Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Rynek oczekuje na publikację amerykańskiego raportu z rynku pracy

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Pierwszy piątek miesiąca jest zawsze rozgrzanym dniem na światowych rynkach finansowych, gdyż właśnie wtedy mamy publikację rządowego raportu pracy z USA. Ostatnie kilkanaście miesięcy pokazały solidny przyrost ilości pracowników w USA, co w pewnym momencie stanowiło problem dla Fedu, aby zacząć myśleć o podwyżce stóp procentowych. W tym momencie ze stopą bezrobocia bliską naturalnej, wydaje się, że podwyżka nadejdzie jeszcze w tym roku, ale Janet Yellen, szefowa Rezerwy Federalnej wielokrotnie wspominała, iż będzie to zależało od następujących danych makroekonomicznych.

Wobec tego, dane na temat kondycji rynku pracy za lipiec oraz za sierpień będą w szczególnej uwadze inwestorów. Do tej pory dane z rynku pracy dotyczące poprzedniego miesiąca, które opublikowane były w ostatnim czasie wypadały raczej mieszanie. Z jednej strony mamy potężny spadek dynamiki zatrudnionych w sektorze prywatnym wg raportu ADP, który wykazał przyrost ilości zatrudnionych poniżej 200 tysięcy. Z drugiej jednak mamy silny wzrost indeksu ISM dla usług, wraz z sub-indeksem zatrudnienia, który wzrósł niemalże do wartości 60,0. Rynkowy konsensus dla zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wskazuje na 225 tys. Biorąc pod uwagę dotychczas opublikowane dane, odczyt na tym poziomie powinien wspierać nie tylko wrześniową podwyżkę stóp procentowych, ale również amerykańskiego dolara, który był w tym tygodniu pod presją, m.in. poprzez słaby raport ADP. Publikacja danych nastąpi jak zwykle o godzinie 14:30, a pod lupą inwestorów będą również dane na temat dynamiki płac. Członkowie FOMC coraz częściej wypowiadają się, że chcieliby zauważyć większy wzrost płac, który w tym momencie jest raczej mizerny. Dane lepsze od rynkowych oczekiwań z pewnością wpłyną dodatnio na prawdopodobieństwo podwyżki stóp jeszcze w tym roku. 

Brytyjski funt w dalszym ciągu traci po wczorajszym "super czwartku", który okazał się super rozczarowaniem. Wczoraj mieliśmy publikację decyzji BoE, minutes, raport o inflacji oraz przemowę Marka Carneya. Wydźwięk wszystkich tych wydarzeń był znacząco za mało jastrzębi, patrząc na rynkowe oczekiwania. Jedynie 1 członek Komitetu Polityki Monetarnej głosował za podwyżką, a na rynku mówiło się o 2, a nawet o 3 głosach za podwyżką. Dodatkowo obniżone zostały perspektywy inflacyjne, zważając na ostatnie zachowania cen surowców. 

Polski złoty jest dzisiaj raczej spokojny, po wczorajszej wyprzedaży, która doprowadziła do wzrosty kursu EURPLN powyżej 4,2000. Jednakże słabe nastroje zostały lekko powstrzymane, które miały wczoraj związek z silną przeceną sektora bankowego, wobec czego po godzinie 10:00 za euro płacimy: 4,1880 zł, za dolara: 3,8317 zł, za funta: 5,9389 zł oraz franka: 3,9025 zł. 

 

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Michał Stajniak

Michał Stajniak

Wicedyrektor Działu Analiz XTB. Specjalizuje się rynkach surowców i towarów, rynku walutowym oraz sytuacji ekonomicznej w Polsce, USA i Chinach. Z XTB związany od 2014 roku, gdzie rozpoczął jako analityk rynków finansowych, by w 2019 roku awansować na stanowisko Zastępcy Dyrektora Działu Analiz. Jego komentarze często pojawiają się w mediach, w których dzieli się swoją wiedzą z zakresu rynków finansowych. Wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego na studiach podyplomowych “Profesjonalny Inwestor”

Obserwuj autoraTwitterLinkedIn


Tematy

Reklama
Reklama