Reklama

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Skandynawski kraj jest na granicy recesji. Winny dysfunkcyjny rynek nieruchomości. Krach zbliża się wielkimi krokami

Skandynawski kraj na granicy recesji. Winny dysfunkcyjny rynek nieruchomości | FXMAG INWESTOR
Skandynawski kraj na granicy recesji. Winny dysfunkcyjny rynek nieruchomości
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Szwecja ma jeden z najbardziej dysfunkcyjnych rynków mieszkaniowych. Wysokie ulgi podatkowe, prawie nieistniejące podatki od nieruchomości czy silnie ograniczona podaż na rynku wynajmu mogą przesądzić o recesji. 

 

  • W ciągu ostatnich 20 lat ceny nieruchomości w Szwecji wzrosły czterokrotnie, znacząco przewyższając wzrost płac. 
  • Od ponad roku obserwuje się spadki cen mieszkań rzędu 15%, co ogranicza nowe inwestycje. 
  • Według Oxford Economics prawdopodobieństwo wystąpienia krachu na rynku wynosi 50%. 

 

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Reklama

 

Szwecja obawia się recesji. Winny rynek nieruchomości

Według prognoz szwedzka gospodarka ma się skurczyć w 2023 r. Rośnie presja na gospodarstwa domowe, które zmagają się z rosnącymi kosztami kredytów hipotecznych. Problemem jest rynek, który mierzy się z niedostateczną podażą, będąc jednocześnie podtrzymywany przez niskie stawki i ogromne ulgi podatkowe.  

W konsekwencji, po latach ekstremalnie niskich kosztów finansowania zewnętrznego, sektor jest na granicy zapaści. W 2022 r. ceny nieruchomości spadły o ponad 15% w ciągu kilku miesięcy. Co więcej, według banku centralnego koszty kredytu hipotecznego w przypadku przeciętnego sztokholmskiego gospodarstwa domowego wzrosły nawet o 60% w na przestrzeni roku. 

 

 

Analitycy od lat ostrzegają przed zapaścią, która obecnie przybiera coraz wyraźniejszy kształt. Gospodarstwa domowe tną wydatki, a firmy z sektora budowlanego ograniczają inwestycje. Inflacja w Szwecji jest jedną z najwyższych w Europie i wynosi obecnie ponad 10%. Bank centralny podniósł referencyjną stopę procentową o kolejne pół punktu procentowego do 3,5%. Szwedzkie banki należą jednak do jednych z najlepiej skapitalizowanych w Europie, właśnie z obawy o kryzys na rynku nieruchomości. 

Indeks mieszkaniowy w Szwecji spadł do 253,65 pkt w grudniu z 257,38 pkt w listopadzie 2022 r.

Zobacz również: Przepis na udaną długoterminową inwestycję? Słynny inwestor stawia na sprawdzone aktywa

Reklama

 

Indeks mieszkaniowy w Szwecji

Źródło: Trading Economics 

  

Poziom zadłużenia należy do najwyższych w Unii Europejskiej i wynosi około 200% dochodu rozporządzalnego, z czego znaczna część to zadłużenie hipoteczne. A około 60% Szwedów ma kredyty hipoteczne o zmiennym oprocentowaniu, co oznacza, że podwyżki stóp mają natychmiastowe przełożenie na budżety rodzin.

Zobacz również: Czeka nas powtórka z 2008 roku? Munger ostrzega, że rynek nieruchomości komercyjnych jest w zapaści

Reklama

 

Krach z lat 90. XX wieku - Szwedzi obawiają się powtórki 

Kryzys mieszkaniowy, który miał miejsce w latach 1990-1994, związany był z pęknięciem bańki. Gospodarka zmagała się z deflacją, co doprowadziło do poważnego kryzysu kredytowego i niewypłacalności banków. Przyczyny były podobne do czynników, które wywołały krach w 2008 r., a więc kryzys kredytów subprime.  

Wszystkie partie funkcjonujące na szwedzkiej scenie politycznej opowiadają się na gruntowną reformą systemu ulg podatkowych. Żadna nie chce jednak wprowadzić zniesionego w 2008 r. podatku od nieruchomości. Tymczasem spadające ceny nieruchomości utrudniają sprzedaż nowo wybudowanych domów i mieszkań.

Zobacz również: Amerykański rynek nieruchomości pod presją! Spadki cen w 8 z 20 miast

 

Najbardziej zadłużony europejski potentat pochodzi ze Szwecji 

The Wall Street Journal opublikował reportaż w sprawie Iliji Batljana, który w ciągu dekady swoje imperium zbudował na bazie tanich pożyczek. Przedsiębiorstwo, którym kierował, SBB, specjalizowało się w projektach tzw. infrastruktury społecznej. Jego strategią było skupowanie z rynku budynków należących do miasta. Następnie dzierżawił je w stosunkowo niskich cenach organom administracji. Według szacunków na 2021 r. w swoim portfolio spółka SBB dysponowała 60 mln stóp kwadratowych powierzchni, co - jak zauważają dziennikarze WSJ -  odpowiada 20 wieżowcom Empire State Buildings. 

Reklama

Przywoływany przez WSJ Edoardo Gili, analityk w Green Street Advisors powiedział, że SBB jest doskonałym przykładem tego, co wydarzyło się na szwedzkim rynku. Poziom zadłużenia osiąga poziom 66% wartości jego aktywów. 

Akcje spółki SBB wzrosły ponad 13-krotnie od 2017 r. do końca 2021 r. Z raportu Viceroy Research wynika, że SBB zawyżała wartość przypisywaną jej nieruchomościom, a następnie pożyczyła pieniądze w oparciu o te wysokie wyceny. 

 

Notowania SBBs na tle indeksu OMXS30

Źródło: Trading View

Reklama

 

Czy inne kraje mogą podążyć drogą Szwecji? 

Szwecja raczej nie jest państwem kojarzonym z kryzysami. Tymczasowe problemy ekonomiczne są raczej krótkotrwałe i łagodne. Jak zwracają uwagę analitycy, wielu młodych Szwedów nigdy nie przeżyło krachu na rynku mieszkaniowym. Niemniej według Oxford Economics to jeden z najbardziej zagrożonych rynków, obok Kanady i Nowej Zelandii. Prawdopodobieństwo wystąpienia krachu wynosi obecnie ponad 50%. Dla porównania, w USA ryzyko oceniono na 35%, natomiast w Wielkiej Brytanii 25%. 

Zobacz również: Szwecja - Swexit'u nie będzie!

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem?

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Napisz do redakcji


Agnieszka Patyk

Agnieszka Patyk

Redaktorka portalu FXMAG. Z wykształcenia ekonomistka specjalizująca się w rynkach wschodnich. Śledzi sytuację na rynku nieruchomości i analizuje rozwój spółek technologicznych.


Reklama

Czytaj dalej