Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Uważaj, jeśli inwestujesz. Dane mówią, że przegrasz. Jak pokonać rynek?

|
selectedselectedselected

Inwestowanie na giełdzie bywa nie lada wyzwaniem. Dane pokazują, że przeciętny inwestor zarabia gorzej niż szeroki rynek. Na przestrzeni ostatnich 20 lat, przeciętny gracz giełdowy zarobił 5 razy mniej niż indeks giełdy w USA. Jak inwestować dobrze?

Uważaj, jeśli inwestujesz. Dane mówią, że przegrasz. Jak pokonać rynek?
Freepik
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop
  • Dlaczego przeciętny inwestor radzi sobie znacznie gorzej niż rynek?
  • Jakich błędów nie popełniać i co robić właściwie?
  • Co o rozsądnym inwestowaniu sądzą eksperci?

 

Inwestujesz na giełdzie? Dane mówią, że szanse nie są po Twojej stronie

Jak pokazują rezultaty z ostatnich 20 lat, przeciętny inwestor giełdowy osiąga znacznie gorsze rezultaty od rynku.

Według badania JP Morgan opartego na danych z lat 2002-2021, przeciętna stopa zwrotu inwestora detalicznego to zaledwie 3,6%. W tym samym czasie indeks S&P 500 zyskał rocznie przeciętnie 9,5%.

Różnica ta jest jeszcze większa, gdy porównamy całkowity zwrot z inwestycji w tym przedziale czasu. Zakładając zainwestowanie 100 USD na początku 2002 roku, przeciętny inwestor pomnożyłby ten kapitał do końca 2021 roku do około 203 USD.

Reklama

Nie wygląda to na zły wynik, ale spójrzmy na rezultat, jaki wykręcił szeroki indeks giełdowy. W tym samym okresie, prosta inwestycja w indeks S&P 500 powiększyłaby kapitał ze 100 USD do 614 USD.

Zamiast pomnożenia środków dwukrotnie, jest zwielokrotnienie ich aż sześciokrotnie. To ponad trzykrotnie większa suma na koniec inwestycji. Spoglądając na sam rozmiar zysku, to jest on pięciokrotnie wyższy!

 

Wykres: Roczna stopa zwrotu z różnego rodzaju inwestycji w latach 2002-2021

uwazaj jesli inwestujesz dane mowia ze przegrasz jak pokonac rynek grafika numer 1uwazaj jesli inwestujesz dane mowia ze przegrasz jak pokonac rynek grafika numer 1

Reklama

Źródło: JP Morgan.

 

Powodów słabszych wyników przeciętnego inwestora giełdowego jest wiele. Przede wszystkim, jest to kwestia psychologii inwestowania i braku wiedzy. Emocje mogą prowadzić do błędnych decyzji inwestycyjnych. Chodzi o dobrze znane kupowanie akcji, gdy są drogie, i sprzedawanie, gdy są tanie.

Inwestorzy często starają się "wyprzedzić” lub “przewidzieć” rynek. Niestety, to rzadko się udaje. Ponadto, dokonują oni dużej liczby transakcji, a to oznacza sumujące się wysokie prowizje i opłaty, które zjadają zyski.

Co zatem powinien zrobić przeciętny inwestor, gdy spodziewa się, że prawdopodobnie osiągnie słabsze rezultaty niż indeksy giełdowe? Eksperci twierdzą, że tacy gracze powinni skupić się na strategii opartej na inwestowaniu w szeroki rynek:

Najpewniejszym sposobem na uniknięcie słabszych wyników od rynku jest kupowanie całego rynku ponosząc przy tym minimalny koszt. - zauważył Jacek Lempart z portalu atlasETF.pl

Jest to obecnie możliwe choćby dzięki tanim funduszom ETF. Warto przy tym redukować podatki, korzystając na przykład z rachunków IKE/IKZE/OIPE. To zarazem kwintesencja inwestowania pasywnego. - podkreślił.

Podobnego zdania jest Artur Wiśniewski z portalu Stockbroker.pl:

Dane z różnych rynków pokazują, że przeciętny inwestor zarabia mniej niż indeksy giełdowe, co pokazuje że aktywne inwestowanie jest zwyczajnie trudne. Sposobem na poprawę wyników może być inwestowanie pasywne na przykład z wykorzystaniem tanich funduszy ETF, które nie próbują wygrać z rynkiem lecz starają się go odwzorować. - skomentował Artur Wiśniewski ze Stockbroker.pl.

 

Reklama

Zobacz również: Nowa żyła złota! Akcje spółki z giełdy wystrzeliły o 180%! Odkryła wyjątkowe złoża cennych metali

 

Jak inwestować pasywnie?

Według Artura Wiśniewskiego, podejście pasywne nie wymaga specjalistycznej wiedzy oraz zajmuje niewiele czasu.

Jest ono odpowiednie dla osób, które nie chcą być inwestorami na pełen etat, lecz skupić się w życiu na pracy, rodzinie czy pasjach. - zaznaczył Artur Wiśniewski.

To podejście proste, chociaż inwestowanie nigdy nie jest łatwe. Częstymi błędami są: podejmowanie zbyt wysokiego ryzyka, skupianie się na przeszłych wynikach, brak systematycznych dopłat czy skomplikowanie struktury portfela. Aby uniknąć błędów warto inwestować w edukację, sięgając po książki, wideo czy portale o inwestowaniu. - dodał.

Reklama

 

Zobacz również: Nowe prognozy dla giełdy robią duże wrażenie. To będzie potężny wzrost akcji, szacuje wielki bank

 

Kluczowe jest oczywiście doświadczenie. Zapewne nieuniknione jest popełnianie błędów, dlatego warto uczyć się na cudzych pomyłkach. Jednak nie zawsze jest to możliwe.

Chociaż część wiedzy, jak ta o naszej tolerancji na ryzyko, możemy pozyskać jedynie z rynku, inwestując realne pieniądze (niestety, czasem trzeba się „sparzyć").  - zaznaczył Artur Wiśniewski.

Reklama

Warto rozumieć własne inwestycje, do czego zachęca zresztą sam Warren Buffett. Niepolecane jest kopiowanie ruchów innych, a raczej lepsze jest kroczenie własną zrozumiałą ścieżką i podejmowanie samodzielnych decyzji inwestycyjnych:

Kluczem do sukcesu jest indywidualne dopasowanie portfela do siebie, co pomaga trwać przy swoim inwestycjach i przechodzić suchą stopą przez zawirowania rynkowe. - zaznaczył Artur Wiśniewski, autor bloga Stockbroker.pl.

Jak mawia Warren Buffett, choć inwestowanie jest proste (technicznie), to nie jest łatwe (w praktyce). Nie inaczej jest z pasywnym podejściem, a najsłabszym ogniwem jesteśmy my sami. Musimy być gotowi na poniesienie pewnego wysiłku intelektualnego dobierając właściwy portfel do naszych celów i możliwości, a następnie wykazać się ogromną dyscypliną w podążaniu za obranym planem. - podsumował Jacek Lempart z atlasETF.pl.

 

Czytaj także: Giełda akcji jest zbyt droga. Niemal wszystkie wskaźniki palą się na czerwono. Idą lata marnych zysków - ostrzeżenie ekspertów

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę

Reklama
Reklama