Reklama
Kurs euro:  4.34
Kurs dolara:  4.05
Kurs funta:  5.14
Kurs franka:  4.57
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1100
Kurs euro:  4.34
Kurs dolara:  4.05
Kurs funta:  5.14
Kurs franka:  4.57
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1100

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Czy inwestycja w złoto jest zawsze najlepsza?

Czemu złoto ma za sobą trzymiesięczny rajd cenowy? Czy osłabiający się dolar to jedyny czynnik wspierający wycenę kruszcu? I przede wszystkim: czy cena złota będzie nadal rosła, osiągając nowe historyczne maksimum ponad 2 050 USD za uncję? Zapytaliśmy o to najbardziej znanych polskich analityków rynku surowców.

Złoto ma za sobą 3 świetnie miesiące - uncja zdrożała o niemal 20%. Kruszec zyskał niemal 5% od początku tego roku i jest to najlepsze rozpoczęcie od 2015 roku. Złoto znajduje się mniej niż 10% od historycznych szczytów z 2020 roku, a do poziomu 2 000 USD brakuje kilkudziesięciu dolarów.

Widać jednak przystanek w okolicach 1 950 USD za uncję. Czy cenowy rajd na złocie z ostatnich 3 miesięcy to tylko efekt taniejącego USD? A może stoją za tym inne czynniki? Co dalej ze złotem, czy to możliwe że w tym roku zobaczymy nowe maksimum cenowe ponad 2 050 USD za uncję?

Postanowiliśmy zapytać o te kwestie polskich analityków.

Zobacz również: Prognozy dla złota i srebra na 2023 rok – FXMAG zapytał analityków o perspektywy dla metali

Reklama

 

 

Notowania XAU/USD – 5 lat 

Źródło: TradingView

 

Złoto korzysta na słabości USD

Reklama

Analityk firmy Tavex Tomasz Gessner przyznaje, że trudno nie wiązać zachowania złota z zachowaniem dolara amerykańskiego. „Poza kwestią dolara warto również zwrócić uwagę na fatalny sentyment do kruszcu, który zwykle towarzyszy pojawianiu się punktów zwrotnych. W pamięci inwestorów z pewnością zapisał się chociażby pamiętny artykuł z The Wall Street Journal, który ukazał się 20 września, o wymownym tytule: Złoto traci status bezpiecznej przystani. Takie okładkowe wyroki w mainstreamowych mediach finansowych w przeszłości często zbiegały się z momentem zmiany kierunku opisywanego aktywa” – wskazuje Gessner.

 

Złoto na tle USD Index

 

Źródło: Tavex

 

Reklama

Także Dorota Sierakowska, analityk DM BOŚ, sądzi, że główną przyczyną tego rajdu cenowego na złocie był spadek wartości dolara amerykańskiego. „Waluta Stanów Zjednoczonych osuwała się w dół za sprawą oczekiwań coraz łagodniejszego podejścia Rezerwy Federalnej do polityki monetarnej w USA. Dodatkowym czynnikiem wspomagającym zwyżkę była atrakcyjność złota jako dodatku do portfela inwestycyjnego w czasach dużej zmienności, czyli walor kruszcu jako tzw. bezpiecznej przystani. Sytuacja na rynku dolara pozostaje dominującym czynnikiem, decydującym o wycenie złota. Widać to było także pod koniec stycznia - tuż po publikacji lepszych od oczekiwań danych makroekonomicznych w USA (w tym odczytu PKB za IV kw. 2022 r.) notowania dolara zwyżkowały, zaś cena złota spadła” – komentuje dla FXMAG Sierakowska.

Również Michał Tekliński, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w grupie Goldenmark, uważa, że osłabienie dolara to podstawowy czynnik, wpływający w ostatnich miesiącach na wzrost ceny kruszcu. „Akurat jesteśmy w momencie, gdy bardzo wyraźnie występuje odwrotna korelacja między dolarem amerykańskim a złotem. Spowolnienie gospodarcze w USA, które prawdopodobnie przerodzi się w tzw. miękką recesję, spowoduje dalsze osłabienie amerykańskiej waluty. W perspektywie tego roku, dolar straci zapewne status bezpiecznej przystani i nie będziemy widzieć na nim spektakularnych ruchów. To z kolei będzie sprzyjało dalszemu wzrostowi cen złota, który od lat za taką bezpieczną przystań, pozwalającą przetrwać gospodarczy sztorm, uchodzi. I to się nie zmieni” – powiedział dla FXMAG Tekliński.

