Reklama
WIG82 325,04-0,82%
WIG202 426,77-1,26%
EUR / PLN4,31+0,10%
USD / PLN3,99+0,53%
CHF / PLN4,53+0,25%
GBP / PLN5,04+0,05%
EUR / USD1,08-0,42%
DAX17 585,08+0,16%
FT-SE7 638,35-0,58%
CAC 407 943,13-0,07%
DJI38 972,41-0,25%
S&P 5005 078,18+0,17%
ROPA BRENT82,87+0,58%
ROPA WTI78,00+0,18%
ZŁOTO2 025,75-0,23%
SREBRO22,30-0,80%

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

ile kosztuje paliwo

Rynek surowców - Druga połowa 2021 roku powinna przynieść utrzymanie wzrostów cen surowców, choć już nie tak dynamicznych jak w ostatnich miesiącach.

Pierwsza połowa tego roku była czasem silnego wzrostu cen surowców

- zarówno przemysłowych, metali szlachetnych, ale i rynku żywności (soft commodities) - napędzanych szybką odbudową wzrostu gospodarczego po pandemicznym załamaniu popytu i zwiększeniem nadpłynności rynków finansowych. Szczególnie spektakularnym przykładem jest ropa naftowa. Nieco ponad rok temu wycena zapadających w maju 2020 roku kontraktów na ropę była – po raz pierwszy w historii – ujemna z uwagi na pandemiczne zaburzenia popytowe, ale i braki przestrzeni magazynowych. Obecnie natomiast cena tego surowca pozostaje w silnym trendzie wzrostowym a kontrakty forward wskazują na możliwość jej zwyżki do 80 USD/baryłkę w perspektywie końca roku.

W przypadku ropy pomocne we wzroście cen

są także porozumienia kartelu OPEC+ w sprawie konsekwentnego ograniczania wydobycia oraz odmienne od poprzednika podejście do polityki klimatycznego nowego prezydenta USA. W drugiej połowie roku liczymy na dalsze wzrosty cen ropy naftowej, choć już zdecydowanie skromniejsze aniżeli w ubiegłych miesiącach. Trudno bowiem oczekiwać, by aktywność w światowym przemyśle mogłaby być istotne większa napędzając tym samym kolejne silne wzrosty cen surowców.

Reklama

Fakt, iż odbiciu gospodarczemu towarzyszy także silny wzrost globalnej inflacji sprawia,

że na wartości nie przestało zyskiwać złoto. W dobie pandemii stanowiło ono zabezpieczenie przed ryzykiem (risk-off). Wsparcie stanowiło także pandemiczne złagodzenie światowej polityki pieniężnej, które pogłębiło ujemne poziomy dochodowości tzw. obligacji rynków bazowych – substytutu złota w ramach tzw. bezpiecznych przystani – zachęcając do agresywniejszych inwestycji w metale szlachetne. Obecnie zaś uważamy, iż nadrzędnym argumentem przemawiającym za kontynuacją wzrostów cen kruszcu – choć już nie tak silnych jak w ubiegłym roku – będzie tezauryzacja tj. ochrona przed rozpędzającą się inflacją. Nie powinny być one jednak silne a cenę 1800 USD/uncję uważamy za poziom równowagi złota w drugiej połowie 2021 roku

Czytaj więcej