Co do samych liczb żadnej niespodzianki nie było. Rada stóp nie zmieniła. Z drugiej strony komunikat nie wskazywał, iż należy spodziewać się obniżek stóp procentowych w najbliższym czasie pomimo spadającej (obecnie) inflacji. Naszą opinię w tym temacie prezentujemy w poniższym tekście. Rynkowo wczorajsza sesja ponownie ukazała siłę polskich papierów skarbowych, które bez pomocy rynków bazowych radziły sobie bardzo przyzwoicie.
Co nas dzisiaj czeka?
W trakcie dnia poznać możemy dane o podaży pieniądza z Chin za grudzień. Jak to zwykle bywa w przypadku chińskiej statystyki publicznej, raport może równie dobrze pojawić się w innym terminie.
Podczas sesji europejskiej czeka nas wystąpienie de Guindosa z EBC. Z kolei w godzinach popołudniowych poznamy protokół z ostatniego posiedzenia NBH. Dzień zakończymy przemową Williamsa z Fed.
O godzinie 15 czekamy z kolei na wystąpienie prezesa Glapińskiego po wczorajszej decyzji RPP. Liczymy na zwięzły przekaz.
Zobacz także: Waluty łapią chwilę wytchnienia. Zobacz, co może im w tym przeszkodzić w środę 10 stycznia
Posiedzenie RPP raczej bez przełomu
Stopy nie zostały zmienione i nikt się tego nie spodziewał. W otoczeniu gospodarki przedłuża się okres flauty i można orzec, że oceniane jest nawet nieco bardziej pesymistycznie (z perspektywy jednak wielki strach o gospodarkę strefy euro, który podyktował szybkie obniżki stóp okazał się jednak chyba kapiszonem). Otoczenie inflacyjne określane jest nieco ostrzej i klarowniej: „trwa okres dezinflacji”.
W Polsce słowa dobrane zostały nieco bardziej interesująco. Otóż RPP skupiła się na inflacji tu i teraz. Wygasanie szoków podażowych oraz niska dynamika gospodarcza „oddziałują w kierunku spadku inflacji”. Zamianę „dynamiki cen konsumpcyjnych” na „inflację” traktujemy jako wkład redagujących komunikat w edukację ekonomiczną i piękno języka polskiego. Być może stwierdzenia te można byłoby odczytać inaczej, jednak RPP zauważa, iż pojawiło się ożywienie gospodarcze. Stwierdza przy tym, że mimo jego wystąpienia dane wskazują na niską presję popytową i kosztową (no chyba za wcześnie, aby już tu była jakaś zmiana?). Nadal RPP wskazuje, że inflacja będzie spadać, przy czym spadek w przyszłych miesiącach będzie „istotny” (naszym zdaniem do dopuszczalnego przedziału wahań wokół celu). Dalej piętrzą się już dobrze znane ryzyka plus niepewność odnośnie do wpływu ożywienia koniunktury na procesy cenowe.
Komunikat, wraz z zaznaczonymi zmianami można śledzić tutaj:
???????? Brak zmiany stóp to też decyzja. Mamy więc decyzję RPP i niezmienione stopy 5,75%.
— mBank Research (@mbank_research) January 9, 2024
Nie widzimy tu chęci obniżania stóp procentowych. Być może RPP czeka na projekcję (choć zwykle otwarcie to komunikuje)? Być może jednak faktycznie będzie chciała zobaczyć jak trwały jest spadek inflacji po marcowo-kwietniowym dołku. Naszym zdaniem projekcja musi pokazać ponowny wzrost inflacji choćby z uwagi na czynniki regulacyjne. Od siebie dołożymy, iż RPP zdziwi się także, że niezbyt spektakularne (na tle historycznym), ale jednak widoczne ożywienie gospodarcze będzie inflacyjne, gdyż w warunkach bardzo silnej presji płacowej i ograniczeń podażowych na rynku pracy nawet niewielka poprawa popytu będzie miała niemal charakter szoku popytowego. Uważamy, że RPP nie zmieni stóp procentowych w tym roku. Ryzyk upatrujemy wyłącznie w kalce wydarzeń z września ubiegłego roku i w przeświadczeniu, że w zasadzie jedna czy dwie obniżki o 25pb to wcale nie jest tak dużo. To pewnie prawda, natomiast w dalszym ciągu jest to znacząco poniżej oczekiwań rynkowych.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję