Reklama
Kurs euro:  4.34
Kurs dolara:  4.05
Kurs funta:  5.15
Kurs franka:  4.58
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1100
Kurs euro:  4.34
Kurs dolara:  4.05
Kurs funta:  5.15
Kurs franka:  4.58
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1100

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Która kryptowaluta może zastąpić Bitcoina?

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Wiele osób interesujących się kryptowalutami często zastanawia się, który projekt ma potencjał pozwalający na to, aby w przyszłości zastąpić Bitcoina? Niektórzy nie pytają już czy, ale raczej kiedy to się stanie. Chociaż wydaje się, że sprawa jest prosta, to jednak warto rozłożyć ten problem na czynniki pierwsze i sprawdzić czy Bitcoina da się zastąpić.

 

Kiedy mówimy o zdetronizowaniu Bitcoina,to najczęściej mamy na myśli przebicie jego kapitalizacji przez altcoina, czyli inną kryptowalutę. Taka hipotetyczna sytuacja nazwana została"the flippening". Jeszcze niedawno nie było w ogóle o tym mowy, ponieważ do końca lutego 2017 Bitcoin praktycznie bez przerwy posiadał ponad 80% kapitalizacji wszystkich kryptowalut.

 

Reklama

 FXMAG kryptowaluty która kryptowaluta może zastąpić bitcoina? bitcoin ethereum ardor hard fork 1

FXMAG kryptowaluty która kryptowaluta może zastąpić bitcoina? bitcoin ethereum ardor hard fork 1

Rynek z czasem uległ zmianom, pojawiło się bardzo dużo projektów, a także moda na inwestycje w ICO – Initial Coin Offering, co spowodowało zmniejszenie procentowej dominacji BTC na rynku.

Jeżeli Bitcoin spadnie na drugie, trzecie albo i dziesiąte miejsce pod względem kapitalizacji, będzie oznaczać to jedynie tyle, że rynek zdecydował się ulokować więcej kapitału w innym projekcie – nic więcej. Jednak czy oznaczato, że Bitcoin zostanie wtedy zastąpiony? Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba najpierw zastanowić się pod jakimi względami inne kryptowaluty mogą z nim konkurować. Co jeszcze może określać ważność, użyteczność albo popularność?

 

Kolejnym polem do konkurowania jest maksymalna liczba transakcji w ciągu doby. W tej kwestii Bitcoin wypada słabo przez obecne ograniczenia technologiczne. Oblicza się, że sieć Bitcoina ma wydajność zaledwie kilku transakcji na sekundę. Z drugiej strony, Ethereum pozwala na przepływ kilkunastu transakcji na sekundę, a Visa osiąga zawrotną liczbę 45 000 transakcji na sekundę. Problem ze skalowalnością Bitcoina przewija się już od kilku lat i doprowadził do podziału głównego łańcucha (tzw. hard-fork) i społeczności na zwolenników różnych rozwiązań.

Reklama

Kryptowaluty mogą konkurować też pod względem wolumenu transakcji, nagrody dla górników (minerów) w ciągu doby, liczby węzłów, a nawet częstotliwości wyszukiwania w internecie na bazie statystyk Google Trends, co ma wymierne przełożenie na popularność.

Jednak nawet w sytuacji, w której Bitcoin przegra rywalizację na wszystkich wspomnianych powyżej frontach, to czy już możemy mówić o tym, że został zastąpiony? Przyjrzyjmy się więc poszczególnym cechom kryptowalut, aby to sprawdzić.

Przewagą Bitcoina jest to, że jest pierwszym tego typu projektem, dlatego jest aktualnie najpopularniejszy i słowo kryptowaluta najpierw kojarzy się właśnie z nim. Zasady jego działania są stosunkowo proste, a na przestrzeni lat powstało wiele poradników z wyjaśnieniami. Ma to przełożenie na przystępność dla nowych osób, którym zdecydowanie łatwiej zrozumieć Bitcoina niż jakiś nowy projekt,w którym częstojedynym źródłem informacji jest trudna do przyswojenia dokumentacja, tzw. Whitepaper.

Możemy również zauważyć, że kurs altcoinów jest skorelowany z kursem Bitcoina. Wytłumaczenie tego zjawiska jest całkiem proste. Zakup najpopularniejszych kryptowalut jest możliwy wyłącznie za pomocą pieniądza fiducjarnego. Jeśli ktoś chce inwestować w mniejsze projekty, wówczas jest zmuszony do zakupu BTC, celem późniejszej wymiany na altcoiny. Jeżeli giełda w ogóle nie obsługuje USD, czy PLN, to wtedy pary tworzone są w stosunku do BTC. Łatwo więc dojść do wniosku, że skoro ceny wielu kryptowalut podawane są wyłącznie w Bitcoinie, to spadek jego wartości pociągnie za sobą resztę. Możemy spodziewać się, że altcoiny będą zależne od BTC tak długo, jak Bitcoin będzie głównym środkiem służącym do kupowania mniejszych tokenów (mających mniejszą kapitalizację).

 

Reklama

Czasami mówi się o anonimowości Bitcoina, jednak wszystkie transakcje i salda portfeli są jawne, nawet jeśli nie są przypisane do danych osobowych. Daje to możliwość śledzenia środków i adresów co sprawia, że aby utrzymać anonimowość trzeba włożyć trochę trudu i mieć trochę wiedzy. Z drugiej strony mamy kryptowaluty, których celem jest dbanie o anonimowość użytkowników (tzw. private coins), takie jak Monero albo Zcash. Jeżeli ktoś interesuje się zdecentralizowanymi aplikacjami, to będzie kibicował Ethereum. Trzeba jednak przypomnieć o podziale łańcucha ETH. W 2016 w kodzie platformy DAO jeden z użytkowników znalazł lukę, która dała mu dostęp do około 3,6 milionów jednostek Ethereum, co stanowiło wówczas około 30% wszystkich jednostek. Takie wydarzenie miało wielki wpływ na społeczność i kurs kryptowaluty, więc Ethereum Foundation postanowiło cofnąć się, dokonując hard-forka i tworząc drugi łańcuch Ethereum. Podzieliło to społeczność, ponieważ część osób chciała odzyskać skradzione środki, a druga część uznała, że wartością nadrzędną jest to, aby twórcy nie ingerowali w coś, co już się wydarzyło.

 

Kolejną grupą są osoby nie biorące kryptowalut na poważnie, one najprawdopodobniej zainteresują się Dogecoinem, który powstał jako żart. Nie da się ukryć, że żart się udał, skoro w szczytowym momencie kapitalizacja Doge osiągnęła ponad 2 miliardy dolarów. Do tego jest to waluta inflacyjna bez limitu monet, stąd jej bardzo niska cena jednostkowa. Ma to wpływ jako czynnik psychologiczny, ponieważ coraz częściej przy rozmowach o BTC pada zdanie "Nie stać mnie na całego Bitcoina, a nie chcę mieć 0.02 więc kupię coś innego"i chociaż nie ma to większego sensu, to faktem jest, że lubimy okrągłe liczby. Stąd z psychologicznego punktu widzenia lepiej brzmi przykładowo posiadanie 10 000 Doge niż 0.007 BTC o takiej samej wartości.

