W środę złoty umocnił się w oczekiwaniu na solidną podwyżkę stóp przez RPP oraz pod wpływem spadku notowań dolara. Kurs EUR/PLN zszedł w pobliże 4,64 a kurs USD/PLN w pobliże 4,43.
Zobacz także: PILNE: stopy procentowe w USA w górę! Sprawdź, jak zareagował kurs dolara amerykańskiego (USD)!
Fed podniósł zgodnie z oczekiwaniami główną stopę o 50 pb. do przedziału 0,75%-1% oraz ogłosił rozpoczęcie redukcji sumy bilansowej o 47,5 mld dolarów miesięcznie począwszy od czerwca. Brak jastrzębiego zaskoczenia rynkowego wywołał korektę na dolarze doprowadzając do wzrostu kursu EUR/USD powyżej poziomu 1,06. Jednak ruch ten może okazać się krótkotrwały, a trwała zmiana trendu na dolarze może pojawić się dopiero w przypadku złagodzenia mocno jastrzębiej retoryki Fed-u, która wpływa na coraz to wyższe szacunki rynkowe terminalnego poziomu stóp, w obecnym cyklu zaostrzania polityki pieniężnej. Z kolei węgierski forint zyskał do euro ponad 1% po tym jak unijne źródło poinformowało agencję Reuters, że Węgry i Słowacja będą mogły kupować rosyjską ropę do końca 2023 r. w ramach istniejących kontraktów, co oznaczałoby złagodzenie wobec tych krajów warunków embarga zapowiedzianego w środę przez Komisję Europejską.
Aż 16 z 23 analityków ankietowanych przez agencję Reuters spodziewa się w czwartek podwyżki stóp NBP o 100 pb. Stąd też łagodniejszy ruch ze strony RPP zostałby uznany przez uczestników rynku za gołębi, wywierając presję na osłabienie złotego. W przypadku podwyżki zgodnej z konsensusem ekonomistów kluczowy dla dalszych notowań złotego będzie wydźwięk piątkowej konferencji prezesa NBP, który może zrewidować obecne, wysokie oczekiwania rynkowe co do skali kolejnych podwyżek stóp.
Na krajowym rynku stopy procentowej w środę krzywe dochodowości wzrosły, co było zgodnie z trendami obserwowanymi na świecie. Negatywne zmiany rynkowe w tym tygodniu wyraźnie wspierają zbliżające się posiedzenia banków centralnych, na których oczekiwane są w większości przypadków podwyżki stóp. Środowy ruch Fed wyraźnie był oczekiwany przez rynki finansowe. Mimo zdecydowanej decyzji i „jastrzębiego” tonu komentarza doszło do silnego odreagowania i spadku rentowności amerykańskich obligacji.
Zobacz także: Stopy procentowe w USA, czyli fundamentalna zmiana na horyzoncie
Podczas czwartkowej sesji najważniejszym wydarzeniem będzie posiedzenie NBP. Ekonomiści na rynku zgodnie zakładają podwyżkę stopy referencyjnej o 100 pb. do 5,50%. Oczekiwania wyraźnie podniosła wyższa od oczekiwań inflacja w kwietniu ale także deprecjacja złotego. Dodatkowo ostatnie dane makroekonomiczne pokazały wyższą od prognoz aktywność krajowej gospodarki w marcu, co daje Radzie większą przestrzeń do kolejnych podwyżek stóp procentowych. Dla porównania wyceny rynkowe powoli przesuwają się w kierunku podwyżki o 150 pb.
Z punktu widzenia rynku bardzo istotny będzie ton komentarza, który powinien zasygnalizować, na jakim poziomie może zatrzymać się cykl. Rynek wycenia dodatkowo jeszcze szybką podwyżkę stóp o 150 pb., w efekcie czego w III kw. 2022 r. stopa referencyjna wyniosłaby przynajmniej 7,50%. Ten poziom był już wcześniej sygnalizowany przez członków Rady jako możliwy ale bardziej skrajny scenariusz. Patrząc z tej perspektywy raczej ton komentarza nie powinien wzmacniać wiary inwestorów w jeszcze agresywniejsze zaostrzanie polityki pieniężnej. Dlatego mimo zdecydowanej reakcji RPP dochodowości 2-letnich polskich obligacji nie powinny znacząco oddalić się od 6,75% a 10-letnich od 6,50%. W dalszym ciągu jednak utrzymuje się asymetryczne ryzyko po stronie wyższych poziomów.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję