Reklama

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Słodko-gorzki raport MFW. Kurs euro do złotego (EUR/PLN) wystrzelił

|
selectedselectedselected

Indeks S&P 500 wczoraj nieznacznie tracił, kontynuując trwający od piątku trend. Rentowności amerykańskich i niemieckich obligacji wzrosły. 

Słodko-gorzki raport MFW. Kurs euro do złotego (EUR/PLN) wystrzelił
freepik.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Kurs EURUSD nie zmienił się istotnie. Na krajowym rynku obserwowaliśmy znaczące osłabienie złotego – kurs EURPLN wzrósł powyżej 4,36, a USDPLN powyżej 4,10, za co odpowiadał przede wszystkim wzrost globalnej awersji do ryzyka, choć zarówno węgierski forint jak i czeska korona nie traciły aż tak silnie jak złoty. Spokojniejsza sesja miała miejsce na rynku długu – rentowności wzrosły śladem rynków bazowych, słabiej na krótszym, a silniej na dłuższym końcu krzywej.

Dzisiejszy kalendarz publikacji makroekonomicznych ogranicza się do danych europejskich, wśród których znajdzie się kolejny szacunek inflacji HICP w strefie euro (wstępne dane wskazały na jej spadek w marcu do 2,4% r/r z 2,6% r/r w lutym). Z regionu napłynęły dane o produkcji przemysłowej w Rumunii.

Zainteresowanie na rynkach globalnych wzbudzić mogą wystąpienia przedstawicieli EBC (P.Hernandez de Cos, I.Schnabel) oraz Fed (L.Mester, M.Bowman), a także ocena amerykańskiej gospodarki przedstawiona w Beżowej Księdze Fed.

 

Zobacz także: Cena euro gwałtownie wystrzeliła. ECB przed przełomowym krokiem, a kurs EUR/PLN mocno w górę

Reklama

 

Przegląd wydarzeń ekonomicznych:

POL: Inflacja bazowa (po wyłączeniu cen żywności i energii) obniżyła się w marcu zgodnie z oczekiwaniami do 4,6% r/r z 5,4% r/r w lutym. Wszystkie pozostałe miary inflacji bazowej znalazły się poniżej tego poziomu (najniższa była inflacja po wyłączeniu cen administrowanych, która wyniosła 1,8% r/r) i kontynuowały spadki. Impet inflacji bazowej bez żywności i energii (zmiany m/m po odsezonowaniu) pozostaje zbliżony do 0,3%, co po zannualizowaniu daje ok. 4%, a więc wynik wciąż nieco powyżej celu NBP. Inflacja bazowa w 1q24 wyniosła średnio 5,4% r/r i była o 0,2pp r/r niższa niż zakładała projekcja NBP z początku marca, co jest miarą pozytywnego zaskoczenia w tym aspekcie. Wczorajsze dane nie wpłyną wg nas na postawę RPP, którą charakteryzują obawy o uporczywość inflacji bazowej, ale mogą być punktem wyjścia do rewizji w dół ścieżki inflacyjnej przy okazji kolejnej rundy prognostycznej NBP w lipcu.

 

ŚWIAT: MFW we flagowym raporcie dostrzegł odporność globalnej gospodarki i bardziej optymistycznie ocenił perspektywy gospodarcze. Według ekonomistów MFW nie spełniły się pesymistyczne prognozy kryzysu gospodarczego, bankowego czy żywnościowego, a inflacja spada prawie tak szybko jak wzrosła. Globalna dynamika PKB, po osiągnięciu dołka pod koniec 2022, w 2023 wzrosła do 3,2%, a w dwóch kolejnych latach może pozostać na zbliżonym poziomie. W raporcie podkreślano, że długoterminowe negatywne skutki pandemii dla ścieżki wzrostu PKB są prawdopodobnie nieco mniejsze niż wcześniej sądzono. Jedną z przyczyn jest solidne ożywienie gospodarcze w USA, napędzane niestabilnym w ujęciu długoterminowym wsparciem fiskalnym. W strefie euro wzrost gospodarczy w 2024 ma przyspieszyć, ale z bardzo niskiego poziomu, a skala tego ożywienia najpewniej będzie niewielka ze względu na planowaną konsolidację fiskalną. Jednocześnie w szybszym tempie niż wcześniej zakładano ma postępować globalna dezinflacja – inflacja może spaść z 4,2% w 2023 do 2,6% w 2024, 2,1% w 2025 i 1,9% w 2026. MFW docenił postępy w walce z inflacją, ale rekomenduje zachowanie ostrożności, m.in. ze względu na uporczywość presji cenowej w usługach i napięty rynek pracy. MFW zasygnalizował też kilka istotnych wyzwań dla gospodarki światowej. Po pierwsze, dostrzegł zróżnicowanie perspektyw wzrostu – w górę zrewidowane zostały prognozy dla rozwiniętych gospodarek, w dół dla najbiedniejszych. Po drugie, spadająca inflacja skutkowała istotnym wzrostem realnych stóp procentowych, które są szczególnie dotkliwe dla wysoko zadłużonych gospodarek rozwijających się. Wymuszają one plany konsolidacji fiskalnej (ograniczania skali deficytu fiskalnego), które mogą być trudne do zrealizowania dla zmagających się z innymi wyzwaniami gospodarek oraz mogą utrudnić realizację koniecznych inwestycji (strukturalnych, obronnych, transformacji energetycznej i cyfrowej). Dodatkowo, historia wskazuje, że skuteczne epizody konsolidacji fiskalnej częściej miały miejsce w okresach prosperity, a nie wtedy kiedy to warunki rynkowe wymuszały jej realizację. W przypadku Polski MFW oczekuje, że tempo wzrostu PKB w latach 2024‑2026 wyniesie odpowiednio 3,1%; 3,5% i 3,0%, a inflacja spadnie z 11,4% do 5,0% w 2024 i 2025, by w 2026 wrócić do celu inflacyjnego. Oznacza to rewizję w górę prognoz PKB i w dół prognoz inflacji względem poprzedniej (październik 2023) rundy prognostycznej. W szczególności poprzednio MFW oczekiwał powrotu inflacji do celu dopiero w 2028.

Reklama

 

ŚWIAT: MFW przeanalizował przyczyny systematycznego pogarszania się średnioterminowych perspektyw gospodarczych. Od ok. 2010 systematycznie obniża się prognozowane przez MFW tempo wzrostu gospodarczego dla świata w horyzoncie pięcioletnim (por. wykres). Nie odpowiada za to pesymizm prognostów – w rzeczywistości od ok. 2010 prognozy MFW systematycznie okazywały się być zbyt wysokie. Według raportu za spadkiem prognozowanego tempa wzrostu stoją czynniki strukturalne. W największym stopniu odpowiada za to istotny i mający szeroki zakres spadek tempa wzrostu TFP (total factor productivity, miara efektywności procesu produkcji, głównie odzwierciedlająca postęp techniczny), który odpowiadał za ponad połowę hamowania wzrostu PKB. Przyczyniła się do tego nieefektywna alokacja pracy i kapitału między firmami w poszczególnych branżach (nierówny wzrost produktywności między firmami przy ograniczonej skali procesu „kreatywnej destrukcji” skutkował nadmiernym wykorzystaniem pracy i kapitału w nieefektywnych firmach). Dodatkowymi czynnikami zmniejszającymi średnioterminowe tempo wzrostu gospodarczego były strukturalnie wolniejszy wzrost inwestycji prywatnych po kryzysie finansowym z 2008 (głębszy niż wynikałoby tylko ze skali obniżenia ścieżki PKB) oraz wolniejszy wzrost populacji w wieku produkcyjnym w wielu głównych gospodarkach. Do 2030 wkład podaży pracy do wzrostu PKB ma wynieść 0,2pp wobec 0,8pp w latach 2000-2019; wkład zmiany kapitału ma wynieść 1,7pp vs 2,1pp średnio w 2000-19, a wzrost TFP ma spowolnić do 0,9pp z 1,0pp. Według MFW oznacza to pilną potrzebę tworzenia polityk, które wspierałyby transfer pracy i kapitału do najbardziej produktywnych firm, zwiększanie aktywności zawodowej czy zmniejszanie nierówności płciowych w gospodarkach rozwijających się.

