Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Dawca vs Biorca

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spokojnie, nie zamierzam sprzedawać swoich superskutecznych metod transakcyjnych, ani też nikogo nie oczernię, pokazując, że fałszował numery kont lub manipulował danymi, takimi jak: czas otwierania pozycji, ich poziomy itp. Wymieniać można w nieskończoność. Nie planuje też prezentacji powalających wyników. Chciałbym spojrzeć na sygnały od strony ich użyteczności. Czyli w skrócie: kopiować sygnały, traktując je jako gotowiec?

 

Jak powinniśmy używać sygnałów transakcyjnych

Rozpatrzmy sytuację dwóch Traderów. Pierwszy z nich to przypadek Inwestora, który bez zastanowienia kopiuje pozycje. Zwykle towarzyszącym mu argumentem jest brak czasu. Tak jakby ktokolwiek posiadał jego nadwyżkę. Co robi taki „Trader”? Otrzymuje sygnał od dostawcy, który niejednokrotnie prezentuje się jako guru (w przypadkach gorszego marketingu wychodzi na mentora/szkoleniowca), a następnie bez chwili zastanowienia kopiuje pozycję. Problemem nie jest to, czy transakcja jest zgodna z trendem, czy jest zagraniem kontr-trendowym. Jedyne co go interesuje to skuteczność pozycji bądź jej brak. Niestety znam osoby, które są w stanie otworzyć pozycje, nie interesując się nawet tym jaka strategia wygenerowała dany sygnał. W moim odczuciu jest to wina w rozumowaniu na czym polega usługa sygnałów transakcyjnych.

Drugi przypadek to Inwestor traktujący sygnał jako wskaźnik. Analogicznie, jak w przypadku pierwszego Tradera, otrzymuje sygnał, ten sam komunikat, ale z tą subtelną różnicą, że zdaje sobie sprawę, że komunikat nie pochodzi z magicznej skrzynki dostawcy sygnałów. Istotne w takim podejściu jest zrozumienie faktu, iż dawca sygnału jest ekspertem w danej technice handlowej. Czyli śledzi sygnał z techniki, którą rozumie i którą chce rozwijać. Inaczej bardzo łatwo z biorcy sygnału można stać się dawcą kapitału.

Nie powinniśmy bezmyślnie otwierać transakcji, postarajmy się ją zrozumieć, pomyśleć dlaczego akurat teraz taki sygnał się pojawił i skąd taki poziom zlecenia oczekującego, dlaczego na takich poziomach jest TP i SL. Wczujmy się w role Tradera od którego ten „drogowskaz” inwestycyjny otrzymaliśmy. Nie kopiujmy bezmyślnie zagrań innych. Postarajmy się traktować sygnały transakcyjne jako edukację w stylu live trading. 

Reklama

Pomyśl w jakiej idealnej sytuacji będziesz w momencie, gdy umiejętnie zaczniesz wykorzystywać tego typu komunikaty. Nie musisz poświęcać godzin na studiowanie wykresu, możesz spokojnie zająć się czymś, co lubisz. Otrzymujesz sygnał, poświęcasz 30 sekund, by zrozumieć jakie wydarzenie miało miejsce i co było powodem takiego sygnału. Informacja o transakcji powinna być traktowana jako element stałej edukacji, potraktuj to jako lekcje trwającą od poniedziałku do piątku.

 

Informacja docierająca do Ciebie powinna być traktowana jako wskazówka dotycząca kierunku, w którym powinieneś szukać pozycji. To nigdy nie jest gotowiec.

W pierwszej kolejności zaznacz na wykresie poziomy wejścia w pozycję, oraz stop loss i take profit. Znając założenia strategii, która generuje sygnały (może być to gra oparta na klasycznych formacjach, analiza Price Action, Ichimoku lub jakiekolwiek inne podejście do rynku - ważne byś rozumiał z czym masz do czynienia), możesz przeanalizować wykres pod jej kątem i zorientować się "dlaczego teraz?", "dlaczego na tym poziomie?". Dopiero po pełnym zrozumieniu powodu transakcji, powinniśmy otworzyć zlecenie, oczywiście po wcześniejszym przeliczeniu wielkości pozycji. Nie bójmy się również napisać do naszego „guru” z prostym pytanie - dlaczego tu? Uczmy się, edukujmy, zarabiajmy, a nie bezmyślnie kopiujmy.

Sygnały transakcyjne to nie produkt zarządzania kapitałem, więc nie traktuj go jako tego typu rozwiązanie. Bez względu na skuteczność takich komunikatów źle na tym wyjdziesz, nawet jeżeli sygnały są rentowne. W momencie gdy guru zniknie z rynku nie będziesz wiedział co dalej robić, czyli de facto nie zarobiłeś niczego oprócz pipsów na rachunku. Dostawałeś informacje odnośnie wędki, ale brałeś same ryby bez techniki/narzędzia. 

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Piotr Kowalczyk

Piotr Kowalczyk

Pasjonat rynku kryptowalut i aktywny miner. Ekspert w dziedzinie automatycznych systemów handlowych (EA) oraz piramidowania na rynku walutowym. Od 2006 r. aktywny inwestor.


Reklama
Reklama