Reklama
Kurs euro:  4.28
Kurs dolara:  3.96
Kurs funta:  5.03
Kurs franka:  4.33
Dane z Polski:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Bp95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1088
Kurs euro:  4.28
Kurs dolara:  3.96
Kurs funta:  5.03
Kurs franka:  4.33
Dane z Polski:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Bp95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1088

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

polityka fiskalna w strefie euro

Informacje na dziś

§  Brak publikacji najważniejszych wskaźników makroekonomicznych.

 

Wydarzenia i komentarze

§  US: 

Zatrudnienie poza rolnictwem (non farm payrolls) w Stanach Zjednoczonych wzrosło we wrześniu o 194 tys., co okazało się odczytem dużo niższym od konsensusu prognoz wynoszącego 500 tys. Według zrewidowanych w górę danych w sierpniu liczba etatów zwiększyła się o 366 tys. Odczyty za sierpień i wrzesień okazały się negatywną niespodzianką. Pomimo wynoszącej ponad 10 mln liczby wolnych miejsc pracy pracodawcy mają duże problemy z wypełnieniem wakatów, gdyż cześć pracowników, którzy w pandemii stracili zatrudnienie, nie kwapią się z powrotem na rynek pracy. Wynikać to może z obaw o stan zdrowia, opiekę nad członkami rodziny i świadczenia finansowe: transfery społeczne i zwiększone zasiłki dla bezrobotnych.

Braki pracowników dotykają branże, z których odpływ pracowników był największy m.in. w sektorze rozrywki. Notuje się tam najbardziej dynamiczny wzrost wynagrodzeń, które we wrześniu były już o ponad 10% wyższe niż w grudniu ub. roku. We wszystkich uwzględnionych sektorach przeciętna płaca godzinowa wzrosła we wrześniu o 0,6% m/m, a więc mocniej od oczekiwań. Stopa bezrobocia obniżyła się natomiast do 4,8% z 5,2%, tj. do najniższego poziomu od wybuchu pandemii, aczkolwiek w największym stopniu odpowiadało za to obniżenie się we wrześniu liczby osób aktywnych zawodowo.

Reklama

Dane non-farm payrolls potwierdzają, że USA popyt na pracę nadal przewyższa jej podaż, choć oczekiwania co do wzrostu zatrudnienia w przyszłości pozostają optymistyczne, zwłaszcza że we wrześniu wygasły dodatkowe świadczenia dla bezrobotnych. Naszym zdaniem negatywna niespodzianka w danych z rynku pracy w USA nie wpłynie zasadniczo na bankierów centralnych USA, którzy najprawdopodobniej jeszcze w tym roku rozpoczną zmniejszanie (tapering) programu luzowania ilościowego). Braki w zatrudnieniu będą jednak w najbliższych miesiącach jeszcze się utrzymywać ograniczając skalę ekspansji gospodarczej i podnosząc wzrósł płac w sektorach o największych niedoborach pracowników.

§  PL:

Członek Rady Polityki Pieniężnej E.Gatnar powiedział, że w najbliższych 4 kwartałach inflacja CPI nie powróci do przedziału celu inflacyjnego. Dodał również, że październikowa decyzja o podwyżce stóp procentowych jest początkiem cyklu normalizacji polityki pieniężnej. Podobne zdanie wyraził także inny członek RPP Ł.Hardt. który powiedział, że stopa referencyjna powinna wrócić do poziomu sprzed pandemii, tj. do 1,50%. Z kolei J.Kropiwnicki powiedział, że „podnieśliśmy więc stopy o 40 pb. właśnie dlatego, żeby nie było na razie dalszych oczekiwań na podwyżki po sporym ruchu, wyższym od oczekiwań". Dodał jednocześnie, że nie będzie musiał dokonywać zmian w polityce pieniężnej, do końca swojej kadencji w styczniu 2022 r. Wypowiedzi te są zgodne z naszymi założeniami, że w tym roku stopy już nie wzrosną, a przyszłym roku powrócą one do poziomu sprzed kryzysu. Obecny poziom kosztu pieniądza nie wystarczy dla realizacji celu inflacyjnego w najbliższych latach, gdy wzrost gospodarczy będzie, według naszych oczekiwań, znacząco przewyższał średnią historyczną, a polityka fiskalna pozostanie akomodacyjna.

 

 

Rynki na dziś

Reklama

Złoty pozostaje pod negatywną presją płynącą z czynników lokalnych. Na dziś zaplanowana jest decyzja Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotycząca skargi Polski i Węgier na temat powiązania wypłat funduszy unijnych z praworządnością. Presja na polską walutę płynie ponadto ze schłodzenia oczekiwań na kolejne szybkie podwyżki stóp procentowych po czwartkowej konferencji prasowej prezesa Narodowego Banku Polskiego. W rezultacie kurs EUR/PLN utrzymuje się w okolicy bariery 4,60. Globalne nastroje pozostają zaś mieszane.

Z jednej strony stagflacyjne obawy towarzyszą światowej gospodarce, z drugiej zaś rośnie prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych (inwestorzy zdyskontowali po ostatnich wypowiedziach przedstawicieli Banku Anglii podwyżkę stóp procentowych w Wielkiej Brytanii w listopadzie). Poniedziałek na rynku krajowych obligacji powinien upłynąć spokojnie w oczekiwaniu na nowe impulsy. Na rynkach bazowych źródłem stabilizacji będzie zamknięty rynek Treasuries w USA z uwagi na Dzień Kolumba.

Rynek krajowy

Złoty kontynuował w piątek przecenę motywowaną czwartkowymi wydarzeniami tj. łagodną narracją prezesa Narodowego Banku Polskiego oraz decyzją Trybunału Konstytucyjnego o uznaniu nadrzędności prawa polskiego nad europejskim, które generują presję na osłabienie polskiej waluty. Komentarze A.Glapińskiego były odmienne od agresywnych rynkowych oczekiwań zakładających sprawną kontynuację podwyżek kosztu pieniądza w tym roku. Z kolei decyzja TK wzmocni spór o praworządność z Unią Europejską, a to może przyczynić się do dodatkowych opóźnień w akceptacji przez Brukselę Krajowego Planu Odbudowy. W rezultacie pobyt kursu EUR/PLN w okolicy poziomu 4,5350 (środa) był krótkotrwały, a tydzień notowania zakończyły powyżej 4,61.

Niewiele zostało zatem z aprecjacji złotego wynikłej z ubiegłotygodniowej podwyżki stóp procentowych. Piątek na krajowym rynku długu przyniósł spadki dochodowości będące jednak jedynie niewielkim odreagowaniem potężnego wzrostu rentowności widocznego w zakończonym tygodniu. Podczas minionej sesji dochodowość 2-latki obniżyła się o 6 bps do 1,32%, lecz jeszcze w ubiegły poniedziałek wynosiła 1%. Najbardziej stabilny – zarówno w piątek jak i w całym minionym tygodniu – był dług 10-letni, który zanotował w rentowności wzrost o 15 bps w ostatnich pięciu dniach sięgając bariery 2,43%.

Rynki zagraniczne

Eurodolarowi udało się na koniec ubiegłego tygodnia nieznacznie zwyżkować wykorzystując lepsze nastroje towarzyszące politycznemu porozumieniu w USA, które (do grudnia) pozwoli uniknąć niewypłacalności oraz niezłym danym z amerykańskiego rynku pracy. Niewielkim wzrostem na te wydarzenia zareagowały także notowania pary EUR/CHF, która oddaliła się nieco od ponad miesięcznego minimum na poziomie 1,07. Na bazowych rynkach długu koniec tygodnia przyniósł wzrost dochodowości, który również wpisywał się w lepsze nastroje rynkowe. Dochodowość Bunda wzrosła o 4 bps do -0,15%. W tym czasie o 5 bps do 1,60% zwyżkował 10-letni dług skarbowy Stanów Zjednoczonych.

Czytaj więcej