Reklama

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Inflacyjne obawy znikną tak szybko jak się pojawiły? Kurs ropy naftowej ważnym wyznacznikiem

|
selectedselectedselected

W ostatnim czasie na rynki akcji ponownie padł strach przed inflacją. Spróbujmy zatem zastanowić się, jaki scenariusz odnośnie przyszłej inflacji wydaje się - na dzień dzisiejszy - najbardziej prawdopodobny.

Inflacyjne obawy znikną tak szybko jak się pojawiły? Kurs ropy naftowej ważnym wyznacznikiem
freepik
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji wzrosły od początku tego roku (do połowy kwietnia) - z 3,8 do 4,7 proc., a rentowności polskich obligacji - z 5 do 5,85 proc. Wszystko za sprawą inflacji, jaka w USA od czerwca zeszłego roku oscyluje w okolicach 3-3,7 proc. i uparcie nie chce spadać, pomimo sporo wyższych stóp procentowych. Do tego, w ostatnich miesiącach widać wyraźne ożywienie gospodarcze i rosnące ceny niektórych surowców, zwłaszcza ropy, (której cena od początku roku do połowy kwietnia wzrosła blisko 25%) i miedzi, która zaczęła wyraźny marsz w górę dopiero w marcu br., zyskując na razie blisko 15%.

 

Wyraźna korelacja między ceną ropy i obawami o inflację, widocznymi w rentownościach długoterminowych obligacji, nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Przewidywanie przyszłych cen ropy nigdy nie było, niestety, proste, a przy tak niestabilnej sytuacji na Bliskim Wschodzie jest jeszcze trudniejsze. W tej sytuacji zasadne jest przyjęcie założenia, że „czarny łabędź”, drastycznie windujący cenę ropy, może pojawić się w dowolnym momencie.

Czy to jednak oznacza, że mamy od razu zakładać drugą falę inflacji, na wzór z lat 1978-1980, kiedy ropa na skutek irańskiej rewolucji islamskiej (1978- 1979) oraz inwazji ZSRR na Afganistan zdrożała z 15 do 40 USD? Niekoniecznie. Pomimo pewnych podobieństw do obecnej sytuacji, trzeba też wskazać zasadnicze różnice. Przede wszystkim Fed jeszcze w ogóle nie obniżył stóp procentowych, w przeciwieństwie do tego, co zrobił w latach 70- tych, po pierwszej fali inflacji. Jak na razie, nie ma też konkretnego powodu, jaki miałby bieżący poziom inflacji wywindować, ponownie, w okolice dziesięciu procent. Ropa, oczywiście, jest ważna, ale gospodarka amerykańska nie jest od niej uzależniona tak, jak 50 lat temu. Dzięki łupkom, USA jest dziś jej największym producentem i eksporterem netto.

Reklama

 

Ponadto, poza ceną ropy, (która w ostatnich dniach zaczęła korektę), jak na razie nie widać wzrostu cen pozostałych surowców energetycznych. Cena gazu ziemnego w USA (Natural Gas, rysunek poniżej) wręcz spadła o ponad 50% od października zeszłego roku. W dłuższym terminie wręcz niepokojące może być to, że obecnie znajduje się ona na swoich długoterminowych minimach. Dodatkowo, ceny większości surowców rolnych spadają w ostatnich miesiącach.

 

 

Reklama

Podsumowanie: Obecne obawy rynku o inflację traktowałbym, na razie, jako wynik typowego przejścia nastrojów inwestorów - ze skrajności w skrajność. Zmiana z oczekiwanych siedmiu obniżek stóp procentowych w USA - jeszcze na początku tego roku - do obecnie tylko jednej, musiała spowodować korektę wycen akcji (po ok. półrocznym okresie silnych wzrostów), ale niekoniecznie musi skończyć się bessą. Podwyższona inflacja w okolicach 3-5 proc., może z nami pozostać na dłużej, podobnie, jak wyższe stopy procentowe. Jednak to nie znaczy, że rynek akcji nie poradzi sobie w takich warunkach. Jako przykład nasuwa się okres 1995-2000, kiedy stopy procentowe Fed długo utrzymywały się na poziomie ok. 5 proc., a mimo to, amerykańskie indeksy bardzo szybko rosły. Wówczas, podobnie jak dziś, prym wiodły spółki technologiczne. Wtedy „paliwem” do wzrostów była nadchodząca rewolucja, jaką miał przynieść Internet, dziś jego rolę przejęła sztuczna inteligencja (AI).

 


 

Nie przegap najciekawszych artykułów! Obserwuj nas w Wiadomościach Google (GOOGLE NEWS)!  Obserwuj FXMAG>>

 


Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem?

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Napisz do redakcji


iWealth null

iWealth

iWealth to niezależna firma dostarczająca usługi finansowe starannie wyselekcjonowanych Partnerów, dla zamożnych Klientów indywidualnych i instytucjonalnych. Świadcząc usługę nieodpłatnego doradztwa inwestycyjnego koncentruje się na pomocy w opracowaniu kompleksowej, spójnej strategii finansowej, precyzyjnie dopasowanej do unikatowych potrzeb, indywidualnych preferencji w zakresie ryzyka oraz doświadczenia inwestycyjnego.


Tematy

Reklama

Czytaj dalej