Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Indeksy DAX i S&P500 wykreśliły nowe minima odejścia od szczytów hossy

|
selectedselectedselected

Środowe notowania na globalnych rynkach akcji zostały podporządkowane odczytom wskaźników amerykańskiej inflacji CPI. W otoczenie wpisała się GPW, która od poranka szukała odreagowania wczorajszego spadku, by po 14:30 skokowo podnieść zmienność i przecenić się razem z rynkami bazowymi.

Indeksy DAX i S&P500 wykreśliły nowe minima odejścia od szczytów hossy
pexels.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Dane amerykańskie okazały się wyższe od prognoz i wymusiły na rynkach obniżenie wyceny prawdopodobieństwa czerwcowej obniżki ceny kredytu przez Fed do ledwie 18 procent. Za danymi podążył również dolar i rentowności długu, gdy ceny akcji poszukały mocnych przecen. Finalnie GPW – z akcentem na WIG20 – wyszła jednak z tego starcia wzrostem WIG20 o 1,00 procent przy przeszło 1,43 mld złotych obrotu. Indeks szerokiego rynku WIG wzrósł o 0,84 procent przy niespełna 1,71 mld złotych obrotu.

Podporządkowanie zachowania GPW giełdom bazowym zmusza do ostrożnego stawiania ocen siły rynku, ale bez wątpienia sesja była sukcesem popytu. W propodażowym kontekście, jak np. osłabienie złotego do dolara o przeszło 1 procent, rynek zdołał nie tylko ugrać zwyżkę, ale też ulokować WIG20 na 2500 pkt., a więc poziomie, którego poniedziałkowe połamanie jawiło się we wtorek już jako pułapka hossy. Z perspektywy technicznej można mówić o równoważeniu się sił podaży i popytu w rejonie 2500 pkt. Nie jednak wątpliwości, iż rynek szuka zwyżki, ale dzieje się to w kontekście korekty na rynkach bazowych, których główne indeksy – jak DAX czy S&P500 – wykreśliły nowe minima odejścia od szczytów hossy. W czwartek warto oczekiwać kolejnego rozdania w cieniu wydarzenia zewnętrznego, którym będzie konferencja Europejskiego Banku Centralnego.

Wczorajsze dane z USA i wzmocnienie potencjalnej perspektywy obniżek ceny kredytu w strefie euro w czerwcu stawiają rynek walutowy w położeniu, które będzie umacniało dolara i osłabiało euro, czego echem byłaby korekta siły złotego. Dlatego warto zachować nieco dystansu do relatywnej siły GPW i poczekać, gdy świat uwzględni w cenach nowe zmienne i przesunie uwagę z zainteresowania przyszłością polityki monetarnej na sezon publikacji wyników kwartalnych.

 

Zobacz także: Inflacja zmniejsza zadłużenie, a ludzie tego nie dostrzegają

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Adam Stańczak

Adam Stańczak

Przed rozpoczęciem współpracy z DM BOŚ szef analiz w jednym z biur maklerskich. Od kilku lat komentator Prosto z Rynku oraz twórca biuletynu Rynki walutowe i zagraniczne. Związany z rynkiem kapitałowym od lat 90-tych.


Reklama
Reklama