Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

W Hiszpanii brakuje pracowników pomimo 5 milionowego bezrobocia

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Hiszpański headhunter Samuel Pimentel po prostu nie potrafił znaleźć kandydatów. Po frustrujących poszukiwaniach wyspecjalizowanych konsultantów klienta, zrezygnował i zarzucił swoje sieci gdzie indziej.

 

„Szukaliśmy ludzi od dwóch miesięcy. Znaleźliśmy jedną osobę, reszty szukamy w Argentynie” komentuje sytuację Pimentel z hiszpańsko – południowo amerykańskiego  oddziału Ackermann Beaumont Group.

Doświadczenie Pimentela odzwierciedla dziwną cechę hiszpańskiego rynku pracy, która stoi na przeszkodzie w poprawie sytuacji gospodarczej kraju. Nawet w obliczu 5 milionowego bezrobocia, kolejny premier będzie musiał zmierzyć się z problemem niedoborów siły roboczej jakiej szukają pracodawcy.

„To paradoks, w kraju panuje 5 milionowe bezrobocie, jednak na rynku pracy panują napięcia ponieważ brak nam wykwalifikowanych pracowników jakich poszukują pracodawcy” mówi Valentin Bote z hiszpańskiej agencji pracy Randstad.

Reklama

 

Niedobory

Od deweloperów IT i twórców modeli matematycznych, po pielęgniarki oraz pracowników domów opieki – braki wykształconej do konkretnej pracy osób sprawiają, że przedsiębiorstwa nie potrafią zapełnić wolnych stanowisk nawet pomimo faktu, że w Hiszpanii panuje ponad 20% bezrobocie. Randstad prognozuje, że niedobory kadrowe do 2020 roku mogą wynieś 2 miliony stanowisk. Dane z UE pokazują, że Hiszpania mocno odstaje od 8,6% średniej bezrobocia dla wszystkich krajów Unii.

Nowo wybrany premier Hiszpanii Mariano Rajoy zobowiązał się do tworzenia pół miliona miejsc pracy rocznie, jednak jego program ma pomóc osobom bezrobotnym, nie zaś produkować dobrze wyszkolonych pracowników, którzy napędzaliby gospodarkę. Przeciwnicy Rajoy’a uważają, że jego polityka obniżenia wynagrodzenia oraz zniesienia ochrony pracowniczej wpłynie na zwiększenie się ilości słabo opłacanych wakatów dla ludzi bez kwalifikacji.

Problemy z dostarczaniem odpowiedniej ilości wykwalifikowanej siły roboczej wyraźnie wstrzymuje rozwój hiszpańskiej gospodarki. Niedobory w umiejętnościach przekładają się na zmniejszoną produktywność oraz brak nowych inwestycji przedsiębiorstw. „Pracownicy nie posiadają umiejętności wymaganych na rynku pracy, to jest prawdziwy problem” komentuje sytuację Sandalio Gomez emerytowany profesor IESE Business School w Madrycie

 

Reklama

 

Pomysły nowego rządu

W trakcie budowania relacji z niektórymi partiami opozycji, z którymi nowy premier ma nadzieję zawiązać koalicję, Rajoy zaproponował wspólny projekt mający na celu poprawę jakości hiszpańskiej edukacji. Od 1978 roku Hiszpania posiada 7 różnych aktów prawnych dotyczących edukacji, jednak spory o używanie w szkołach dialektów lub status nauczania religii są przeszkodą dla zajęcia się poważniejszymi problemami.

„Edukacja i rynek pracy to dwa zupełnie różne światy, które nic nie łączy. W Stanach Zjednoczonych studia służą po to aby przygotować cię do konkretnej pracy, w Hiszpanii taki system nie istnieje” mówi Gomez.

W swojej kampanii wyborczej Rajoy wspominał o zwiększeniu ilości przedmiotów technicznych i IT w szkołach, a także o większym nacisku na naukę języka angielskiego. Premier stara się pozyskać środki unijne na wykonanie tego planu.

 

Reklama

Szansa = zagrożenie

Każdy kij ma dwa końce i nie inaczej jest w przypadku otwarcia się premiera Rajoya na Europę. UE może przeznaczyć środki na rozwój kadry pracowniczej w Hiszpanii, jednak zagrożeniem jest to, że do tego czasu hiszpańskie przedsiębiorstwa będą musiały zatrudniać niewykwalifikowanych ludzi, co sprawi że staną się one niekonkurencyjne w zestawieniu ze swoimi europejskimi odpowiednikami. Hiszpańska kadra kierownicza jest gorzej wykształcona niż ich koledzy po fachu z Niemiec, Francji czy Włoch.

Jeden z klientów Pimentela pytał o pracowników z kwalifikacjami programu Agile, oferując kandydatowi wynagrodzenie w kwocie 200 tysięcy euro rocznie. Jednak takich osób próżno szukać w Hiszpanii, doświadczonemu deweloperowi I.T. zajmuje około 8 miesięcy aby wypełnić wymagania Agile, co więcej potrzebuje on cały szereg innych kwalifikacji.

„Ten kraj dramatycznie potrzebuje profesjonalistów wykwalifikowanych z dziedzin technologicznych, jednak w Hiszpanii nie ma placówek, która mogłaby ich edukować, ten kraj za mało inwestuje w nowe technologie” kończy Pimentel.

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


easyMarkets

easyMarkets

easyMarkets (wcześniej EasyForex) jest brokerem świadczącym usługi w 160 krajach. Zapewnia dostęp do ponad 175 produktów inwestycyjnych, w tym: walut, towarów i opcji. easyMarkets posiada licencję cypryjską - CySEC (ważną na terenie całej UE na mocy dyrektywy MIFiD) oraz australijską - ASIC.


Tematy

Reklama
Reklama