Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Goldman Sachs - decyzja OPEC nie zmieni sytuacji na rynku ropy

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Wczorajsza decyzja OPEC o obniżeniu dziennego limitu produkcji ropy przyniosła silne odreagowanie na rynku tego surowca. Mimo wszystko Goldman Sachs uważa, że nie należy się spodziewać by tendencja wzrostowa utrzymała się w dłuższym terminie i cały czas pozostaje przy swojej prognozie 43 dolarów za baryłkę na koniec bieżącego ropy.

 

Kartel OPEC zdecydował się wczoraj na obniżenie dziennego limitu wydobycia do 32,5 miliona baryłek ropy. Oznacza to, że łącznie producenci zrzeszeni w OPEC będą wydobywać dziennie o 750 tys. baryłek mniej (to prawie 2,5% mniej niż w sierpniu). Jest to pierwsza decyzja o obniżeniu dziennych limitów od 2008 roku. W reakcji na decyzję kartelu wczoraj baryłka ropy WTI drożała o około 3 dolary do poziomu 47,4 (dziś te wzrosty są korygowane). Analitycy szacowali, że gdyby do porozumienia nie doszło to ceny mogłyby spaść nawet poniżej 40 dolarów.

 

Cięcie będzie miało krótkotrwały efekt

Reklama

Amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs tonuje jednak nastroje na rynku sygnalizując, że cięcie produkcji będzie miało tylko krótkotrwały efekt w postaci wzrostu cen, gdyż tak naprawdę niewiele zmienia w kwestii ogromnej nadpodaży na rynku.

Na początku tygodnia GS obniżył swoją prognozę dla rynku ropy z 50 dolarów za baryłkę do 43 dolarów na koniec 2016 roku. Na koniec przyszłego roku cen ma wzrosnąć o 10 dolarów. Pomimo cięcia limitów produkcji bank inwestycyjny utrzymuje te prognozy.

Goldman Sachs szacuje, że w przyszłym roku produkcja ropy będzie niższa o 480 tys. - 980 tys. od wcześniejszych prognoz banku dla tego okresu. "Ścisłe wdrożenie planu w pierwszej połowie 2017 roku przy innych czynnikach nie zmienionych powinno dodać 7-10 dolarów do ceny ropy" - stwierdza analityk GS.

 

Societe Generale również nie zmienia prognoz

Swoich prognoz dla rynku ropy nie zmienił również Societe Generale. Francuski bank jest nieco bardziej optymistyczny względem cen ropy i zakłada, że na koniec roku cena baryłki BRENT wyniesie 50 dolarów, a na koniec przyszłego 60 dolarów. Ropa WTI ma być natomiast wyceniana z dyskontem 1,5 dolara w stosunku do BRENT.

Reklama

Analityk banku, Michael Wittner, uważa, że rzeczywisty spadek produkcji nie będzie tak duży jak zakłada OPEC i wyniesie mniej niż 500 tys. baryłek dziennie. Mimo wszystko Wittner stwierdził, że nawet przy braku jakiegokolwiek efektu decyzji OPEC może ona się okazać pozytywna dla cen, gdyż stanowi ona sygnał, że kartel powraca do aktywnego zarządzania poziomem produkcji.

 

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Jakub Wilk

Jakub Wilk

Redaktor portalu FXMAG. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.


Tematy

Reklama
Reklama