 

 

Reklama

POL: W projektowanej ustawie o bonie energetycznym mają się znaleźć przepisy, na mocy których w 2h24 będzie obowiązywać maksymalna cena energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w wysokości 500 PLN za MWh. Informacja na temat opracowywanych rozwiązań, którymi Rada Ministrów ma się zająć w 2q24 została opublikowana na stronie Kancelarii Premiera. Obecnie obowiązująca cena maksymalna energii elektrycznej dla gospodarstw domowych to 412 PLN w przypadku odbiorców, którzy nie przekraczają wyznaczonych limitów, a planowane rozwiązanie oznacza jej wzrost o 21%. Projektowane przepisy nakładają na przedsiębiorstwa energetyczne obowiązek przedłożenia do zatwierdzenia Prezesowi URE zmiany taryfy z okresem jej obowiązywania nie krótszym niż do dnia 31 grudnia 2025. Zakładanym efektem będzie obniżenie poziomu cen energii elektrycznej obowiązujących w taryfach dla gospodarstw domowych. W proponowanym brzmieniu przepisów ustawy przewidziano wprowadzenie bonu energetycznego, który będzie świadczeniem pieniężnym dla gospodarstw domowych, których dochody nie przekraczają 2500 PLN na osobę w gospodarstwie jednoosobowym albo 1700 PLN. na osobę w gospodarstwie wieloosobowym.

 

 

GERNastroje niemieckich analityków i inwestorów instytucjonalnych w kwietniu ponownie się poprawiły, a indeks ZEW, mierzący oczekiwania co do wzrostu gospodarczego, wyraźnie przewyższył prognozy i wyniósł +42,9 pkt. Do wzrostu optymizmu przyczyniają się lepsze oceny sytuacji bieżącej i perspektyw gospodarczych w niemieckich kierunkach eksportowych oraz rosnące prawdopodobieństwo obniżek stóp przez EBC. Oceny dot. bieżącej sytuacji wciąż są wyraźnie gorsze niż oczekiwania (-79,2 pkt), a w kwietniu poprawiły się tylko nieznacznie (i w skali mniejszej niż oczekiwano).

Reklama

 

 

USA: Produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 0,4% m/m, zgodnie z oczekiwaniami, po takim samym wzroście w lutym (dane za ub. miesiąc zostały zrewidowane w górę). Pozytywnie zaskoczyło przetwórstwo przemysłowe (75% przemysłu), gdzie produkcja wzrosła o 0,5% m/m, również po korekcie w górę danych za luty. Wzrost w przetwórstwie był wspierany popytem konsumpcyjnym.

 

Reklama

USA: W marcu zmniejszyła się aktywność na rynku nieruchomości. Liczba rozpoczętych budów domów spadła o 14,7%, do najniższego poziomu od sierpnia, i była niższa od minimum prognoz analityków ankietowanych przez Bloomberga. Spadki objęły zarówno budownictwo jedno- jak i wielorodzinne. Zmniejszyła się również liczba pozwoleń na budowę. Schłodzenie koniunktury na rynku nieruchomości może mieć związek ze wzrostem oprocentowania kredytów hipotecznych w okolice 7%.

 

USA: J.Powell powiedział, że ostatnie dane nie zwiększyły pewności Fed w kwestii powrotu inflacji do celu. Wręcz przeciwnie, sugerują, że Fed będzie potrzebował więcej czasu niż się dotychczas wydawało, aby się upewnić że inflacja zmierza do celu. Dodał, że biorąc pod uwagę siłę rynku pracy oraz dotychczasowe postępy dezinflacji właściwe będzie „danie restrykcyjnej polityce więcej czasu do działania” i podejmowanie kolejnych decyzji w polityce pieniężnej na podstawie napływających danych i zmieniających się perspektyw gospodarczych. Ph.Jefferson (wiceprezes Fed) oczekuje dalszego spadku inflacji przy utrzymaniu stóp procentowych na obecnym poziomie. Jego zdaniem zadanie Fedu, polegające na stłamszeniu inflacji, nie zostało jeszcze wykonane. Bankier stwierdził, że jeśli napływające dane inflacyjne będą gorsze od jego oczekiwań, wskazane będzie utrzymanie restrykcyjnej polityki pieniężnej przez dłuższy czas.

 

EUR: Prezes EBC Ch.Lagarde powiedziała, że obserwowana dezinflacja jest zgodna z oczekiwaniami banku i przy braku istotnych szoków EBC zmierza do momentu, kiedy będzie musiał złagodzić obecną restrykcyjną politykę monetarną, co będzie miało miejsce w „rozsądnie krótkim czasie”. O.Rehn (EBC, Bank Finlandii) powiedział, że niższa inflacja otworzyła drzwi do rozpoczęcia obniżek stóp procentowych tego lata, choć geopolityka (wojna w Ukrainie i napięcia na Bliskim Wschodzie) może jeszcze pokrzyżować te plany. F.Villeroy de Galhau (EBC, Bank Francji) wprost wskazał na czerwcowy termin obniżki, również zwracając uwagę na ryzyka zewnętrzne.

Reklama

 

EUR: W lutym nadwyżka handlowa strefy euro wyniosła 23,6 mld EUR i była wypadkową minimalnego wzrostu eksportu (o 0,3% r/r) i wyraźnego spadku importu (o 8,4% r/r). Do poprawy salda handlu zagranicznego względem stycznia przyczynił się przede wszystkim znaczny wzrost nadwyżki handlu pojazdami i maszynami oraz spadek deficytu w handlu surowcami energetycznymi. W ujęciu płynnego roku saldo handlowe strefy euro jest dodatnie od października, a w lutym osiągnęło niemal 1% PKB.

 

 

Reklama

POL: Premier D.Tusk powiedział, że jeśli Polsce nie uda się na czas skonsumować środków z KPO będzie rozmawiał z nową Komisją Europejską o ewentualnej potrzebie innej formuły planu albo o wydłużeniu czasu na wydatkowanie środków. Plan bazowy zakłada jednak zrobienie wszystkiego, żeby zmieścić się z realizacją KPO do 2026. Minister K.Pełczyńska-Nałęcz poinformowała z kolei, że Polska chce złożyć wnioski o kolejne płatności z KPO po wakacjach, tak aby środki wpłynęły do końca 2024. Jej zdaniem może to być maksymalnie 10 mld EUR, ale zapewne będzie mniej. Warunkiem do złożenia wniosków jest zakończenie negocjacji z Komisją Europejską w sprawie trwającej obecnie rewizji KPO.

 

POL: MF poinformowało, że stopień sfinansowania potrzeb pożyczkowych brutto na 2024 wynosi ok. 58%. Dodatkowo, według komunikatu GUS, deficyt sektora rządowego i samorządowego w 2023 wyniósł 173,8 mld PLN (5,1% PKB) i 105,9 mld PLN w 2022 (3,5% PKB) – to kolejna częściowa informacja o wyniku fiskalnym za 2023. Bardziej szczegółowe dane poznamy w piątek i w poniedziałek.

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem?

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Napisz do redakcji

Reklama

Czytaj dalej