Reklama
Kurs euro:  4.27
Kurs dolara:  3.95
Kurs funta:  5.02
Kurs franka:  4.33
Dane z Polski:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Bp95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1088
Kurs euro:  4.27
Kurs dolara:  3.95
Kurs funta:  5.02
Kurs franka:  4.33
Dane z Polski:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Bp95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1088

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Walka z inflacją w USA a gospodarka światowa. Co na to rentowności obligacji?

Walka z inflacją w USA a gospodarka światowa. Co na to rentowności obligacji?  | FXMAG INWESTOR
freepik.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Inflacja i powiązana z jej zwalczaniem potencjalna recesja to w dalszej mierze główne wątki rynkowe. W utrzymaniu zainteresowania tym tematem pomaga na pewno ostatni odczyt CPI w USA, który okazał się wyższy od oczekiwanań analityków. W odpowiedzi otrzymaliśmy jastrzębie wypowiedzi Jerome Powella co do stanowczości, z jaką Fed będzie ze wspomnianą inflacją walczył. Można w tym miejscu przytoczyć także niedawną wypowiedź członkini Rezerwy Federalnej, Susan Collins, według której proces zacieśniania powinien być kontynuowany nawet w przypadku osiągnięcia szczytu inflacji. Zbyt ostra retoryka i jej ewentualne konsekwencje mogą doprowadzić do naprawdę negatywnych skutków zarówno dla USA, jak i innych gospodarek.

 

Rentowność 10-letnich obligacji USA wynosi już 3.98% i ciągle rośnie

Rosnące stopy procentowe zwiększają koszty obsługi długu zarówno korporacji, jak i samego państwa. Rentowność 30-letnich obligacji wynosi natomiast 3.87% - ta z kolei ma znaczący wpływ na oprocentowanie długoterminowych kredytów na mieszkania. Nie trzeba przypominać, jak duże znaczenie dla USA ma rynek nieruchomości i innych branż bezpośrednio z nim powiązanych. Rosnące koszty obsługi zadłużenia to wielkie obciążenie ciążące zarówno na instytucjach chcących utrzymać płynność, jak i zwykłych obywatelach chcących mieć własne lokum. Kilka dekad taniego pieniądza i rosnącego zadłużenia (126.7% PKB) to bagaż, który będzie tym cięższy, im wyższe będą rentowności. Te z kolei powiązane są z oczekiwaniami co do walki z inflacją, które członkowie Fed utwierdzają swoimi wypowiedziami. Pytanie, gdzie znajduje się punkt przegięcia pomiędzy utrzymaniem jastrzębiej retoryki Rezerwy Federalnej, która ma za zadanie hamować inflację a rzeczywistym przeciążeniem spowodowanym kosztem obsługi długu? Czy Fed faktycznie może sobie pozwolić na kolejne stanowcze kroki w celu walki z inflacją? Jest to co najmniej wątpliwe.

Walka z inflacją w USA a gospodarka światowa - 1

Walka z inflacją w USA a gospodarka światowa - 1

Reklama

10-letnie obligacje USA Fut., YTD, źródło: baha.com

 

Walka z inflacją w USA a gospodarka światowa - 2

Walka z inflacją w USA a gospodarka światowa - 2

30-letnie obligacje USA Fut., YTD, źródło: baha.com

 

Reklama

O ile silny dolar jest pozytywem dla Stanów Zjednoczonych w kontekście tańszego importu, to nie można tego powiedzieć o innych gospodarkach, zwłaszcza krajów słabiej rozwiniętych. Około 40% transakcji odbywa się za pośrednictwem dolara, co obciąża inne kraje poprzez wzrost cen zakupu m.in. paliw czy leków oraz poprzez koszty obsługi długów często głównie denominowanych w dolarach. Wzrost wartości „zielonego” to zatem nie tylko presja na utrzymanie wartości innych walut m.in. za pomocą podnoszenia stóp procentowych, ale także czynnik potencjalnie zwiększający ryzyko spowolnienia/recesji. Oczywiście mocna waluta rezerwowa to wynik obaw związanych z kryzysem energetycznym oraz wojny z Rosją, lecz jastrzębie nastawienie Fedu także się ku temu przyczynia. Mocny dolar w dłuższej perspektywie także nie powinien być na rękę USA, mając na uwadze jego wpływ na potencjalną światową recesję. Rezerwa Federalna lawiruje zatem pomiędzy walką z inflacją w swoim kraju a osłabieniem się sytuacji ekonomicznej innych gospodarek – a w konsekwencji i swojej.

 

Nie należy zapominać także o Japonii, która jest największym posiadaczem długu Stanów Zjednoczonych (ok.17%)

Kraj kwitnącej wiśni chce za wszelką cenę utrzymać rentowności bliskie zeru, czego ofiarą w obliczu rosnącej inflacji jest jen. By utrzymać wartość waluty na stabilnym poziomie, Japonia może zdecydować się na sprzedaż pewnej części amerykańskich obligacji w celu skupienia waluty za uzyskane w ten sposób dolary. To z kolei wpłynęłoby na dalszy wzrost rentowności w USA. Niepokoić może także ożywienie się tempa cyrkulacji waluty niewidzianego od prawie dwóch lat, które przyczynia się do wzrostów inflacji poprzez szybsze krążenie pieniądza w gospodarce.

 

Mateusz Szymański, Trader w Superfund TFI, 2022.09.28

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem?

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Napisz do redakcji


Wiadomości prasowe

Wiadomości prasowe

Wiadomości prasowe, dostarczane m.in. ze spółek giełdowych, Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych, Startup'ów oraz mikro przedsiębiorstw.


Reklama

Czytaj dalej