Gessner zwraca uwagę, że najlepszy moment na zwiększenie zaangażowania w złoto był pod koniec września 2022, a widać to było po raportach na temat pozycjonowania na rynku kontraktów terminowych, które aktualizowane są w każdy piątek po zakończeniu handlu. „W okolicach końcówki września zabezpieczające przed dalszymi spadkami cen pozycje krótkie netto producentów, a także banków bulionowych, łącznie figurującymi w raporcie COT jako Commercials, były niemal całkowicie zredukowane, oczyszczając drogę złotu do odreagowania. Z niemal analogiczną skalą redukcji ekspozycji po krótkiej stronie netto mieliśmy do czynienia w 2018 roku, skąd złoto rozpoczęło swój 2-letni ruch, w trakcie którego doszło niemal do podwojenia dolarowej ceny” – przypomina Gessner.

Zobacz również: Słynny inwestor ostrzega: to jeszcze nie koniec bessy! Jeremy Grantham prognozuje pęknięcie bańki na rynku nieruchomości

 

Notowania złota na tle pozycjonowania na rynku kontraktów terminowych

 

Reklama

Źródło: Tavex

 

Duży popyt na złoto fizyczne

Rok 2022 przyniósł duże zainteresowanie złotem inwestycyjnym w formie fizycznej. Sprzedaż sztabek, monet i biżuterii rosła dynamicznie w wielu krajach, również na rynkach zwyczajowo „zakochanych” w złocie, jak Chiny czy Indie.

Nasz rodzimy rynek również był bardzo chłonny. Wedle firmy Goldenmark, sprzedaż w Polsce wyniosła 18 ton i była o 4 tony wyższa, niż w 20h21 roku oraz niemal dwukrotnie wyższa, niż w 2020. „Jeśli chodzi o rynek polski, sprzedaż złota w całym 2023 roku będzie zbliżona do roku poprzedniego, z pozytywną tendencją. Czeka nas zatem organiczny wzrost rynku. Polacy coraz chętniej lokują swój kapitał w złocie i ten wzrostowy trend najprawdopodobniej utrzyma się w najbliższych miesiącach czy latach” – uważa Michał Tekliński, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w grupie Goldenmark.

Przypomnijmy, że ostatnio KGHM zapowiedział rozpoczęcie produkcji małych sztabek dla klientów indywidualnych. Obecnie sprzedaje duże sztabki klientom korporacyjnym, głównie na giełdzie w Londynie.

Reklama

W opinii Michała Ziętala, dyrektora ds. komunikacji inwestycyjnej w PKO TFI, złotu pomogły również w ostatnich miesiącach spektakularne incydenty na rynku kryptowalut. „Cryptos w szczycie ich wycen w 2021 roku zaczęły w oczach niektórych inwestorów uchodzić za realną konkurencję dla złota w gronie tzw. inwestycji alternatywnych. Po wydarzeniach z jesieni 2022 kapitał odsunął się od kryptowalut, zapewne jego część powędrowała w kierunku złota” – mówi FXMAG Ziętal.

Z kolei Michał Stajniak CFA, analityk XTB, przypomina, że wzrost ceny złota był napędzany także przez banki centralne, które w III kwartale zeszłego roku zakupiły rekordową ilość złota, rzędu niemal 400 ton. „W IV kwartale skupy były kontynuowane, m.in. przez bank centralny w Chinach czy w Turcji” – podkreśla Stajniak.

Warto przypomnieć również o sezonowości na złocie. Zwyczajowo, okres listopad – styczeń to bardzo dobre miesiące dla Króla Metali.

Zobacz również: Polacy w 2022 roku rzucili się na złoto inwestycyjne

 

Sezonowość na złocie – ujęcie miesięczne

 

Reklama

Źródło: LMBA / GoldSilver.com

 

Prognozy polskich ekspertów dla złota na 2023

Jak wyglądają prognozy polskich ekspertów dla złota na 2023 rok?

