Wczorajsza sesja z powodu nieobecności na rynku dużej części inwestorów ze Stanów Zjednoczonych, którzy obchodzili swoje święto, upłynęła w miarę spokojnie. Po ogłoszeniu informacji o uwolnieniu Iranu spod sankcji międzynarodowych i braku ograniczeń w wydobyciu ropy przez ten kraj, cena ropy Brent przebiła poziom 29$ za baryłkę. Rynek tego surowca nie jest jednak do końca przekonany, w którym kierunku obecnie podąży. Aktualnie pomimo wysokiego wykupienia rynku na ropie, inwestorzy nadal kontynuują swoją drogę na południe. Na razie ciężko jest określić do jakich poziomów mogą dojść notowania i gdzie nastąpi jakieś silniejsze odreagowanie.
Wykres 1. Ropa Brent interwał D1
Wykres 2. Ropa Brent interwał H4
Po piątkowym obniżeniu ratingu dla Polski, wczoraj złotówka dokonała lekkiej korekty w swoich notowaniach. Na parze USDPLN notowania spadły do poziomu 4.09. Nie zmienia to jednak nastrojów panujących na tej parze. W polskiej gospodarce i w sferze politycznej sytuacja się nie poprawia, a to może skutkować dalszej deprecjacji złotówki. Podobnie rozchodzące się polityki monetarne Polski i Stanów Zjednoczonych będą pogłębiały te dysproporcje.
Wykres 3. USDPLN interwał D1
Podobnie sytuacja wygląda na parze EURPLN, gdzie cena aktualnie odbiła się od poziomu 4.4980 i podąża w szybkim tempie na południe. Jest to jednak pewna korekta po tak szybkich wzrostach z poprzedniego tygodnia i jeśli uwarunkowania makroekonomiczne się nie zmienią poziom ostatniego oporu powinien zostać szybko przełamany.
Wykres 4. EURPLN interwał D1
W nocy poznaliśmy istotne dane dotyczące chińskiej gospodarki. Wypadły one nie najgorzej i uplasowały się blisko poziomu oczekiwań. To w rezultacie doprowadziło do umocnienia się chińskich indeksów. Jeżeli taka sytuacja utrzymałaby się przez dłuższy okres można by było liczyć na unormowanie sytuacji na rynkach finansowych. Teraz w dużej mierze sentyment rynkowy uzależniony będzie od wejścia inwestorów z rynków amerykańskich.
Spoglądając na dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny, poza danymi z Chin, na uwagę zasługują odczyty dotyczące poziomu inflacji CPI, które poznamy z Wielkiej Brytanii oraz z Nowej Zelandii. Poza tym o 13:00 swoje wystąpienie wygłosi Mark Carney – szef BoE a o 9:30 Marek Belka, ustępujący ze swojego stanowiska Prezes NBP. Powinni się oni odnieść do obecnych problemów gospodarek reprezentujących przez siebie państw. Szczególnie ciekawe powinno być wystąpienie Prezesa NBP, który może nakreślić, przynajmniej krótkoterminowo politykę dalszych działań Narodowego Banku Polski. Dobry odbiór takich słów mógłby wspomóc notowania złotówki i poprawić wizerunek Polski na arenie międzynarodowej.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję