Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Podwyżka stóp w USA znów pod znakiem zapytania?

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Choć część inwestorów mogła już uznać podwyżkę stóp procentowych w USA w czerwcu za praktycznie pewną, to ostatnie wydarzenia zasiały ziarno niepewności. Co zatem może zrobić Fed? Jaka jest perspektywa dolara w najbliższych tygodniach?

 

Od początku maja oczekiwania rynków co do podwyżki stóp procentowych przez Fed w czerwcu systematycznie rosły. Inwestorzy nie przestraszyli się nawet tego, że w pierwszych miesiącach 2017 roku gospodarka USA jest dość ospała, o czym świadczą rozczarowujące raz po raz odczyty istotnych wskaźników makroekonomicznych. Jeszcze tydzień temu rynek kontraktów terminowych na stopę procentową Fed wskazywał, że prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w czerwcu jest wyższe niż 80%. Wczoraj oczekiwania rynków spadły z 78,46% do 64,62%. Co więcej, rynki na ten moment nie wierzą w trzecią podwyżkę w tym roku (którą sygnalizowały grudniowe i marcowe projekcje członków Fed) – prawdopodobieństwo takiego ruchu do końca roku spadło poniżej 40%. Główną przyczyną jest w tym wypadku wzrost niepewności na rynkach wywołany przez aferę związaną z Donaldem Trumpem.

 

Cała ta sytuacja jest o tyle zabawna, że Trump patrzy nieprzychylnym okiem na zacieśnianie polityki pieniężnej przez Fed. O tym, że po objęciu fotela prezydenta będzie starał się wywierać presję na Fed mówiło się już podczas trwania kampanii wyborczej. Jak się później okazało Fed żwawiej przystąpił do podwyżek stóp procentowych po listopadowych wyborach prezydenckich. Z kolei teraz Trump miesza w planach Fed. Nie sposób jednak stwierdzić, że to umyślne działania.

 

Reklama

Szansa dla dolara?

Obecnie możemy zauważyć, że oczekiwania co do podwyżek stóp procentowych w USA kształtowane są bardziej przez poziom awersji do ryzyka wśród inwestorów niż przez sytuację w gospodarce USA. Może to zaniepokoić część bardziej gołębio nastawionych decydentów. Mam tu na myśli szczególnie Jamesa Bullarda, który już zganił swoich kolegów za kształtowanie polityki pieniężnej na przesłankach nie wynikających ze stanu gospodarki.

Moim zdaniem obecna sytuacja jest szansą dla dolara. Wydarzenie, które wywołało wzrost niepewności na rynkach raczej nie zmieni nastawienia komitetu (FOMC) i wkrótce oczekiwania co do podwyżki mogą znów rosnąć. Zwłaszcza, gdy któryś z decydentów oświadczy, że plany FOMC nie zmieniły się lub gdy usłyszymy inne jastrzębie komentarze.

Jeśli niepewność zacznie spadać, to dolar najbardziej może umacniać się w stosunku do jena i franka. Jeśli sprawa Donalda Trumpa wciąż będzie niepokoić inwestorów to potencjał na umocnienie będą miały takie pary jak USD/MXN czy USD/PLN. Bardziej neutralne nastawienie względem niepewności na rynkach powinien mieć kurs EUR/USD. Mówimy tutaj oczywiście nie o perspektywie dni, a raczej tygodni.

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Jakub Wilk

Jakub Wilk

Redaktor portalu FXMAG. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.


Reklama
Reklama