Reklama
WIG82 172,36+0,28%
WIG202 424,70+0,27%
EUR / PLN4,32-0,03%
USD / PLN3,98-0,07%
CHF / PLN4,51-0,06%
GBP / PLN5,04-0,01%
EUR / USD1,08+0,04%
ROPA BRENT83,49+0,11%
ROPA WTI79,82+1,03%
ZŁOTO2 081,35-0,06%
SREBRO23,00-0,56%

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów

Tomasz Gessner | 07:51 30 październik 2023

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów | FXMAG INWESTOR
pexels.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin

Czy pamiętacie jeszcze wizytę prezydenta Chin w Rijadzie w grudniu ubiegłego roku i wezwanie do rozliczania handlu ropą w juanie? Wygląda na to, że po 10 miesiącach Chiny przechodzą od słów do czynów.

 

Artykuł dostępy w wersji video:

Reklama

 

W grudniu ubiegłego roku prezydent Chin Xi Jinping odwiedził Arabię Saudyjską. To tam pojawiły się słynne, cytowane na całym świecie deklaracje o chęci rozliczania handlu ropą i gazem w juanach, co miałoby wzmocnić pozycję chińskiej waluty na arenie międzynarodowej kosztem dolara. W ubiegłym tygodniu światło dzienne ujrzały informacje o tym, że na Szanghajskiej Giełdzie Ropy Naftowej i Gazu Ziemnego dokonano pierwszej transakcji handlu ropą rozliczonej w cyfrowym juanie. Jakie konsekwencje może to oznaczać dla petrodolara, popytu na amerykańską walutę i konfliktu na Bliskim Wschodzie? Między innymi tym aspektom przyjrzymy się dzisiaj.

 

Arabia Saudyjska jest głównym dostawcą ropy do Chin. Ubiegłoroczna wizyta prezydenta Xi w Rijadzie i sugestie przejścia na rozliczenia handlu tym surowcem z pominięciem dolara, była pewnego rodzaju wbiciem klina między Saudów a Amerykanów. Jak pewnie wiecie, Saudowie w latach 70-tych zobowiązali się do rozliczania ropy w dolarze w zamiast za amerykańską ochronę militarną. Dzięki tej umowie Amerykanie z kolei zapewnili sobie popyt na swoją walutę po odejściu od standardu złota w 1971 roku. I tak powstał tzw. petrodolar. Ktokolwiek próbował rozliczać handel ropą z pominięciem dolara, szybko przekonywał się, że nie było to najlepsze posunięcie. Przed zeszłoroczną, grudniową wizytą prezydenta Chin w Rijadzie źródła saudyjskie ostrożnie informowały, że decyzja o sprzedaży Chinom niewielkich ilości ropy w juanach mogłaby mieć sens w celu bezpośredniego opłacenia chińskiego importu, ale nie jest to jeszcze odpowiedni moment.

 

Reklama

Wygląda na to, że 10 miesięcy później takowy moment nadszedł, bowiem na Szanghajskiej Giełdzie Ropy Naftowej i Gazu Ziemnego dokonano pierwszej transakcji ropą naftową rozliczonej w cyfrowym juanie. Stroną transakcji jest PetroChina, która to spółka kupiła około milion baryłek ropy. Z notatek prasowych nie dowiadujemy się natomiast dokładnej wartości oraz tego, kto był drugą stroną transakcji. Rozliczenie w cyfrowym juanie nastąpiło zaledwie dwa dni po zakończeniu na tej samej giełdzie transakcji skroplonym gazem ziemnym, także rozliczanej w juanach przez China National Offshore Oil Corp i francuską spółkę Engie. Giełda podała, że zgodnie z umową Francuzi dostarczą w listopadzie ładunek 65 000 ton LNG. We wrześniu chińska waluta utrzymała swoją pozycję piątej najbardziej aktywnej w płatnościach globalnych pod względem wartości, z udziałem w rynku wynoszącym 3,71%, co stanowi rekord według raportu Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication.

 

Wracając do transakcji ropą rozliczonej w juanie, to jeśli okazałoby się, że faktycznie drugą jej stroną są Saudowie, znacząco zwiększy to napięcia na linii Arabia Saudyjska-Stany Zjednoczone w związku ze wspomnianym już wcześniej petrodolarem. Co gorsza napięcia te mogą się niebawem pojawić także ze względu na konflikt na Bliskim Wschodzie. Amerykanie wspierać w nim będą Izrael, natomiast państwa arabskie tego regionu są pro-palestyńskie. Amerykanom będzie więc w tym wypadku zależeć na tym, aby nie doszło do eskalacji, bowiem w przypadku zwarcia np. z Saudami może to stworzyć podatny grunt do oficjalnego wypowiedzenia porozumienia w sprawie petrodolara, przyspieszając jeszcze bardziej erozję globalnego popytu na amerykańską walutę.

 

Pamiętajmy ponadto o temacie rozszerzenia grupy BRICS, w skład której wchodzi obecnie Rosja, Brazylia, Indie, Chiny i Republika Południowej Afryki. Po sierpniowym szczycie wiemy już, że grupa ta zostanie od stycznia, a więc już za dwa miesiące, rozszerzona także o Arabię Saudyjską, Iran, Etiopię, Argentynę, Egipt oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Zwróćcie przy okazji uwagę, że geograficznie wokół Izraela zaczyna się robić dość ciasno.

Reklama

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów - 1

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów - 1

 

W tej sytuacji Chiny korzystają z konfliktu na Bliskim Wschodzie, bowiem jego ewentualna eskalacja na sąsiednie państwa ułatwić może zwiększanie wartości transakcji handlu ropą z państwami arabskimi poza dolarem.

Transakcja, jaka miała przed tygodniem miejsce na Szanghajskiej Giełdzie Ropy Naftowej i Gazu Ziemnego, jest więc kolejnym z elementów de-dolaryzacyjnej układanki. A to wszystko w geopolitycznym okienku związanym z eskalującą sytuacją na Bliskim Wschodzie.

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów - 2

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów - 2

Reklama

 

Dodajcie do tego także serię ostrzegawczych sygnałów z amerykańskiego, rekordowo przecenionego rynku długu, które rozkładaliśmy na czynniki pierwsze w wielu poprzednich materiałach. Chiny nie tylko mają apetyt na przejście w transakcjach surowcami, w tym ropą na juana, ale także zmniejszają swoją ekspozycję w amerykańskich obligacjach. Według ostatniej aktualizacji wartość posiadanego przez nie długu USA to 821 mld USD, a więc niemal 500 mld USD poniżej szczytu sprzed dekady, z wyraźnym przyspieszeniem w ostatnich latach.

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów - 3

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów - 3

 

Kraje takie jak Chiny, ale i również Japonia, a więc będące w czołówce zewnętrznych posiadaczy amerykańskiego długu, mogą się nim teraz posługiwać do obrony własnych walut przed nadmiernym osłabieniem, a dokładniej sprzedać na rynku dolary pozyskane z amerykańskich obligacji.

Reklama

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów - 4

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów - 4

 

Jeśli spojrzymy na kursy dolara do juana, czy jena, takie decyzje w zakresie zmniejszania ekspozycji w amerykańskich obligacjach wydają się wręcz logiczne. Z kolei dla Amerykanów jest to źródło dodatkowej podaży ich długu, którego póki co zgodnie z polityką redukcji sumy bilansowej nie skupuje też Rezerwa Federalna.

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów - 5

Już jest! Ropa za juany. Wygląda na to, że Chiny przechodzą od słów do czynów - 5

 

Reklama

O tym, że może się to skończyć poważnymi zawirowaniami na rynkach przestrzegał niedawno szef JP Morgan Jamie Dimon. W ostatnich dniach wtóruje mu także szef HSBC, według którego docieramy na rynkach do punktu krytycznego związanego ze skalą zadłużenia i kosztami jego obsługi.

 

 

Reklama

Co ciekawe, chwilę wcześniej znany, amerykański miliarder Bill Ackman, założyciel funduszu hedgingowego Pershing Square Capital, zrezygnował z dalszego grania przeciwko amerykańskim obligacjom. Jeśli na rynku wydarzyłoby się coś nadzwyczajnego, Fed może nie mieć wyjścia, jak wrócić do skupowania amerykańskiego długu i decyzja Ackmana także sugeruje pozycjonowanie się pod takowe wydarzenie.

 

Jeśli Fed wróci do skupu długu, stając się de facto nabywcą ostatniej instancji, będzie to decyzja uderzająca ponownie w wartość dolara. Dodając do tego ostatnie ruchy Chińczyków w zakresie handlu ropą w juanie na ich giełdzie i prawdopodobne, choć na razie oficjalnie nie potwierdzone znalezienie się Saudów po drugiej stronie tej transakcji, przybliża nas to coraz większymi krokami do końca petrodolara. Jednocześnie otwiera też ryzyko eskalowania konfliktu na Bliskim Wschodzie, którego kolejnym wątkiem, poza relacjami Palestyna-Izrael, będzie waluta, w jakiej rozliczany jest handel ropą.

 

Zobacz także: Kurs dolara kanadyjskiego (prognoza): cena tego towaru odegra kluczową rolę

 

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem?

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Napisz do redakcji

Reklama

Czytaj dalej