Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Bardzo dobry tydzień dla brytyjskiej gospodarki i... co dalej?

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Podczas gdy każdy po pierwszych danych dotyczących gospodarki Wielkiej Brytanii z okresu po referendum dotyczącego Brexitu zastanawiał się jak bardzo ona ucierpiała, w tym tygodniu otrzymaliśmy bardzo ważne dane, które całkowicie zaprzeczyły temu poglądowi.

Fakty są takie, że tego lata Brytyjczycy wydali najwięcej pieniędzy od 14 lat, a to wszystko po informacji, że Wielka Brytania odejdzie z Unii Europejskiej. Ponadto praktycznie wszystkie pozostałe odczyty okazały się być również pozytywne lub zgodne z oczekiwaniami, co totalnie zaprzecza obawom, które wyrażało wielu ekonomistów odnośnie sytuacji po referendum.

„Nie czuję strachu”, powiedział Patrick Minford, profesor Cardiff University i działacz grupy ekonomistów będących za Brexitem. „To co czuję, to ludzie, którzy w spokojny sposób polepszają gospodarkę – wynagrodzenia rosną, zatrudnienie jest na bardzo wysokim poziomie, bezrobocie na niskim, jest duża dostępność kredytowa. Na co narzekać?”

Analitycy sądzą, że temu stanowi pomogła również stosunkowa wczesna i dobra reakcja Banku Anglii, który w odpowiednim momencie poluzował politykę monetarną do rekordowo niskich poziomów oraz ogłosił nową wielkość skupu aktywów. Od referendum również zostały zmienione ograniczenia bankowe, które zapewniły większą dostępność kredytową, a co za tym idzie ogólną płynność finansową. Działania te jednocześnie sprawiły, że poważnej przecenie uległ funt wobec innych ważnych walut światowych, co pomogło w ostatnim okresie eksporterom.

Wokół optymistycznych głosów znajdują się również analitycy, który patrzą w przyszłość gospodarki Wielkiej Brytanii w pesymistyczny sposób. Ekonomiści Bank of America przewidują, że dane niedługo się pogorszą, a Bank Anglii będzie zmuszony obciąć wysokość stóp jeszcze bardziej – do 0,1% w listopadzie. Ostatnie dane po prostu przedłużą okres oczekiwania do następnej obniżki, która nastąpi po negatywnych bardzo ważnych odczytach.

Reklama

 

Źródło: Bloomberg

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Michał Łyko

Michał Łyko

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Ekspert japońskiej metody inwestowania Ichimoku Kinko Hyo - jednej z najstarszych metod analizowania oraz konstrukcji wykresów. Na rynkach finansowych od ponad 3 lat.


Tematy

Reklama
Reklama