Reklama
WIG81 264,27-1,11%
WIG202 398,38-1,09%
EUR / PLN4,32+0,09%
USD / PLN3,98-0,09%
CHF / PLN4,50-0,18%
GBP / PLN5,05+0,26%
EUR / USD1,09+0,18%
DAX17 716,17-0,11%
FT-SE7 634,72-0,62%
CAC 407 956,41+0,28%
DJI39 055,54-0,08%
S&P 5005 135,80-0,02%
ROPA BRENT82,75-0,78%
ROPA WTI78,77-0,30%
ZŁOTO2 115,99+1,60%
SREBRO23,76+2,72%

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Kurs EURPLN - zaskakująca prognoza! Za kilka tygodni powinniśmy wrócić do 4,50 zł (PLN) za jedno euro (EUR) - twierdzi ceniony ekspert

Piotr Rosik | 13:37 07 wrzesień 2023

Kurs EURPLN - zaskakująca prognoza! Za kilka tygodni powinniśmy wrócić do 4,50 zł (PLN) za jedno euro (EUR) - twierdzi ceniony ekspert | FXMAG INWESTOR
freepik.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin

„Myślę, że te poziomy, które mamy na euro, czyli okolice 4,58-4,59 to już jest dużo. Myślę, że w najbliższych tygodniach sytuacja będzie się uspokajała. Nie sądzę, żeby złoty stał się super-słaby” – mówi Marek Rogalski, analityk walutowy DM BOŚ w rozmowie z FXMAG.

 

 

Piotr Rosik (z-ca red. naczelnego FXMAG): Panie Marku, jak Pan skomentuje tą sensacyjną decyzję RPP? Obniżka o 75 pb. do 6%, zakładano najwyżej zniżkę o 25 pb.

Reklama

Marek Rogalski (analityk walutowy DM BOŚ): Trzeba dużo wyobraźni, żeby analizować decyzje RPP. Jeśli przykładamy do nich szablon myślenia banków centralnych, to w tym schemacie inflacja jest przecież najważniejszym punktem. Tak jest to zapisane w mandatach banków.

 

Fed ma też zapisane dbanie o wzrost gospodarczy.

No tak, ale wzrost gospodarczy nie jest najważniejszy. Kluczowa jest inflacja, żeby ona schodziła w stronę celu, żeby za bardzo się nie wychylała. Tak więc przykładając ten szablon, trzeba dużo wyobraźni, żeby zrozumieć działanie naszej RPP.

 

Zakładał Pan w ogóle taki scenariusz?

Miałem założenia tego typu, że może być obniżka o 25 pb. bez wskazań czy to jest początek cyklu. Zakładałem, że to może być taka obniżka sondująca, wstępna. Inflacja w Polsce wedle badań jest za wysoka. To jest wciąż 10% r/r. I ja mam wrażenie, że jej spadek jest w dalszym ciągu głównie efektem bazy, a nie jakiś innych czynników. Nie mamy obecnie pewności co do tego, że ta inflacja zejdzie do celu w perspektywie najbliższych dwóch lat.

Ten ruch jest mocny. Oczywiście, możemy sobie wyobrażać pewne scenariusze, które mogą się pojawić na świecie, i być może za paręnaście miesięcy okaże się, że to był genialny ruch. Musiałaby pojawić się mocna recesja. Widać problemy w RFN, w Chinach. Jeżeli to wszystko się zawali, będzie jakieś poważniejsze spowolnienie w gospodarce , to będzie można powiedzieć, że nasi decydenci w radzie bardzo fajnie to przewidzieli. Ale to jest ryzykowne podejście, zwłaszcza jeżeli patrzymy na mandat.

Jeśli załamania nie będzie, to RPP ryzykuje tym, że po prostu inflacja utrwali się na tym poziomie, lub gdzieś pomiędzy 6% a 10%. Widać po komunikacie, że Rada oczekuje zmniejszenia się popytu. To jest oficjalnie decyzja motywowana tym, że idzie spowolnienie gospodarcze. Niemniej poczekajmy na więcej wyjaśnień od prezesa Glapińskiego na dzisiejszej konferencji o godz. 15:00.

Reklama

Reasumując, to ryzykowny ruch RPP.

Czytaj także: Tego nie spodziewał się NIKT - RPP podjęła decyzję w sprawie stóp, a kurs złotego (PLN) runął!

