Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Czy Dublin przejmie od Londynu pałeczkę lidera biznesu?

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Dublińska komisarz do spraw start upów Niahm Bushnell, zareagowała na wyniki referendum brytyjskiego wypuszczając notę prasową zaczynającą się „Dzięki Brexitowi”. Jej celem było pokazanie, że dzięki Brexitowi nad wszystkimi zaletami czyniącymi z Londynu ekonomiczne centrum Europy zostały postawione znaki zapytania.

 

Według niej Dublin stanie się konkurencyjnym dla Londynu miejscem działalności firm. Firmy takie jak Twitter, Airbnb, Slack i inne już posiadają swoje europejskie siedziby główne w stolicy Irlandii, także Google rozwija swoją dublińską siedzibę.

Apple do spółki z Microsoftem, Google oraz Dell’em zatrudniają w Irlandii przeszło 18 tysięcy osób, firmy technologiczne w sumie zatrudniają na zielonej wyspie ponad 80 tysięcy ludzi.

 

Reklama

Co przyciąga firmy do Dublina?

Dublin już niedługo będzie posiadał wyjątkowe w przypadku Unii Europejskiej kwalifikacje – młodzych wykształconych w branżach technicznych ludzi, których językiem ojczystym jest angielski jest tam około 4.6 miliona. Jest to zachętą dla międzynarodowych przedsiębiorstw szukających wykwalifikowanych pracowników, najniższe opodatkowanie firm (12,5%) spośród krajów zachodniej Europy także zrobi swoje.

Bardzo korzystnie wypadają także koszty patentowe (6.25%) oraz kredytowanie nowych przedsięwzięć technologicznych. Jest to jedna z przyczyn dlaczego firmy z USA wybierają Irlandię jako kraj gdzie patentują swoje pomysły.

 

Czy Dublina nie dotknął Brexit?

Nie wiadomo jeszcze jak Wielka Brytania i UE dogadają się w sprawie wymiany handlowej oraz świadczenia usług, podczas gdy największą kartą przetargową w sprawie Brexitu była chęć pozbycia się imigrantów, nie dotyczy to Irlandii, która dalej chętnie będzie witała firmy europejskie oraz ich pracowników.

Reklama

Dziwnym zbiegiem przypadku, rząd Irlandii niedawno zapowiedział program, w którym przeznaczy się ponad 2 miliony euro na zachęcenie 3 tysięcy pracowników z branży technologicznej do podjęcia pracy w Irlandii.

 

Czy Dublin stał się oczywistym wyborem?

Nie jest to takie oczywiste, pomimo atrakcyjnych warunków panujących w Dublinie, spadający kurs funta może okazać się ważną zaletą otwierania firm w Wielkiej Brytanii (niższe koszty wejścia na rynek), poza tym Irlandia traci właśnie ważnego sojusznika w walce z Unią o utrzymanie swojego 12,5 procentowego podatku. Ponadto inne kraje Unii takiej jak Niemcy i Francja także zabiegają o zagraniczny kapitał z branży technologicznej, dlatego walka o pozyskiwanie firm może być wyrównana.

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Piotr Cichorski

Piotr Cichorski

Niezależny trader. Inwestuje wyłącznie intraday'owo, koncentrując się głównie na scalpingu. Swoje inwestycje opiera przede wszystkim na reakcjach cen na publikacje makroekonomiczne. Na rynku Forex od 2010 roku.


Tematy

Reklama
Reklama