Reklama
Kurs euro:  4.35
Kurs dolara:  4.05
Kurs funta:  5.14
Kurs franka:  4.57
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1100
Kurs euro:  4.35
Kurs dolara:  4.05
Kurs funta:  5.14
Kurs franka:  4.57
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1100

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

waluty przelicznik

Na początku kwietnia polski złoty odrabia straty, które ponosił przez większą część marca. Na parach EUR/PLN oraz USD/PLN notowania znajdują się zdecydowanie poniżej szczytów z zeszłego miesiąca i wynoszą odpowiednio blisko 4,58 oraz 3,88.

Ostatnie dwie sesje przyniosły umiarkowane zmiany na rynku walutowym w związku z ograniczoną płynnością zarówno w piątek jak i poniedziałek wobec braku obecności części inwestorów w trakcie świąt Wielkanocy. Pomimo pozytywnych zaskoczeń na froncie danych w USA, amerykański dolar nieco tracił wobec euro, gdzie para EUR/USD przebiła poziom 1,18. Publikowany w piątek raport z rynku pracy w USA pokazał wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w marcu o 915 tys, zdecydowanie powyżej rynkowego konsensusu (647 tys) oraz wyniku w lutym (który i tak zrewidowano w górę z 378 tys do 468 tys). Ponadto w poniedziałek napłynęły dobre dane o aktywności, gdzie indeks ISM dla sektora usługowego w marcu wyniósł 63,7 pkt, przebijając i tak zakładany przez rynek silny wzrost do 59,0 z 55,3 miesiąc wcześniej.

Pozytywnego wydźwięku ostatnich publikacji danych z USA nie zepsuł odczyt zamówień fabrycznych,

które spadły o 0,8% m/m (konsensus: -0,5%). Na początku roku, USD umacniał się wobec EUR na bazie oczekiwań przechylających się w stronę szybszego odreagowania w USA niż strefie euro. Brak pozytywnyej reakcji na dolsze na dobre dane może sugerować, że lepsze wyniki gospodarcze w USA są już częściowo wycenione. Dodatkowo przy umiarkowanej płynności i ogólnej poprawie sentymentu wobec ryzyka, nieco traciły aktywa uznawane za bezpieczne przystanie – jak dolar amerykański.

Polski złoty korzystał na sprzyjającym sentymencie wobec ryzykownych aktywów,

do których zaliczają się waluty rynków wschodzących. Utrzymanie pozytywnych nastrojów sprzyjałoby ograniczeniu pola do powrotu w okolice tegorocznych szczytów, gdzie para EUR/PLN testowała poziomy najwyższe od 12 lat. W tym tygodniu publikowane będą dane o rezerwach walutowych NBP oraz odbędzie się posiedzenie RPP. Od czerwca 2020 roku w komunikatach po posiedzeniu RPP pojawia się zdanie mówiące o braku wyraźnego dostosowania kursu złotego do globalnego wstrząsu wywołanego pandemią. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN znajdują się obecnie zdecydowanie powyżej poziomów, przy których NBP dokonywał interwencji walutowych w grudniu ubiegłego roku, co powinno ograniczać możliwość stosowania kolejnych interwencji w najbliższym czasie.

Na rynku stopy procentowej w najbliższych dniach istotny wpływ na notowania instrumentów będą miały komentarze banku centralnego dotyczące perspektyw polityki pieniężnej w Polsce

Reklama

Nowe informacje pojawią się po środowym posiedzeniu RPP, na konferencji prasowej prezesa A. Glapińskiego ale też w publikowanych w piątek minutes. Oczekiwać można, że bank centralny podtrzyma zamiar utrzymania stóp procentowych bez zmian w dłuższym okresie. Na takie stanowisko może wskazywać m.in. zapowiadane zwiększenie aktywności banku centralnego w zakresie skupu obligacji skarbowych i gwarantowanych przez Skarb Państwa na rynku wtórnym. W ostatnich dniach pojawił się jednak istotny czynnik ryzyka. Jak podał GUS, inflacja w marcu wzrosła do 3,2% r/r z wcześniejszych 2,4%. To oznacza, że ścieżka inflacyjna w kolejnych kwartałach zapewne wzrośnie w negatywnym scenariuszu powyżej 4%. Tak silny wzrost cen konsumpcyjnych może potencjalnie mieć wpływ na część członków Rady.

Dlatego komentarz NBP odnośnie procesów inflacyjnych będzie miał istotne znaczenie z punktu widzenia oczekiwań rynkowych tym bardziej, że grupa zwolenników podwyżek stóp procentowych jest stosunkowo liczna. Podobnie jak na poprzednich posiedzeniach, także i tym razem NBP będzie podkreślać istotną rolę (we wzroście CPI) czynników o charakterze regulacyjnym i podażowym, na które polityka pieniężna ma mały wpływ. Zapewne też trudna sytuacja epidemiczna w II kw. również będzie sprzyjać łagodnej retoryce. Taki komentarz NBP powinien wspierać krótki koniec krzywej dochodowości.

Dodatkowo w czwartek odbędzie się aukcja regularna,

na której Ministerstwo Finansów będzie sprzedawać obligacje skarbowe serii OK0423, PS1026, WZ1126, DS1030 i WZ1131 o wartości 3-5 mld PLN. Pojawienie się nowej podaży na rynku pierwotnym będzie sprzyjać stromieniu się krzywej. W efekcie, w najbliższych dniach rentowności obligacji 2-letnich powinny trzymać się w okolicach 0,05%, natomiast 10-letnich rosnąć powyżej 1,65%.

Czytaj więcej