Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Trader profesjonalny

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

W dzisiejszym wywiadzie mamy przyjemność rozmawiać z Krystianem Szpenerem, który jest założycielem i głównym taderem w Philson Investments oraz doradcą tradingowym w szwajcarskim Assecie Vera Capital Advisors Ag.

 

Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie rynkiem Forex?

Zainteresowanie rynkami kapitałowymi pojawiło się zaraz po zakończeniu studiów. Dysponowałem środkami, które chciałem inwestować samodzielnie. Później, właściwie przez przypadek, natrafiłem na rynek OTC i bardzo spodobał mi się potencjał i możliwości inwestowania podczas bessy i hossy.

 

Dlaczego Forex, a nie na przykład GPW czy inne instrumenty, jak opcje/kontrakty?

GPW było początkiem w mojej karierze inwestycyjnej. Doskonałym doświadczeniem z okresu 20042008 roku. Obowiązki służbowe, a byłem wówczas zawodowym żołnierzem, spowodowały, że oglądałem kryzys nieco z boku, będąc w Iraku. To dało mi sporo do myślenia. Przez przypadek odkryłem rynek OTC. Od razu zachwycił mnie jego potencjał. Od zawsze byłem zwolennikiem inwestowania techniką, która ma potencjał i znajomości waloru w jaki się inwestuje. Stąd też ograniczam się do wyboru instrumentów i nie zaglądam tam, gdzie nie jestem profesjonalne przygotowany i nie posiadam wystarczającej wiedzy, aby czuć się komfortowo. Oczywiście, wraz z rozwojem podmiotów rozwijam wiedzę i próbuję szerokie spektrum dostępnych instrumentów.

 

Ile czasu musiałeś poświęcić na to, żeby stać się zyskownym traderem?

Zyskownym traderem staję się każdego dnia. Interpretuje rynek, analizuję i oceniam ryzyko zajęcia pozycji. W tym jest potencjał sukcesu. Po 9 latach mogę powiedzieć, że czuję się pewnie w tym co robię, jednak nie przestaję być czujny na to, co rynek każdego dnia niesie ze sobą.

 

Co skłoniło Cię do decyzji, by założyć własny podmiot zajmujący się zarządzaniem środkami jego członków? Czy nie wolałeś ze swoimi wynikami zatrudnić się w jakimś funduszu?

Reklama

Zadowolenie i indywidualne podejście to coś, co przyświeca mi od zawsze. Najważniejsze jest bezpieczeństwo i pieniądze Klienta. Pracując dla innych nie zawsze ma się na wszystko wpływ, a na tym zależało mi najbardziej. Stąd pomysł i konsekwencja w dążeniu do swojego.

 

Słyszałem, że zarządzasz również funduszem w Szwajcarii. Czy możesz zdradzić jakieś główne założenia swojej strategii, czy są one tajne? Czy też spekulujesz tam na Forex (kontraktach CFD)?

Współpraca z najlepszymi, to coś co mnie wyróżnia. Licencjonowany broker w Wielkiej Brytanii oraz Asset w Szwajcarii to najnowsza współpraca jaka obecnie się zawiązała. Zajmuję się tam zarządzaniem na rachunkach osób trzecich. To najbardziej uczciwe rozwiązanie dla Inwestorów. Całość objęta jest tajemnicą biznesową, jednak to, co mogę zdradzić, to wyniki będące jednymi z najlepszych w Polsce. Proponowany program już niedługo będzie obecny dla całej Europy. Skupi się na inwestowaniu w cfd na indeksach giełdowych Niemiec, Francji i USA oraz na ropie, incydentalnie i średnioterminowo, głównie w oparciu o pary walutowe.

 

W jaki sposób zarządzasz kapitałem? Ile procent przeznaczasz na jedną transakcję?

To zależy, jaką stopę zwrotu chciałbym osiągnąć i jakie są założenia programu. Standardowo, osiągając plan tradingowy ze stopą zwrotu 3-5% miesięcznie, angażuję poniżej jednego procenta kapitału. W konkursach inwestycyjnych pozwalam sobie na wejście ze 100% kapitału, ale zawsze wiem, co robię, gdy zajmuję pozycję.

 

Czy zdarza Ci się uśredniać pozycję?

Reklama

Oczywiście. Czasami rynek ma pewne anomalie. Posiadam autorską strategię, której słucham jak wyroczni – kiedy generuje sygnały kupna, to kupuję. Czasami wypada po prostu strefa kupna, ale nie dokładam do stratnych pozycji, kiedy to nie ma sensu. Inwestycja zawsze ma jakieś założenia. Za każdym razem analizuję w jakim aktualnie miejscu na danym walorze się znajduje. Jaki jest potencjał do wyjścia w moim kierunku, a jakie jest ryzyko zajęcia pozycji, czyli straty.

 

Często mówi się o tym, że trader powinien posiadać swój dziennik, w którym skrupulatnie zapisuje swój system oraz wszystkie transakcje. Czy korzystasz lub korzystałeś z dziennika? Jeśli tak, czy pomaga Ci to w tradingu?

Moim zdaniem, swoistym dziennikiem tradera powinna być strategia i dyscyplina. Nie mam potrzeby prowadzenia zapisków, a analizę prowadzę zawsze po sesji na wykresie. Szczególnie, kiedy nie jest ona zyskowna. Nieco śmieszy mnie podejście w oparciu wyłącznie o S/R, czy pomysły o spekulacji bez wykresu, o których słyszę od czasu do czasu. Pozostawię to bez komentarza. Należy zbudować sobie pewną przewagę, jasne zasady systemowe i bezwzględnie trzymać dyscyplinę. Moim zdaniem jest tylko jeden powód który sprawia, że w tradingu tak wielu szuka, a tak niewielu znajduje – chciwość. Traderzy nie zamykają profitowych pozycji, oczekując złotego strzału.

 

Czy możesz opowiedzieć o swojej największej stracie? Jak sobie z tym poradziłeś? Jak do tego doszło i jakie wyciągnąłeś wnioski?

Oczywiście najlepiej uczyć się na błędach innych osób. To najtańsze i najwygodniejsze rozwiązanie. Łatwo to zrobić, zaczynając na forach internetowych związanych z otc. Nawiązywanie odpowiednich relacji z innymi internautami to dobry kierunek rozwoju. Jednak warto budować swój styl i nie sugerować się tym, co myśli i robi tłum. U mnie trudnym okresem były pierwsze trzy lata. Relatywnie, nie posiadałem dużego kapitału w stosunku do zdobytej wiedzy, ale podpierałem ją ciągłą analizą. To raczej były serie porażek rzędu 10-40 tysięcy, ale starałem się utrzymać portfel jak najdłużej. Z każdej straty wyciągałem wnioski i starałem się wyeliminować przyszłe błędy. Tak narodziła się moja strategia, wg której działam od lat. Jej unikatowość polega na wysokiej sprawdzalności sygnałów zajęcia pozycji oraz zerojedynkowych regułach pogodzenia się ze stratą na początkowym etapie jej występowania.

 

A sukcesy? Jaki był Twój największy sukces rynkowy lub najbardziej zyskowna pozycja?

Reklama

Sukcesem jest regularność. Od dłuższego czasu traktuję daytrading jako pracę i staram się codziennie zarobić, mniej lub więcej, ale regularnie. Oczywiście, pewnym osiągnięciem był udział w konkursie tms i wejście do czołówki w 7 dni tradingowych.

 

Czy doświadczenia związane z Twoją zawodową służbą w wojsku i misje m.in. w Iraku i Afganistanie pomogły Ci jakoś w tradingu?

Zdecydowanie tak. Wojsko uczy dyscypliny, tak potrzebnej w tradingu. Regularność to podstawa. Stres, który towarzyszy i w jednej i drugiej dziedzinie nauczyłem się rozładowywać tak, by nie wpływał na moje zachowania oraz bym mógł działać z zimną głową.

 

Jak wygląda Twoje tradingowe stanowisko, czy jest to laptop, a może kilka monitorów?

Od lat mam stanowisko wielomonitorowe na komputerze stacjonarnym. Aktualnie używam ośmiu monitorów.

 

Ile czasu dziennie spędzasz na tradingu? Czy pracujesz pięć dni w tygodniu? Robisz sobie przerwy po gorszym dniu albo po serii zyskownych transakcji?

Reklama

Praca ma być środkiem, a nie celem. Oznacza to dla mnie, że zasadę 8/8/8 staram się realizować każdego dnia. Oznacza to, że 8 godz. śpię, 8 godzin jestem z rodziną i 8 godzin pracuję. Moja praca to oczekiwanie na setupy i dogodne warunki do zajęcia pozycji, stąd mogę sobie pozwolić na bezstresowy czas pracy.

 

Czy według Ciebie zawód tradera jest prosty i przyjemny? Czy każdy może nim zostać?

Przede wszystkim potrzebny jest odpowiedni profil psychologiczny, dyscyplina i upór. Pozostałych rzeczy można się nauczyć.

 

Głupio byłoby pytać Cię o to, czy da się żyć z tradingu, bo jak najbardziej jesteś tego przykładem, ale zapytam inaczej – czy uważasz, że przeciętny Kowalski dysponujący oszczędnościami w kwocie ok. 100 tysięcy mógłby rzucić pracę i zająć się wyłącznie tradingiem? Czy może lepiej, żeby powierzył pieniądze ludziom, którzy się na tym znają?

Jeśli jest osobą początkującą, to nie polecałbym rozpoczynania przygody z otc na tym poziomie. Zdecydowanie rozsądniej jest powierzyć to komuś, kto wie co robi. Jeśli ktoś ma parcie na bycie traderem, to powinien uczyć się na kwocie, której strata go nie zaboli i zarządzać nią, jak oszczędnościami swojego życia.

 

Dlaczego tak dużo ludzi traci na Forex?

Reklama

Przede wszystkim, są chciwi i nie reagują na negatywne dla ich projekcji symptomy. Potem często trudno im przyznać się do błędu, a to otwarta droga do katastrofy. Dodatkowo nie analizują i nie tworzą strategii działania, czyli tego elementu, dzięki któremu ja mogę tak świetnie funkcjonować.

 

Czy masz jakieś sprawdzone sposoby na radzenie sobie ze stresem?

Trening, medytacja, a może coś innego? Do dziś pamiętam, jak na początku mojej przygody z rynkami otworzyłem pozycję na 5 lotów, całkiem przez przypadek. Nie miałem pojęcia, co robić. Uświadomiłem sobie, że chyba nie o to w tym chodzi i wyeliminowałem myślenie intuicyjne w tradingu. Teraz nie stresuję się w ogóle. Kiedy ktoś nie potrafi radzić sobie ze stresem na rynku, to znaczy, że jeszcze nie dorósł do samodzielnego inwestowania. Oczywiście zdrowy tryb życia i aktywność fizyczna są potrzebne, ale nie przesadzałbym ze zbędnym przygotowaniem i nadinterpretacją w tym zakresie. Ważna jest bardziej kondycja psychiczna, relacje w domu, rodzinie. Sam trading nie powinien stresować.

 

Co jest wg Ciebie kluczowe w tradingu? Zarządzanie kapitałem, system, a może psychika?

Dobre zarządzanie kapitałem wybacza sporo błędów systemowych, a psychika pozwala się po nich podnieść. Kluczowe jest połączenie wszystkich trzech elementów. Wyszedłbym w tradingu od psychiki, poprzez system, aż do zarządzania kapitałem.

 

Czy znasz jakieś kobiety zajmujące się zawodowo tradingiem? Ta profesja nie cieszy się chyba wśród nich dużą popularnością?

Reklama

Tylko z widzenia, choć bardzo zaciekawił mnie wywiad, jaki opublikowaliście na swoim portalu z zawodową traderką Anną Ciecierską. Nigdy wcześniej nie myślałem o zatrudnieniu kobiety na stanowisku traderki – może czas przełamać stereotypy?




Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Darek Dziduch

Darek Dziduch

Redaktor portalu FXMAG i wydawca magazynu Inwestor. Nagrywa na YouTube materiały edukacyjne, poruszając tematy związane przede wszystkim z inwestycjami, finansami osobistymi i gospodarką.

Obserwuj autoraTwitter


Tematy

Reklama
Reklama