Innym ciekawym projektem jest Augur - nie jest to kryptowaluta, tylko zdecentralizowany i otwartoźródłowy rynek prognostyczny. Przedmiotem handlu są wyniki przyszłych zdarzeń w oparciu o teorię mądrości tłumu. Głosi ona, że zbiorowa opinia grupy osób bywa lepsza od zdania pojedynczego eksperta ze względu na wyeliminowanie szumu informacyjnego. Przykładem mogą być procesy sądowe z udziałem ławy przysięgłych. Użytkownicy będą mogli stawiać pytania o trzech typach odpowiedzi – tak i nie, wielokrotnego wyboru oraz takie, których odpowiedź znajduje się w danym zakresie liczbowym. Po zakończeniu sami zgłaszają wynik wydarzenia do sieci, przez co nie trzeba ufać żadnej jednostce centralnej. Tacy sprawozdawcy zostają wynagrodzeni za przekazywanie informacji, twórca zapytania zarabia na opłatach transakcyjnych, a użytkownicy, którzy wytypowali poprawną odpowiedź również zyskują. Augur pozwoli stworzyć coś w stylu wyszukiwarki przyszłości do sprawdzania prawdopodobieństwa wydarzeń w oparciu o inteligencję zbiorową. Tak więc zakładając, że Augur kiedyś wyprzedzi Bitcoina pod względem kapitalizacji, to czy możemy mówić już o jego zastąpieniu? Wątpię.

 

Reklama

Takie przykładów można mnożyć, ponieważ różne projekty odpowiadają na różne potrzeby użytkowników i znacząco różnią się od siebie. Bitcoin w kryptowalutach jest tym, czym złoto dla rynku surowcowego. Przez ogromny wzrost popularności i ograniczenia technologiczne przestał nadawać się do wykonywania mikropłatności. Z drugiej strony, jest najbardziej sprawdzonym projektem, wielu programistów zna jego kod źródłowy. Możemy dzięki temu mieć większą pewność co do bezpieczeństwa niż w przypadku altcoinów. Tym sposobem Bitcoin stał się środkiem do przechowywania wartości, tak jak sztabki złota. Jeżeli ktoś przytacza argument, że w razie wojny i odłączenia od internetu BTC będzie bezużyteczne, to chciałbym przypomnieć, że w takim wypadku złotem też nikt się nie naje, a walutą staną się naboje, żywność, woda pitna i ropa.

 

Podsumowując, jeżeli mówimy o tym, że Bitcoin zostanie zastąpiony, to najpierw musimy zdefiniować pod jakim względem. Osobiście uważam, że wspominany wcześniej flippening będzie miał znaczenie symboliczne, a na kryptowaluty obecnie należy patrzeć z innej perspektywy. Przy obecnej liczbie projektów i rozwiązań różnorodnych problemów jakie oferują, należy spojrzeć na altcoiny jak na narzędzia. Nie są to już linijki kodu, których jedynym celem jest przekazanie wartości od osoby A do osoby B. Obrazowo mówiąc, jeżeli chcemy odkręcić śrubkę, to weźmiemy śrubokręt a do wbicia gwoździa użyjemy młotka. Ma to przełożenie na świat kryptowalut, jeżeli chcemy zbudować zdecentralizowaną aplikację, to użyjemy Ethereum, jeżeli chcemy stworzyć zapytanie na rynku prognostycznym, to wybór padnie na Augur a jeżeli chcemy przechowywać wartość, to najpewniejszy będzie Bitcoin. Można użyć BTC tak, aby pozostać anonimowym, ale po co, skoro lepiej sprawdzi się Monero? W związku z tym chciałbym obalić tezę, że któryś z altcoinów zastąpi Bitcoina, tak samo jak młotek nie zastąpi kombinerek. Użytkownicy w zależności od potrzeb będą najzwyczajniej sięgać po odpowiednie rozwiązania. 

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem?

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

Napisz do redakcji


Janusz Zieliński

Janusz Zieliński

Od momentu, gdy w 2012 roku obserwowałem swój pierwszy halving Bitcoina, moja pasja i zaangażowanie w świat kryptowalut nieustannie rośnie. Od 2018 roku aktywnie jako founder przyczyniam się do rozwoju firm w tej dynamicznej branży, łącząc innowacyjność z solidnym doświadczeniem biznesowym. W 2024 roku, rozpocząłem eksplorowanie olbrzymiego potencjału rynku azjatyckiego. Miłośnik broni sportowej i Tajlandii. Członek MasterHUB i Loży Kapitalistów.

Obserwuj autoraLinkedIn


Reklama

Czytaj dalej