Reklama

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Kryptowaluty do regulacji! Ustawa o kryptoaktywach wymaga zmian. Mamy opinie ekspertów

|
selectedselectedselected

Rynek kryptoaktywów wymaga uregulowania, aby zapobiegać nadużyciom i zapewniać bezpieczeństwo jego uczestnikom. Przed Polską ważne zadanie, którym jest przyjęcie ustawy. Eksperci wskazują, które punkty wymagają korekty oraz jakie rozwiązania warto wprowadzić. 


 

Kryptowaluty do regulacji! Ustawa o kryptoaktywach wymaga zmian. Mamy opinie ekspertów
freepik.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop
  • Co zawiera ustawa o kryptoaktywach? 
  • Dlaczego część regulacji jest kontrowersyjna? 
  • Które punkty wymagają zmian? 

 

 

Dzienny wolumen rynku rośnie, a kryptoaktywa stają się coraz popularniejsze w świecie inwestycyjnym. Stwarza to wyzwania, które wymagają odpowiedzi od ustawodawcy. Polska musi dostosować przepisy do wymogów unijnych. Część kwestii można jednak rozwiązać inaczej, zwiększając przy tym atrakcyjność rodzimej jurysdykcji. 

Reklama

 

Ustawa o kryptoaktywach - kontrowersje 

Projekt ustawy o kryptoaktywach ma na celu uregulowanie rynku i nadanie mu ram, realizując przy tym założenia prawa unijnego. Celem miały być ochrona inwestorów, a także nadzór. Jak wyjaśnia ustawodawca, to efekt przyjęcia przez Parlament Europejski i Radę (UE) rozporządzenia 2023/1113 z dnia 31 maja 2023 r. w sprawie informacji towarzyszących transferom środków pieniężnych i niektórych kryptoaktywów oraz zmiany dyrektywy (UE) 2015/849 oraz rozporządzenia 2023/1114 z dnia 31 maja 2023 r. w sprawie rynków kryptoaktywów oraz zmiany rozporządzeń (UE) nr 1093/2010 i (UE) nr 1095/2010 oraz dyrektyw 2013/36/UE i (UE) 2019/1937, zwanego dalej „rozporządzeniem 2023/1114”.

W konsekwencji prowadzonych działań Komisja Nadzoru Finansowego ma zyskać nowe środki pozwalające na efektywniejsze monitorowanie rynku. 

 

Zobacz również: Cena Bitcoina zaliczyła krach o 23%! Potężna korekta na znanej giełdzie

 

Reklama

Kacper Czyżewski radca prawny w KSZ Smart Legal zauważa, że wdrożenia obowiązujących bezpośrednio rozporządzeń unijnych bywają techniczne. 

Przepisy krajowe regulują wówczas elementy wyznaczone przez rozporządzenia, takie jak: wyznaczenie krajowych organów nadzoru, doprecyzowanie postępowań licencyjnych, czy ustanawiają kary administracyjne. Jeśli spojrzymy na konstrukcję projektu ustawy o kryptoaktywach, to może ona przypominać ustawę o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych (crowdfunding). Z krajowych przepisów odczytamy, między innymi, objęcie licencją rodzajów działalności, które wcześniej nie były regulowane w polskim ustawodawstwie. Projekt ustawy o kryptoaktywach, podobnie jak przepisy o crowdfundingu zawiera regulacje dotyczące tajemnicy zawodowej, utrwalania oświadczeń woli na nośnikach elektronicznych, kompetencje KNF w nowym obszarze rynku” – mówi dalej Czyżewski.

Z uwagi właśnie na to podobieństwo do ustawy o finansowaniu społecznościowym, według Kacpra Czyżewskiego, radcy prawnego z KSZ Smart Legal, ustawodawca powinien sprawnie przeprocedować ustawę, żeby nie popełnić błędu z procesu legislacyjnego. Dla przypomnienia, we wcześniejszym przypadku opóźnienia w przyjęciu ustawy sprawiły, że przedsiębiorcy nie mogli składać wniosków licencyjnych do KNF, pomimo, że przepisy unijne obowiązywały i w innych krajach można było rozpocząć postępowanie licencyjne. KNF wskazała wówczas, że nie została wskazana jako organ właściwy, do rozpatrywania wniosków o zezwolenie, to wyznaczenie nastąpiło dopiero w ustawie.

Jakub Szpringer, partner w KSZ Smart Legal, uważa, że w proponowanych regulacjach nie brakuje kontrowersyjnych i dotychczas nieznanych elementów. To m.in. rejestr domen podmiotów świadczących usługi w zakresie kryptoaktywów, czy obowiązek blokowania przez przedsiębiorców telekomunikacyjnych domen, które nie zostały wpisane do prowadzonego przez nadzór rejestru. 

Wątpliwości budzić może również przepis, wedle którego rejestratorzy domen mieliby mieć obowiązek nie tylko zablokowania nazwy domeny, ale również jej nieodpłatnej rejestracji na rzecz Komisji. Nie do końca wiadomo jest, dlaczego zamiast zastrzeżenia domeny przez rejestratora, jako abonent miałaby zostać wpisywana Komisja” - dodaje Szpringer. 

Reklama

 

Zobacz również: Prognozy dla złotego, euro, dolara, bitcoina i złota – marzec 2024

 

Okres przejściowy - kontrowersje 

Łukasz Masztalerz – adwokat KSZ Smart Legal i autor bloga: shadowtech.pl zauważa, żekontrowersyjny wydaje się również sposób ustalania okresu przejściowego. 

“Regulator unijny dał państwom członkowskim Unii przestrzeń na doprecyzowanie zasad stosowania okresu przejściowego. I to jak postanowiono z tej możliwości skorzystać w projekcie polskich przepisów budzić może wątpliwości. Rozwiązanie jest niejasne i nie do końca wiadomo, czy projektodawca miał w zamiarze ograniczyć krąg podmiotów podlegających pod okres przejściowy, czy wprowadzić bardziej zaawansowany reżim dla podmiotów ujawnionych w rejestrze działalności w zakresie walut wirtualnych” - zwraca uwagę Masztalerz. 

MiCA (Rozporządzenie w sprawie rynku kryptoaktywów) przewiduje, że wybrane regulacje na poziomie krajowym mogą być bardziej liberalne od przepisów rozporządzenia.

Państwo członkowskie ma dokładnie 2 możliwości: 

  1. Może zdecydować o niestosowaniu okresu przejściowego w ogóle
  2. Może skrócić czas trwania okresu przejściowego. 
Reklama

Łukasz Masztalerz przedstawia w formie tabeli różnice pomiędzy ramami dla środków przejściowych wyrażonymi MiCA, a rozwiązaniami proponowanymi przez polską ustawę o kryptokatywach.

“W różnicach opisanych w tabeli czytelnik może zauważyć, że polski projekt ustawy poszedł o krok dalej od rozwiązania unijnego i przyjęcie przepisów w zaproponowanym brzmieniu może nie tylko skrócić okres przejściowy, ale również ograniczyć krąg podmiotów mogących skorzystać z tego okresu” - dodaje Masztalerz. 

Źródło: Łukasz Masztalerz

“Jako mechanizm sprawdzający, czy przedsiębiorca może skorzystać z okresu przejściowego projektodawca zamierza wykorzystać rejestr VASP. Chodzi o rejestr ustanowiony w przepisach ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Wpis do tego rejestru, jak dotąd był raczej odformalizowany i dostarczał informacji o podmiotach aktywnych na rynku krypto. Nie oznaczał on jednak nadzoru KNF, ani innych organów. Rejestr prowadzony jest przez Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Katowicach. Obecnie w tym rejestrze znajduje się blisko 1200 podmiotów. Choć artykuł 105 Projektu mówi, że do 31 grudnia 2025 mogłyby działać podmioty świadczące usługi w zakresie kryptoaktytwów w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 16 MiCA, to jednocześnie zakłada, że mają być to podmioty wpisane do rejestru VASP” - dodaje ekspert. 

Reklama

 

Zobacz również: Rekord ceny bitcoina! Największy obrót i napływy do kryptowalut w historii

 

Ustawa o kryptoaktywach - ważne uwagi 

Masztalerz zwraca uwagę, że zmiany mogły zostać poprowadzone w inny sposób. Mowa przede wszystkim o zwiększeniu atrakcyjności polskiej jurysdykcji poprzez większą przejrzystość rozwiązań krajowych oraz dopuszczenie do systemu przejściowego podmiotów, które mogłyby na to liczyć według zasad uregulowanych w MiCA.

“Naturalnie można również zauważyć uzasadnienie takiego rozwiązania, które w odróżnieniu od krajowych rozwiązań crowdfundingowych wprowadzić zamierza mechanizm odcięcia - poprzez objęcie okresem przejściowym tylko podmiotów wpisanych do rejestru. Dzięki takiemu zabiegowi nie istnieje potrzeba indywidualnego badania, czy dany podmiot może z okresu przejściowego skorzystać. Rozwiązanie takie tworzy zamknięty system, ale z drugiej strony wycina część rynku. Wciąż jednak warto zastanowić się nad przyjęciem rozwiązań, które w czytelny sposób pozwalałaby skorzystać ze środków przejściowych, podmiotom świadczącym usługi w zakresie kryptoaktywów (tak jak robi to MiCA), a nie tylko tym wpisanym do rejestru VASP” - komentuje Masztalerz. 

Ekspert dodaje także, że nie można wykluczyć, iż ustawa zakłada skrócenie okresu przejściowego wyłącznie do podmiotów wpisanych do rejestru VASP. Do pozostałych dostawców działających w obszarze kryptoaktywów (nieświadczących usług w zakresie walut wirtualnych) powinno się stosować bezpośrednio okres przejściowy z artykułu 143 rozporządzenia. W efekcie może dochodzić do sytuacji, gdy podmioty z wpisem do rejestru VASP mogą prowadzić działalność do 31 grudnia przyszłego roku, a podmioty, które nie miały obowiązku dokonać wpisu do VASP do 1 lipca 2026 r. 

Reklama

“Wciąż jednak wydaje się, że przepisy ustawy krajowej powinny jednoznacznie potwierdzać albo wykluczyć zaprezentowane wyżej bezpośrednie stosowanie przepisów MiCA. Korzystnym rozwiązaniem mogłoby okazać się przyjęcie do kwalifikacji do okresu przejściowego dłuższego terminu, czyli wystarczyłoby, że przedsiębiorca rozpoczął działalność przed 31 grudnia 2024 r. (również tak jak robi to MiCA) i umożliwienie wpisu do rejestru podmiotom, których usługi nie obejmowałyby walut wirtualnych. Taki zabieg mógłby być odpowiedzią na pogodzenie wykorzystania rejestru VASP z jednoczesnym umożliwieniem skorzystania z okresu przejściowego dostawcom w zakresie kryptoaktywów” - podsumowuje Masztalerz. 

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem?

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Napisz do redakcji

Reklama

Czytaj dalej