
Ratownik medyczny pracował 456 godzin w miesiącu. System na skraju przepaści
System ratownictwa medycznego ma ratować życie w minutach. Tymczasem lekarze pracują bez przerwy nawet sześć dób, karetki docierające za późno, a SOR-y przyjmujące tłumy osób, które nie potrzebują pilnej pomocy. Kontrola NIK pokazuje nie serię wyjątków, lecz mechanizm oparty na przeciążeniu ludzi i doraźnym łataniu prawa.













