Reklama

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Czy koronawirus wpływa na handel z Chinami? Żyjemy w ciekawych czasach

Czy koronawirus wpływa na handel z Chinami? Żyjemy w ciekawych czasach
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Koronawirus to nie tylko chiński problem. Pierwszy raz odczuliśmy globalne problemy spowodowane śmiertelną odmianą wirusa już w 2003 roku. Wówczas SARS po raz pierwszy był przyczyną problemów i spowolnienia chińskiej gospodarki, jednak znaczenie chińskiej gospodarki w 2003 i 2020 jest zupełnie inne. Dlatego dziś oprócz problemów chińskiej gospodarki będziemy obserwować problemy globalnych firm i krajów eksporterów na rynek chiński.

 

Analitycy są zgodni, że im bardziej wydłuży się czas walki z koronawirusem, tym bardziej odczuje to gospodarka Chin, ale również gospodarka światowa. Wiele globalnych firm ma zlokalizowane zakłady produkcyjnej w Chinach lub w łańcuchu dostaw mają chińskich podwykonawców. Trudno powiedzieć, który sektor najwięcej ucierpi, pewnym jest natomiast iż straci wiele sektorów i cała globalna gospodarka. W prowincji Hubei swoje fabryki mają firmy produkujące części samochodowe, ale są tam też fabryki Boscha i Foxconn’a (produkującego iPhony dla firmy Apple).

 

Reklama

Chiny dziś to druga gospodarka świata i to na dodatek „producent” fizycznych produktów, gdzie transport produktów z kraju zmagającego się z epidemią budzi sporo wątpliwości. Zmniejszenie przewidywanego wzrostu PKB chińskiej gospodarki z 6% do 5% w liczbach to tak jak zniknięcie z globalnego rynku kilku gospodarek europejskich.

 

Łatwiej określić dziś kto zyska na epidemii. Z dużym prawdopodobieństwem sektor automatyzacji i robotyki, sektor biotechnologii i biomedycyny, ponieważ właśnie te sektory będą zapewniać neutralizację problemów, jakie dziś powoduje nie tylko koronawirus, ale również zależność produkcji od siły roboczej.

 

Dziś gospodarka Chin jest w unikalnej pozycji, ponieważ wywiera wpływ tak na globalny popyt, jak i na globalną podaż, począwszy od surowców kończąc na dobrach konsumpcyjnych. Ropa tanieje, miedź tanieje, ale spada też sprzedaż dóbr luksusowych i przemysłowych, co dla krajów eksporterów, takich jak Niemcy, Korea, USA czy Japonia spowoduje równie ogromne straty.

Reklama

 

Szczęściem dla Chin początek epidemii zbiegł się z Chińskim Nowym Rokiem, który i tak zakładał praktycznie dwutygodniową przerwę w pracy fabryk. Jednak przy tak ogromnej gospodarce każdy dzień przestoju to gigantyczne straty. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, iż gotowość zamówień na okres wiosenny i święta Wielkanocne może być zagrożony to branża retail odczuje to w znaczącym stopniu.

 

Przykładem natychmiastowych konsekwencji koronawirusa jest branża kinowa, okres Chińskiego Nowego Roku to dla niej czas prosperity, jednak z powodu epidemii kina świeciły pustkami. Z powodu zwieszonych lotów cierpi branża turystyczna, a kraje popularne w śród chińskich turystów liczą milionowe straty.

 

Reklama

Już dziś wiadomo, że wiele globalnych firm musi zacząć myśleć poważnie o dywersyfikacji dostawców, ponieważ oparcie się tylko na gospodarce chińskiej w obliczu wojen handlowych, czy innych prób izolacji chińskiej gospodarki należy w szczególny sposób zabezpieczyć płynność dostaw i produkcji. Kij ma jednak zawsze dwa końce i tak samo uświadamia Chinom, jak globalna gospodarka jest powiązana z gospodarką Chin, co moim zdaniem spowoduje ekspansję chińskich firm na rynki zagraniczne, tak aby rozproszyć moce produkcyjne poza swoje terytorium.

 

Globalizacja gospodarki pokazuje również jej słabość. Biorąc pod uwagę liczby, epidemia koronawirusa nie jest czymś niezwykłym. Coroczna grypa zbiera znacząco większe żniwo tak w liczbie zarażonych, jak i ofiarach śmiertelnych. Jednak obycie z wirusem grypy nie budzi tak dużych emocji i działań zapobiegawczych.  Dlatego dziś każda gospodarka będzie narażona na tego typu zagrożenia. Chińczycy są w stanie zamknąć całe miasta i prowincje, wybudować nowy szpital w 10 dni i dotować swoją gospodarkę aby wyrównać straty. Kto jeszcze jest przygotowany na taki scenariusz tak dobrze jak Chiny?

 

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach.

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem?

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Napisz do redakcji


Sebastian Sadowski-Romanov

Sebastian Sadowski-Romanov

Prezes Zarządu ITRO Sp. z o.o. Posiada wieloletnie doświadczenie w działalności importowo-eksportowej w sektorze MŚP na rynku międzynarodowym – Unii Europejskiej, Unii Celnej, Chin i USA –bezpośrednio jako przedsiębiorca i jako konsultant (43 l.).


Tematy

Reklama

Czytaj dalej