Reklama

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

S&P500 na ważnej granicy! Nowy rekord zapisze się na księgach historii

|
selectedselectedselected
S&P500 na ważnej granicy! Nowy rekord zapisze się na księgach historii
freepik
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Od końcówki października ub.r. trwa niemal nieprzerwana seria wzrostowa amerykańskiego indeksu S&P 500. Po pokonaniu w styczniu dotychczasowego rekordu wszech czasów z początku 2022 roku, w trakcie sesji 7 lutego indeks, na który zwrócone są oczy inwestorów na całym świecie, „otarł się”, po raz pierwszy w historii, o okrągły pułap 5000 pkt. Przekroczenie tego progu byłoby kolejnym symbolicznym kamieniem milowym na drodze benchmarku, który w swej obecnej formie startował prawie siedem dekad temu z wartością poniżej… 50 pkt. Nowe rekordy to zatem przypomnienie, że amerykańskie akcje warto, na dłuższą metę, mieć w portfelu.

 

O ile jeszcze niedawno lokomotywami napędzającymi zwyżkę S&P 500 były spółki okrzyknięte mianem „siedmiu wspaniałych” (Magnificent Seven), to w tym roku jest to raczej „czterech wspaniałych”, czyli Nvidia, Microsoft, Meta i Amazon (w kolejności wpływu na indeks). Okazuje się, że w chwili pisania tego komentarza ta czwórka wypracowała aż nieco ponad połowę całego wzrostu amerykańskiego indeksu od początku tego roku. Jeśli jest tu na co narzekać, to przede wszystkim na fakt, że tylko nieco ponad połowa wszystkich komponentów S&P 500 jest na jakimkolwiek plusie w tym roku.

W szerszym kontekście, hossie na Wall Street sprzyja odsuwające się ciągle widmo recesji, dobra kondycja rynku pracy, a jednocześnie normalizacja inflacji i szanse na obniżki stóp procentowych na horyzoncie.

Reklama

 

Zobacz także: Fitch obniżył prognozę dla PKB Polski! Inflacja poprawi nastroje na koniec tygodnia?

 

A czy coś mogłoby zaszkodzić temu pozytywnemu obrazowi sytuacji? Ryzyko polega na tym, że rynek akcji za oceanem jest coraz mocniej technicznie „wykupiony”. O ile jeszcze na jesieni 2023 pokazany na wykresie tzw. oscylator RSI, jeden z ulubionych wskaźników analityków technicznych, w wersji opartej na danych tygodniowych, sygnalizował dość wyraźne schłodzenie nastrojów, to teraz sytuacja wygląda zgoła odmiennie. Gdyby bieżący tydzień miał się zakończyć na poziomie co najmniej takim, jak w momencie pisania tego komentarza (po sesji 7 lutego), to tygodniowy RSI znalazłby się na pułapie prawie 74 pkt., czyli już wyraźnie powyżej granicy tzw. strefy wykupienia. Taka wartość, w chwili pisania komentarza, jest wyższa niż przed pamiętną sezonową korektą z sierpnia-października ub.r., i zarazem najwyższa od… stycznia 2020, czyli okresu sprzed wybuchu pandemii.

Czy to wszystko musi oznaczać, że akcje za oceanem nagle wykonają zwrot o 180 stopni i pogrążą się od razu w głębszej korekcie? To zbyt odważna teza, bo jak pokazuje historia, zwyżka może jeszcze trochę potrwać nawet w warunkach coraz silniejszego wykupienia (zobaczmy, co działo się na przełomie lat 2017/18, gdy RSI osiągnął rekordowe wartości). Ale można jednak zakładać, że średnio-terminowa zwyżka na Wall Street jest już w kulminacyjnej fazie przed solidniejszą korektą.

 

Reklama

 

Reasumując, dotknięcie przez S&P 500 pułapu 5000 pkt. po raz pierwszy w historii, to bez wątpienia, powód do świętowania dla długoterminowych inwestorów. Pewne obawy w średnim terminie budzić może natomiast coraz silniejsze techniczne wykupienie rynku.

 


 

Reklama

Nie przegap najciekawszych artykułów! Obserwuj nas w Wiadomościach Google (GOOGLE NEWS)!  Obserwuj FXMAG>>

 


Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem?

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Napisz do redakcji


iWealth null

iWealth

iWealth to niezależna firma dostarczająca usługi finansowe starannie wyselekcjonowanych Partnerów, dla zamożnych Klientów indywidualnych i instytucjonalnych. Świadcząc usługę nieodpłatnego doradztwa inwestycyjnego koncentruje się na pomocy w opracowaniu kompleksowej, spójnej strategii finansowej, precyzyjnie dopasowanej do unikatowych potrzeb, indywidualnych preferencji w zakresie ryzyka oraz doświadczenia inwestycyjnego.


Reklama

Czytaj dalej