Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Japonia ma zamiar zdominować szczyt G7

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Maj to bardzo ważny okres dla gospodarki japońskiej. Do końca miesiąca, premier Japonii zmierzy się z trzema bardzo ważnymi wydarzeniami: ogłoszenie decyzji dotyczącej wprowadzenia podatku konsumpcyjnego, wprowadzenie zmian powiązanych z polityką „Abenomics 2.0” oraz zorganizowanie szczytu państw G7. Możliwe, że kilka następnych dni okażą się momentem zwrotnym dla Japońskiej gospodarki, która pomimo umocnienia się jena (9% w stosunku do dolara od momentu wprowadzenia nowej polityki BOJ) kolejny raz zaczęła zwalniać.

Kwestia podatków

Japoński rząd planuje podwyższyć tak zwany „podatek od sprzedaży” (opodatkowane dobra konsumpcyjne) z 8%  do 10%, plany zakładają wprowadzenie podwyżki do kwietnia 2017 roku. Nie była by to pierwsza podwyżka, w kwietniu 2013 roku podatek został podwyższony z 5% do 8% przyczyniając się w 201 roku do trwającej dwa kwartały recesji. Znając historię, wielu analityków jest zdania, że premier Abe zdecyduje się na ponowne przełożenie w czasie decyzji, tak jak zrobił to w październiku zeszłego roku.

Większość ekonomistów uważa, że po szczycie G7 japoński rząd ogłosi kolejne odłożenie w czasie wprowadzenia podatków, gdyż obawiać się będą powtórzenia sytuacji z 2014 roku. Według nich Japończycy po prostu zaczną mniej kupować co znacznie bardziej zaszkodzi wpływom do budżetu od niższego podatku.

 

Reklama

Wprowadzenie Abenomic 2.0

Aby opisać bieżącą sytuację, najpierw należałoby przytoczyć ideę pierwszych zmian, noszących miano „Abenomic 1.0”. Pierwsza zmiana zakładała trzy główne ścieżki – agresywną politykę skupowania aktywów oraz ujemnych stóp procentowych, zwiększone wydatki publiczne oraz reformy strukturalne. Niestety wprowadzone zmiany nie poprawiły znacząco sytuacji Japonii, do czego otwarcie przyznał się premier Abe proponując „Abenomic 2.0”.

Do końca miesiąca mają zostać przedstawione dokładne narzędzia na jakich miałaby się opierać poprawiona polityka rządu, przewiduje się, że będą to głównie operacje stymulujące ożywienie gospodarki na niższym szczeblu, takie jak kupony na zakupy dla gospodarstw domowych lub projekty pracownicze. Analitycy sądzą, że takie podejście do 2020 roku może zwiększyć nominalne PKB do 600 bilionów jenów rocznie z poziomu 500 bilionów. Co więcej ma to także pomóc w zwiększeniu wskaźnika urodzeń z obecnego 1.42 na 1.8 na każdą kobietę.

Mniej optymistyczne prognozy zakładają za to spadek wartości jena.

 

Szczyt państw G7

Reklama

Według powszechnej opinii, Japończycy upatrują w szczycie G7 najlepszego momentu dla ogłoszenia swoich decyzji dotyczących finansów (między innymi Abenomic 2.0). Będzie to najbardziej odpowiedni moment aby przekonać się jak inne światowe gospodarki zareagują na zmiany.

Analitycy przekonują, że na Japonię nałożona jest duża presja, głównie ze względu na brak przełożenia dotychczas wprowadzonych zmian na wyniki gospodarcze, dlatego z dużą dozą prawdopodobieństwa będą chcieli ogłosić je przy pierwszej możliwej okazji, tj. szczycieG7. Innym czynnikiem przemawiającym za tym scenariuszem jest przekonanie o tym, że Bankowi Japonii powoli kończy się pole manewru w zakresie stymulowania gospodarki.

Ostatnie pogłoski mówią o tym, że w trakcie szczytu Japonia otwarcie wystąpi o zgodę na zastosowanie takich narzędzi, które pozwolą powrócić parze USDJPY do poziomu 120.00. Zdania poszczególnych państw w tej kwestii są podzielone, Stany Zjednoczone oszczekają przed wymuszoną deprecjacją, jako przed początkiem większych kłopotów.

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Piotr Cichorski

Piotr Cichorski

Niezależny trader. Inwestuje wyłącznie intraday'owo, koncentrując się głównie na scalpingu. Swoje inwestycje opiera przede wszystkim na reakcjach cen na publikacje makroekonomiczne. Na rynku Forex od 2010 roku.


Tematy

Reklama
Reklama