Reklama
Kurs euro:  4.32
Kurs dolara:  4.02
Kurs funta:  5.12
Kurs franka:  4.55
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1100
Kurs euro:  4.32
Kurs dolara:  4.02
Kurs funta:  5.12
Kurs franka:  4.55
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1100

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

ceny miedzi na świecie

Minione tygodnie przyniosły nieco ożywienia na rynku czerwonego metalu. Druga połowa lipca rozpoczęła się osłabieniem ceny 3-miesięcznego kontraktu na Londyńskiej Giełdzie Metali w okolice 9130 USD/t za sprawą mocniejszego dolara, spadku apetytu Państwa Środka na miedź oraz rynkowych obaw o nasilenie się pandemii COVID-19.

Nastroje inwestorów poprawiła decyzja Chin

o sprzedaży mniejszej niż przewidywano ilości miedzi z rezerw państwowych (30 tys. ton) na aukcji 29 lipca. Do wzrostu ceny kontraktu pod koniec miesiąca przyczyniły się także oczekiwania podwyższonego chińskiego popytu na metal, związanego z odbudową infrastruktury zniszczonej powodziami w centrum kraju. Dodatkowym sygnałem do zakupów był spadek zapasów na giełdzie w Szanghaju do poziomów z początku lutego oraz ponad dwukrotny wzrost premii katodowej w Yangshan w porównaniu z początkiem lipca. Tymczasem na LME wyhamował trwający od kilku miesięcy wzrost zapasów metalu, zaś spread pomiędzy ceną kasową a kontraktem 3- miesięcznym skurczył się w dwa tygodnie z 42 do 17 dolarów.

27 lipca miedź zdobyła krótkoterminowy szczyt,

osiągając w trakcie sesji poziom 9924 USD/t, najwyższy od połowy czerwca. W kolejnych dniach rynek metalu otrzymał wsparcie ze strony, słusznie oczekiwanego, akomodacyjnego komunikatu Rezerwy Federalnej, skutkującego osłabieniem dolara. Sierpień ceny miedzi rozpoczęły od spadków. Inwestorów zaniepokoiło skurczenie się w ujęciu miesięcznym wskaźników dla przemysłu z USA (ISM) oraz Chin (PMI). Ponowiły się także obawy o nawrót pandemii koronawirusa w Państwie Środka, gdzie z powodu wzrostu liczby zakażeń wprowadzono obostrzenia. Końcówka pierwszego tygodnia sierpnia nie była szczęśliwa dla rynku metalu także za sprawą nieoczekiwanie dobrych, lipcowych danych z amerykańskiego rynku pracy: silny wzrost zatrudnienia oraz spadek stopy bezrobocia, przybliżając moment zaostrzenia warunków monetarnych przez Fed, przyczyniły się do umocnienia dolara, pchając w dół ceny surowców denominowanych w tej walucie.

Miniony weekend przyniósł słabe dane z Chin

Reklama

Import miedzianych produktów oraz nieobrobionego metalu skurczył się w lipcu o 1% m/m do 424 tys. ton, był to czwarty z rzędu miesięczny spadek. Niższy odczyt był powiązany ze spowolnieniem tempa ożywienia w chińskim przemyśle; należy też pamiętać, że w ubiegłym miesiącu na rynku pojawiło się w sumie 50 tys. ton metalu z krajowych rezerw. Nastroje inwestorów poprawiło przyjęcie przez amerykański senat pakietu stymulacyjnego dla infrastruktury, wartego prawie 1 bln USD. Krótkoterminowe losy miedzi determinują przede wszystkim umacniający się dolar oraz rozprzestrzenianie się wariantu Delta koronawirusa. Należy jednak zwrócić uwagę na rosnącą od miesiąca premię katodową w Yangshan (już 64 USD/t wobec 21,5 USD/t na początku lipca), sugerującą zwiększony apetyt na importowany metal w Chinach. Wsparciem rynkowym mogą też służyć zakłócenia po stronie podażowej z powodu przeciągających się negocjacji płacowych związków zawodowych z BHP Group Ltd, właścicielem chilijskiej kopalni Escondida. Chociaż nieoficjalnie mówi się o osiągnięciu wstępnego porozumienia, nie można wykluczyć strajku w tej największej na świecie kopalni, odpowiedzialnej za 4,5% globalnego wydobycia szacowanego na 24 mln ton rocznie. Podzielone są głosy na temat perspektyw miedzi w dłuższym terminie.

Bycze nastawienie podtrzymuje Goldman Sachs,

który spodziewa się za rok ceny 11,5 tys. USD/t, prognozując utrzymanie się deficytu na rynku metalu. Z kolei Capital Economics przewiduje średnią cenę miedzi w czwartym kwartale przyszłego roku na poziomie 7,5 tys. USD/t, oczekując spowolnienia w Chinach, wzrostu podaży metalu ze strony głównych producentów oraz silniejszego dolara. Umiarkowany optymizm zaprezentował niedawno Diego Hernández, prezydent chilijskiego Krajowego Stowarzyszenia Górniczego SONAMI: z jednej strony wezwał do ostrożności w prognozowaniu długoterminowego „supercyklu”, podczas którego ceny miedzi utrzymywałyby się powyżej 4 USD/funt (nieco ponad 8800 USD/t), z drugiej strony spodziewa się podwyższonych cen miedzi przez okres 2-3 lat na fali zwiększonego zapotrzebowania w branży samochodów elektrycznych oraz energii odnawialnej.

Czytaj więcej