wysokiego poziomu 4 proc. r/r. Utrzymywanie się takiego stanu rzeczy wywoływać będzie potrzebę silniejszej, bardziej śmiałej reakcji ze strony władz monetarnych, czyli gwałtowniejszego podniesienia stóp procentowych. Z zasady byłaby ona jednoznacznie pozytywna dla złotego. Z drugiej jednak strony jest to miecz obosieczny, ponieważ potencjalna kontynuacja skrajnie łagodnego kursu i bagatelizowanie narastającej presji cenowej uderzyłyby w atrakcyjność odsetkową waluty.

– Polski Ład nie przybliża naszym zdaniem terminu wprowadzenia pierwszej podwyżki stóp procentowych

Powinna ona mieć miejsce w połowie przyszłego roku. Może jednak oznaczać, że gdy cykl się już zacznie, to będzie musiał być bardziej zdecydowany. Nie zmienia także naszych prognoz walutowych i pozytywnego długoterminowego spojrzenia na kurs EUR/PLN. Spodziewamy się, że na koniec tego roku za wspólną europejską walutę będziemy płacić ok. 4,40 zł, czyli o kilkanaście groszy mniej niż obecnie, by w kolejnym roku kontynuować zniżki. Wprawdzie zmiany w systemie podatkowym będą pogarszać parametry, ale obecnie jest to mało istotne z punktu widzenia złotego. Przed pandemią wskaźniki oddające kondycję finansów publicznych w Polsce nie niepokoiły międzynarodowych agencji ratingowych, a dziś dużo ważniejszy jest impet ożywienia i wychodzenia z koronawirusowego kryzysu. To właśnie ten czynnik w najbliższych kwartałach powinien stać się istotnym motorem notowań naszej waluty – wskazuje analityk Cinkciarz.pl.

Czytaj więcej