Wczorajszy dzień indeks S&P 500 zakończył z minimalną stratą, nieco słabiej wypadły spółki z indeksu Nasdaq, który przecenił się o 0,6%. Z protokołu z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej wynika, że warunki gospodarcze w Stanach Zjednoczonych wciąż są dalekie od celów FOMC, a więc stanowisko wobec polityki monetarnej pozostanie akomodacyjne, aż do osiągnięcia wyznaczonych celów. FED za kluczowy czynnik decydujący o przyszłym rozwoju gospodarki uważa rozwój pandemii koronawirusa, która spada w naprawdę zaskakującym tempie – najnowszy dzienny odczyt to 64 tys. przypadków, co spowodowało spadek 7-dniowej średniej do 81 tys., a nie tak dawno, na początku stycznia, dzienna liczba nowych przypadków sięgała 300 tys., a 7 dniowa średnia niewiele mniej.
Jeżeli ten nurkujący trend się utrzyma to kluczowy czynnik dla rozwoju gospodarki w najbliższych miesiącach będzie działać wspierająco. Wczoraj poznaliśmy zaskakująco dobry odczyt sprzedaży detalicznej, która wzrosła o 5,3% m/m wobec oczekiwanego przez analityków wzrostu o 1,1%, a dziś wyniki poda amerykańska sieć supermarketów Walmart.
indeksowi WIG20 po przekroczeniu okrągłego poziomu 2000 pkt. zabrakło paliwa do dalszych wzrostów, tym bardziej, że wczorajsza sesja na rynkach rozwiniętych nie wpływała na nasz parkiet wspierająco. Po mocnym wystrzale notowań banków, wczoraj przyszedł czas na niewielką korektę. Najsłabszym walorem było Dino (-4,4%), które mocno potaniało drugi dzień z rzędu. W indeksie mWIG40, który zakończył dzień bez większych zmian, najmocniej zyskał Biomed-Lublin (+6,6%) – cały wzrost