Zdaniem Tomasza Gessnera, widać obecnie bardzo ciekawą sytuację, bowiem umocnieniu złota towarzyszą jednocześnie wzrosty na amerykańskiej giełdzie. „Zakładając, że za sprawą największej z ostatnich 7 cykli dynamiki podwyżek stóp procentowych przy rekordowym zadłużeniu, doszłoby do sygnalizowanej już przez skalę odwrócenia krzywej rentowności recesji, złoto może być w jej kontekście postrzegane jako bezpieczna przystań, status której utracony został zdaniem wrześniowego artykułu WSJ” – wskazuje analityk Tavex. „Otwartą pozostaje kwestia, jak spisze się w recesyjnym otoczeniu amerykański rynek akcji. Jeśli spojrzymy na ratio złota względem S&P500, technika sugerować może, że to złoto okaże się wygranym w kolejnych kwartałach. Podobnie jak stało się to na poziomie całego, zeszłorocznego bilansu względem amerykańskiego rynku akcji” – mówi Gessner.

Jednym z czynników, który wstrzymuje dalsze wzrosty ceny złota, jest słabe zachowanie funduszy ETF, które wyprzedawały złoto w zeszłym roku i pozostają bierne w roku bieżącym – wskazuje Stajniak. „Przez to popyt inwestycyjny na złocie jest relatywnie słaby i jego wzrost jest motywowany jedynie popytem fizycznym na sztabki i monety. Dla mocniejszego wzrostu cen złota potrzeba popytu na tzw. papierowe złoto, czyli jednostki funduszy ETF. Jeśli rynek akcji zostanie mocniej pobudzony przez możliwy pivot banków centralnych, do ETFów również powinno trafić więcej środków” – zauważa analityk XTB.

Reklama

Według Sierakowskiej, mimo dobrych danych z USA, amerykańska Rezerwa Federalna może być jednak ostrożna w kontekście tempa dalszych podwyżek stóp procentowych w USA. Co to oznacza dla Króla Metali? „O ile po długim ruchu wzrostowym i dotarciu wskaźników technicznych na złocie do poziomu wykupienia krótkoterminowa korekta jest prawdopodobna, to na przestrzeni kilku najbliższych miesięcy realny jest powrót cen złota do poziomu 2 000 USD za uncję” – wskazuje analityk DM BOŚ.

W opinii Stajniaka, w krótkim terminie powinniśmy obserwować utrzymanie poziomu 1 900 USD za uncję i możliwy atak poziomu 2 000 USD na koniec I kwartału 2023 roku. „Na ten moment mało prawdopodobne są nowe rekordy cenowe w tym roku, ale w perspektywie 2-3 letniej takie poziomy powinny być osiągnięte. Jednocześnie zdecydowanie większy potencjał zmienności wciąż prezentuje tańsze srebro czy platyna” – wskazuje analityk XTB.

Gessner ostrzega, że obecne nastroje są przeciwieństwem tego, co oglądaliśmy w końcówce września. „Złoto niemal jednym pociągnięciem wykonało od początku listopada 20% ruch wzrostowy bez żadnej, większej korekty. W mediach z kolei zaczynają przebijać się spekulacje dotyczące tego, kiedy zobaczymy atak na dotychczasowe szczyty. Takie otoczenie w klasyczny sposób zwiększa więc ryzyko wystąpienia jakiejś realizacji zysków. Bezpieczna przestrzeń do jej przeprowadzenia widoczna jest do okolic przynajmniej 1 800 USD, gdzie znajdziemy najbliższe wsparcie z dziennego wykresu. Jeśli z kolei spojrzymy na wykres długoterminowy, w oczy rzuca się od razu kontynuacyjna formacja filiżanki z uchem, u progu wybicia z której rynek się obecnie znajduje. Jej techniczny zasięg to rejon 3 500 USD” – wskazuje analityk Tavex.

Zobacz również: Kurs złota w 2023 roku wystrzeli do 3000 USD za uncję

 

 

Notowania złota – filiżanka z uszkiem

Reklama

 

Źródło: Tavex

 

„Biorąc pod uwagę globalną niepewność, zarówno ekonomiczną, jak i geopolityczną, można spodziewać się wzrostu cen złota. Nie przewiduję jednak spektakularnych wyników, jeśli chodzi o kurs królewskiego kruszcu, aczkolwiek możliwe jest zbliżenie się do historycznego maksimum” – powiedział FXMAG Michał Tekliński.

Zobacz również: Polski gigant surowcowy chce produkować sztabki złota dla inwestorów detalicznych

Czytaj więcej