Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Bullard (Fed) sceptycznie o podwyżkach stóp w USA

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Wczoraj jeden z przedstawicieli Fed wypowiadał się w Londynie na temat polityki pieniężnej Fed. James Bullard w swoim gołębim stylu mówił o samotnej drodze Fed przy podnoszeniu stóp procentowych.

 

Szef Fed z St. Louis od wielu miesięcy jest przeciwnikiem dalszych podwyżek stóp procentowych (mimo wszystko od grudnia ubiegłego roku Fed dokonał już trzech takich ruchów). Wczoraj przedstawił dwa argumenty, które sprawiają, że cały czas utrzymuje swoje gołębie nastawienie. Pierwszym z nich jest to, że Fed jako jedyny spośród najważniejszych banków centralnych, zaczął podnosić stopy procentowe. Drugi powód to słabe dane z gospodarki, które sprawiają, że bank centralny może mieć trudności z podążaniem na tej drodze samemu.

„USA próbują iść same... co możemy zrobić i z pewnością robiliśmy  w przeszłości” – powiedział Bullard. „Jednak, gdy idzie się samemu w takim otoczeniu, trzeba mieć naprawdę mocne dane za sobą, uzasadniające to, co chcesz zrobić.”

 

Jak długo Fed będzie samotny

Reklama

Jak długo Fed będzie czekał na rozpoczęcie zacieśniania polityki pieniężnej przez inne banki centralne? Gdyby nie Brexit, to Bank Anglii prawdopodobnie juz w ubiegłym roku rozpocząłby cykl podwyżek stóp procentowych. Nie wykluczone, że taki ruch zobaczymy w tym roku, co sygnalizowali ostatnio decydenci z BoE. Bliski podwyżek stóp procentowych wydaje się również Bank Kanady, co sygnalizowała ostatnio jedna z przedstawicielek Banku. Dalej w kolejce mamy banki z Antypodów – RBA i RBNZ, które mogłyby zacieśniać politykę pieniężną od przyszłego roku. Mniej pewności jest w przypadku EBC, ale bank centralny strefy euro i tak wydaje się bliższy podwyżek stóp niż BoJ (Japonia) i SNB (Szwajcaria).

 

Niepokojąca inflacja

Bullard uważa, że obecny poziom stóp procentowych jest odpowiedni. Co ciekawe, mówi tak po każdej podwyżce stóp procentowych, choć  wcześniej jest przeciwny takiemu ruchowi. W swojej wczorajszej wypowiedzi oficjel skupił się w znacznej mierze na inflacji. Ogół decydentów z Fed uważa, że poziom inflacji zmierza do celu banku centralnego, ale Bullard kwestionuje te opinie. Wynika to ze słabszych danych o inflacji w ostatnim czasie. Dodatkowo, bankier nie spodziewa się, by dalszy spadek bezrobocia znacząco przełożył się na presję inflacyjną.

 

Co z trzecią podwyżką w 2017 roku?

Część decydentów z Fed uważa, że ostatnie słabe dane z gospodarki (w tym dane o inflacji) mają charakter przejściowy. Ich zdaniem w drugiej połowie roku gospodarka powinna odbić, a Fed będzie mógł przeprowadzić jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych do końca 2017 roku (zgodnie z wcześniejszymi projekcjami).

Jakie jest zdanie rynków na ten temat? Te wciąż nie są do końca przekonane czy Fed faktycznie podniesie stopę funduszy federalnych, czy jednak tego nie zrobi. W ostatnich dniach skłaniają się jednak bardziej ku tej pierwszej opcji, wyceniając prawdopodobieństwo podwyżki stóp do końca roku na około 55%.

Reklama

 

 

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Jakub Wilk

Jakub Wilk

Redaktor portalu FXMAG. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.


Reklama
Reklama