 

Jak Pan ocenia komunikację RPP i NBP z rynkami?

Kiepsko. Nikt na rynku nie spodziewał się takiej obniżki.

 

Sam prezes Glapiński zapowiadał, że jeśli będzie obniżka, to o 25 pb.

Tak. Nie było cienia sugestii, że może być obniżka o 50 pb. Już nie mówiąc o 75 pb. Taka komunikacja nie jest OK, bo rynki zaczynają widzieć tutaj problem, zaczynają się niepokoić. Widzą, że bank centralny może robić jakieś dziwne ruchy.

Reklama

No i mamy efekt. Złoty osłabia nagle o 7 groszy. Wyceny banków na giełdzie walą się w ciągu kilku minut.

 

Były prezes NBP Marek Belka powiedział w wywiadzie, że ta obniżka to efekt telefonu z Nowogrodzkiej [przy tej ulicy jest siedziba PiS – przyp. red.]. Jakoś się Pan odniesie?

Idą wybory, więc można dorzucać takie wytłumaczenia, ale starajmy się tego nie robić. Teoretycznie i ja byłbym w stanie wyobrazić sobie, że Platforma Obywatelska będzie grzmiała, iż PiS obawia się kryzysu. Ale oddzielmy politykę od ekonomii.

Czytaj również: Akcje banków na GPW krwawią po decyzji RPP. Kurs polskiego złotego (PLN) runął

 

Dziś widzimy kontynuację tego dynamicznego ruchu z wczoraj. Co dalej ze złotym?

Ta kontynuacja to rzecz naturalna po wczorajszym zamieszaniu. Ja myślę, że te poziomy, które mamy na euro, czyli okolice 4,58-4,59 to już jest dużo. Myślę, że w najbliższych tygodniach sytuacja będzie się uspokajała. Nie sądzę, żeby złoty stał się super-słaby.

Wydaje mi się, że to co zrobiła RPP to taki strzał, który ma na celu zrobienie trzech podwyżek za jednym zamachem. Kolejna obniżka stóp, jeżeli będzie, to być może dopiero późną zimą, czyli wtedy, kiedy będziemy mogli ocenić już to, czy inflacja idzie w pożądanym kierunku i to, co się dzieje na świecie.

Reklama

 

Czyli zupełnego odwrócenia trendu i euro po 5 zł nie będziemy mieli?

Euro po 5 zł jest możliwe gdybyśmy mielibyśmy jakiś zamieszanie na Ukrainie, użycie broni jądrowej czy chemicznej – tego typu rzeczy. Mam z tyłu głowy taki scenariusz, który powoduje, że końcówka przyszłego roku może być mało ciekawa. Ale to takie trochę gdybanie - tak mogłoby być, jeśli Chiny zaatakują Tajwan. Władze Państwa Środka mogłyby poprzez to chcieć odwrócić uwagę społeczeństwa od kryzysu gospodarczego.

W perspektywie dwóch tygodni mamy posiedzenie EBC, potem Fed. Mam wrażenie, że tam nie będzie już więcej podwyżek stóp, choć jeszcze może być nieco jastrzębio – decydenci w największych bankach centralnych nie chcą jeszcze wyraźnie zamykać sobie opcji na podwyżkę stóp. Jeżeli zatem EURUSD nieco odbije w perspektywie połowa września – połowa października, to za kilka tygodni u nas powinniśmy wrócić do 4,50 zł za euro.

Zobacz również: Prezes NBP Adam Glapiński i RPP pod ostrzałem! Burza w komentarzach po decyzji o obniżce stóp procentowych

 

Dzisiaj mamy konferencję prezesa NBP. Jak on wybrnie z tej obniżki?

Będzie zapewne wskazywał, że RPP oczekuje spowolnienia. Jednocześnie będzie musiał przekonać rynki, co do tego, że listopadowa projekcja inflacyjna podtrzyma perspektywę zejścia do celu w perspektywie najbliższych dwóch lat. Dla rynku najważniejszy może być przekaz, że kolejnych obniżek stóp już przez kilka miesięcy nie będzie.

Reklama

Ale podkreślę jednak jeszcze raz, że pewna rysa na komunikacji z rynkami powstała i teraz trzeba będzie odbudować zaufanie.

Dziękuję za rozmowę.

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem?

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Napisz do redakcji

Reklama

Czytaj dalej