Reklama

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

kurs korony szwedzkiej cinkciarz

Dolar minimalnie traci na większości ustawień, choć zmiany nie są duże. Najmocniejsze są ZAR, MXN i RUB odreagowujące wczorajszy spadek, a w przestrzeni G-10 są to CHF, SEK i EUR. Brakuje wspólnego mianownika, poza wyraźnie słabnącą turecką lirą, co tłumaczy się obawami przed czwartkowym posiedzeniem Banku Turcji. 

Rynki czekają na jutrzejsze informacje z FED, choć na swój sposób

Nadal rośnie Wall Street notując nowe historyczne szczyty na S&P500 i NASDAQ, a rentowności obligacji nie mają siły bardziej się odbić po ostatnich spadkach (dzisiaj 10-letnie oscylują wokół 1,4820 proc.). Opinie, co do jutrzejszego przekazu FED są mieszane, choć przeważają oczekiwania, co do podtrzymania "gołębich" tonów, co może dawać pole do zaskoczenia jutro wieczorem.

Z pozostałych informacji uwagę zwracają "gołębie" wypowiedzi przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego podkreślających konieczność utrzymania wyraźnie akomodacyjnej polityki (Villeroy, Holzmann). Mimo tego EURUSD próbuje iść w górę i naruszył opór przy 1,2130. Stabilny ponad 1,41 pozostaje GBPUSD, po tym jak rząd premiera Johnsona potwierdził odroczenie o 4 tygodnie ostatniego etapu odmrażania gospodarki, a kanclerz skarbu Sunak wezwał do zwiększenia z tego tytułu wsparcia dla poszkodowanych branż. Bez większych zmian wokół 0,77 pozostaje AUDUSD po tym jak opublikowane zapiski z posiedzenia RBA pozostały "gołębie", choć to w niczym nie zaskakuje.

Reklama

W temacie pakietu infrastrukturalnego prezydenta Bidena widać determinację liderów Demokratów, którzy zapowiedzieli prace w trybie rekoncyliacyjnym niezależnie od propozycji ponadpartyjnych grup, czy też umiarkowanej frakcji senatora Manchina.

OKIEM ANALITYKA - FED zakładnikiem rynków?

Zerkając na to, co mówi się na rynku przed jutrzejszym posiedzeniem Rezerwy Federalnej można natknąć się też na komentarze idące w tą stronę, że decydenci będą obawiać się nazbyt nerwowej reakcji rynków na swoje decyzje, dlatego też nie będą chcieli "nadmiernie" ryzykować. Myślę, że to duży błąd. Kluczowa dla każdego banku centralnego jest wiarygodność, a tą buduje się w oparciu o przewidywalność, na którą składa się właściwa komunikacja z rynkami dająca im czas na dostosowanie się do zmian, które same w sobie nie powinny być dynamiczne. Decydenci powinni działać rozważnie, a zatem powoli i bez nadmiernego pośpiechu. Działać, a nie zwlekać, bo to później może się na nich zemścić. Tym samym nadmiernym ryzykiem dla FED może być teraz tkwienie w "ultra-gołębiej" retoryce bez otwierania sobie furtek do potencjalnych zmian za kilka miesięcy.

Nota prawna

Czytaj więcej