Reklama

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Cel inflacyjny jest wyssany z palca. Noblista porównał skuteczność banku centralnego do dedukcji swego psa

|
selectedselectedselected

Cel inflacyjny banku centralnego jest ideą wyssaną z palca, uważa znany noblista, Joseph Stiglitz. Oparcie działań na oczekiwaniach inflacyjnych jest jego zdaniem wątpliwą koncepcją, opartą na podobnych zasadach co rozumowanie jego psa. 

Cel inflacyjny jest wyssany z palca. Noblista porównał skuteczność banku centralnego do dedukcji swego psa
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop
  • Ekspert poddał w wątpliwość wytyczne jakimi kieruje się większość banków centralnych, w tym NBP
  • Jego zdaniem działania Fed nie są poparte żadną nauką ekonomiczną
  • Reakcja na inflację była przesadna i niepoparta dowodami naukowymi, uważa Stiglitz

 

Rezerwa Federalna “wzięła znikąd” swój cel inflacyjny?

Cel inflacyjny banku centralnego jest “wyssany z palca”, uważa znany ekonomista i noblista, Joseph Stiglitz. Z jego słów wywnioskować można, że arbitralnie przyjęta wartość, na przykład na poziomie 2% w przypadku USA czy 2,5% dla Polski, nie ma większego sensu.

Zdaniem Stiglitza, zadaniem amerykańskiego banku centralnego nie powinno być przywrócenie inflacji do pewnej konkretnie ustalonej wartości, ale raczej utrzymanie inflacji w granicach pewnych barier.

Rezerwa Federalna podniosła stopy procentowe by wywołać spadek inflacji do celu inflacyjnego wynoszącego 2%. Według Stiglitza, ten poziom jest “wyssany z palca” (ang.: “pulled out of thin air”).

Reklama

"Nie stoi za tym żadna nauka ekonomiczna. Żadna nauka ekonomiczna nie mówi, jak szybko należy wrócić do dowolnego celu, choć jest on arbitralny" - stwierdził Joseph Stiglitz w wywiadzie dla CNBC.

"Wszyscy zdają sobie sprawę, że nie mamy niekontrolowanej inflacji. Nie jesteśmy Argentyną. Mamy stabilny system gospodarczy, który działa" - dodał.

Noblista uważa, że Fed przesadnie zareagował na inflację, nie rozumiejąc w pełni jej przyczyn. Dodał, że proces podwyżek stóp procentowych Fed nie rozwiązuje problemu inflacji spowodowanego przez pandemię czy skutki gospodarcze wojny na Ukrainie. Zaznaczył nawet, że mogła ona nawet wywołać pogorszenie sytuacji.

“Podstawowe źródło inflacji było bardzo jasne. Był to niedobór podaży spowodowany pandemią, wojna na Ukrainie, zmiany popytu" - powiedział Joseph Stiglitz. - “Reakcja Rezerwy Federalnej polegająca na podniesieniu stóp procentowych nie dotarła do tego podstawowego źródła i pod pewnymi względami pogorszyła sytuację"

“Ryzyko związane z rosnącymi stopami procentowymi jest jasne: krucha globalna gospodarka może zostać wepchnięta w recesję, co może wywołać kolejne kryzysy zadłużenia, ponieważ wiele mocno zadłużonych gospodarek wschodzących i rozwijających się stoi w obliczu potrójnego uderzenia silnego dolara, niższych przychodów z eksportu i wyższych stóp procentowych” - pisał Stiglitz na łamach Projecy Syndicate w 2023 roku.

Reklama

 

Zobacz także: Spadki cen mieszkań odwołane. Deweloper wieści wzrost o 21% w 4 lata - najnowsza prognoza

 

Wykres: Stopa procentowa Rezerwy Federalnej


Źródło: Trading Economics na podstawie danych Fed.

Reklama

 

Stiglitz uważa, że Fed powinien był podnieść stopy procentowe do nie więcej niż 3,5%. Tymczasem, obecna stopa funduszy federalnych wynosi 5,5%. Jest to najwyższy poziom od 16 lat, czyli od 2008 roku.

“To poziom, który zniekształca gospodarkę nie tylko w kraju, ale także na całym świecie" - zaznaczył noblista.

Choć Stiglitz jest negatywnie nastawiony do koncepcji celu inflacyjnego, to większość przedstawicieli Rezerwy Federalnej uważają, że jest to coś sprawdzonego i pożądanego. Szef oddziału Fed Saint Louis, James Bullard, uważa cel na poziomie 2% za “międzynarodowy standard, którego porzucenie doprowadziłoby do katastrofalnych konsekwencji”.

Jednak nie wszyscy w szeregach Rezerwy Federalnej są zgodni co do słuszności celu inflacyjnego. Niektórzy badacze z Fed podzielają zarzuty Stiglitza. Wśród nich jest ekonomista Zarządu Rezerwy Federalnej, Jeremy Rudd, który w 2021 roku zakwestionował podstawowe założenie celu stopy inflacji CPI wynoszącego 2%. Chodzi o pogląd, że oczekiwania inflacyjne są kluczowym czynnikiem napędzającym rzeczywistą inflację.

Reklama

 

Czytaj również: Ceny nieruchomości w Polsce znów wystrzeliły. W Krakowie wzrosły o 27,7% - znamy nowe dane NBP

 

Wykres: Stopa inflacji konsumenckiej w USA

Źródło: Trading Economics, dane US Bureau of Labor Statistics.

Reklama

 

"Przegląd odpowiedniej literatury teoretycznej i empirycznej sugeruje, że przekonanie to opiera się na niezwykle chwiejnych podstawach i wskazuje, że bezkrytyczne trzymanie się go może łatwo doprowadzić do poważnych błędów w polityce" - stwierdził Jeremy Rudd, ekonomista Zarządu Rezerwy Federalnej.

O zasadności wiary w oczekiwania inflacyjne wypowiadał się zresztą sam Stiglitz w 2023 roku:

"Niektórzy powiedzą, że inflacja pozostała ujarzmiona właśnie dlatego, że banki centralne zasygnalizowały taką determinację w walce z nią. Mój pies Woofie mógł wyciągnąć ten sam wniosek, gdy szczekał na samoloty przelatujące nad naszym domem. Mógł wierzyć, że je wystraszył, a brak szczekania zwiększyłby ryzyko, że samolot spadnie na niego" - stwierdził prześmiewczo noblista na początku 2023 roku w artykule dla Project Syndicate.

 

Zobacz również: Rezerwy złota największe od 45 lat! Agresywny plan Glapińskiego. Banki centralne rzuciły się na metal

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem?

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Napisz do redakcji

Reklama

Czytaj dalej